Reklama

Incydentu nie było, ale fama poszła

26/10/2015 20:28

Ruch Kontroli Wyborów ogłosił, że w Żurawicy doszło do naruszenia przepisów wyborczych przez członków pięciu komisji wyborczych. Informacja okazała się nieprawdziwa, ale zdążyła obiec całą Polskę.

RKW podał, że w Żurawicy koło Przemyśla urzędnicy będący członkami komisji zabrali karty do głosowania do domu. Sprawa miała dotyczyć pięciu komisji obwodowych. Informację ruchu opublikował na Twitterze bloger Maciej Świrski. Podjęło ją również kilka ogólnopolskich portali internetowych[paywall]. – To jest kłamstwo, które godzi w dobre imię gminy i urzędu – podkreśla wójt gminy Żurawica Krzysztof Składowski.
– O tym, że ukazała się taka informacja, dowiedziałem się w sobotę, około godziny 22. Od razu powiadomiłem komisarza wyborczego oraz policję. Wszystkie karty były wydawane w niedzielę rano w obecności funkcjonariuszy, którzy sporządzili notatkę służbową. Byłem wtedy w urzędzie również osobiście – opowiada K. Składowski. Zapewnia, że karty do głosowania były cały czas zdeponowane w urzędzie gminy.
– O zdeponowaniu kart w urzędzie do dnia głosowania wójt powiadomił Okręgową Komisję Wyborczą w Krośnie za pośrednictwem Delegatury w Przemyślu. Wszystkie procedury zostały dochowane – mówi dyrektor przemyskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego Zygmunt Leszczyński.
– Doceniam, że powstała taka instytucja społeczna, jak Ruch Kontroli Wyborów, ale jeśli jest podejrzenie przestępstwa lub wykroczenia, to obowiązkiem każdej osoby jest zgłoszenie tego na policję lub do prokuratury – dodaje K. Składowski. – RKW podała na swojej stronie wiadomość zupełnie niesprawdzoną, zwyczajną plotkę. Nikt się nie skontaktował ze mną ani z urzędnikiem wyborczym w gminie, aby to zweryfikować – mówi.
W sobotę późnym wieczorem wysłał do RKW żądanie sprostowania. Napisał w nim, że jest zdumiony informacją na stronie ruchu. „Równie dobrze mógłbym opublikować na jakiejkolwiek stronie plotkę, że RKW jest przybudówką Al Kaidy. Tyle samo w tym prawdy” – stwierdził.
Sprostowanie zostało opublikowane. Przedstawiciel RKW wysłał też e-mailem przeprosiny do wójta. „Sytuacja już się wyjaśniła – umieściliśmy sprostowanie. Bardzo przepraszam za błędną informację, ale osoba zgłaszająca była pewna tego, co mówi, podała też swoje dane – dopiero po przemyśleniu uznała swoją pomyłkę” – napisał.
Skąd się wzięła fałszywa wiadomość? Być może zgłaszający pomylił karty do głosowania ze spisem wyborców i zgłosił rzekomą nieprawidłowość.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama