Reklama

Jak to bywało z Sylwestrem przed wiekami [ZDJĘCIA]

31/12/2020 20:09

Nowy rok w starożytnym Rzymie od roku 46 p.n.e. witano bardzo uroczyście i radośnie jako laeta dies (szczęśliwy dzień). Rzymianie wierzyli, że jeżeli pierwszy jego dzień minie wesoło, taki też będzie cały rok. Dlatego starano się spędzić ten dzień najprzyjemniej, jak tylko to było możliwe. Ludzie życzyli sobie szczęścia poprzez pocałunek i uścisk dłoni. Od tego momentu dzień ten stał się świętem noworocznym w Italii i we wszystkich prowincjach imperium.

Papież Sylwester I

Przez pierwsze trzy wieki chrześcijanie nie znali święta Bożego Narodzenia. Jego świętowanie – upamiętniające narodzenie Jezusa Chrystusa – jest obchodzone od początków IV wieku, tj. 25 grudnia każdego roku. Dzień poprzedzający obecnie Nowy Rok nosi w polskiej tradycji miano Sylwestra od imienia papieża Sylwestra I, który zmarł 31 grudnia 335 roku. Wspominany on jest w tym dniu w liturgii Kościoła rzymskokatolickiego. U zarania chrześcijaństwa duchowni tańczyli w kościołach, uważając, że zasłużą tym na łaskę boską. W 633 roku ostatecznie zakazano zabaw pogańskich w świątyniach. 

Papież Sylwester II

Pierwszy raz noc sylwestrowa była obchodzona 31 grudnia 999 roku. Rzymianie obawiali się[paywall] końca świata związanego z wejściem w nowe Milenium. Kiedy wybiła północ i nie doczekano zapowiadanej apokalipsy, zaczęto świętować. Ludzie wyszli na ulice, śpiewali, tańczyli. 1 stycznia 1000 roku papież Sylwester II dał wiernym błogosławieństwo Urbi et Orbi (miastu i światu), co stało się tradycją obowiązującą do dziś. W Polsce to imię jest używane oficjalnie od XIII wieku.

Reklama

Święto głupców

Przez następne wieki nocy sylwestrowej w Polsce – w znaczeniu dzisiejszym –  jeszcze nie obchodzono. Dzień 1 stycznia nazywano wówczas Nowym Latem. Odbywały się za to karnawały z innych okazji (zabawy, śpiewy, tańce itp.). Zaczynały się one dopiero po Trzech Królach i kończyły we wtorek przed środą popielcową. Bawiła się arystokracja, szlachta na dworach i w pałacach, mieszczanie, a zapewne także wir karnawału nie omijał chłopskich chat. Taki karnawał Kościół  nazywał nieoficjalnie świętem głupców. Nadejście Nowego Lata nie miało w religii chrześcijańskiej większego znaczenia, bo nie było jeszcze wtedy świętem nakazanym. Wszystko odmieniło się wiele wieków później.

Początki sylwestrowe

Tradycja balów sylwestrowych zawitała do Polski z Zachodu. Określenie „Nowy Rok” pojawiło się w Polsce dopiero pod koniec XVIII wieku. Koniec grudnia to radosny okres wypoczynku, celebracji wspólnych chwil z bliskimi, a także zabawy sylwestrowej. Początkowo noce sylwestrowe obchodzono głównie wśród wyższych klas, natomiast na przełomie XIX i XX wieku rozpowszechniono je także wśród uboższych sfer. Od tego czasu powstało mnóstwo lokalnych tradycji sylwestrowych, noworocznych oraz karnawałowych. Sylwestra  organizowano z rozmachem w dużych miastach (np. Wilno, Lwów, Warszawa, Kraków). Potem w mniejszych miasteczkach i we dworach. Przykładowo: na Kresy wprowadziła go księżna Maria Klementyna Potocka (ur. 1830 – zm.1903) – żona Alfreda. Była to legendarna postać na lwowskiej scenie towarzyskiej. Słynne na cały Lwów pierwsze bale sylwestrowe i inne spotkania towarzyskie organizowała w wytwornym pałacu.

Reklama

Węgrzyn, szampan i tańce

W dawnych polskich domach na Kresach, gdy zegary wybiły północ, noworoczne toasty wznoszono najczęściej kielichem szampana lub węgrzyna – węgierskiego wina wyrabianego z suszonych winogron. Preferowano tańce klasyczne (w tym walc wiedeński), choć jeszcze do lat 30. XX wieku bale rozpoczynały się polonezem. Całą zabawą kierował wodzirej, a o północy podawano kolację lub zimny bufet. Sławne bale sylwestrowe odbywały się też w zamku  Sapiehów w Krasiczynie, Potockich w Łańcucie i w pałacu Czartoryskich w Sieniawie. 

Reklama

Okres międzywojenny

Po 123 latach niewoli Polacy rzucili się w wir zabaw. Nigdy wcześniej nie było szumnych i tak powszechnych balów, jak w latach 20. i 30. XX wieku. Karnawałowe szaleństwo rozpoczynało się w tamtych czasach w noc z 31 grudnia na 1 stycznia. Organizowano szampańskie sylwestry nie tylko na salonach, w domach, prywatnych mieszkaniach, ale także w teatrach, a przede wszystkim w klubach szlacheckich, myśliwskich i oficerskich, w zamkach i pałacach oraz w restauracjach. Prasa międzywojenna dużo miejsca poświęcała tym balom. Na jej łamach miejsca zajmowali prawie zawsze ludzie z wyższych sfer.  

Wodzirej, tańce i północ

W okresie międzywojennym stawały się modne szybkie tańce towarzyskie rodem z Ameryki – fokstrot i charleston. Dla wygody do tańczenia najlepiej nadawały się krótsze i luźniejsze sukienki. Tańczono z zamiłowania do ruchu i do erotycznych gier, również po to, aby zostać zauważonym – zwłaszcza przez mężczyzn. Gdy gwarny tłum już wypełniał salę, na znak wodzireja orkiestra rozpoczynała mazurem lub walcem. Zaczynał się wielki sylwestrowy bal. Potem zegar wybijał północ. Były życzenia noworoczne, pocałunki, toasty. Bawiono się aż do rana. Do II wojny światowej najczęściej tańczono też romantyczne tango. Najbardziej popularne były piosenki: „Ta ostatnia niedziela”, „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Umówiłem się z nią na dziewiątą” i „Tango Milonga”. Śpiewano też kolędy.

Reklama

W PRL-u

Zmiana ustroju w Polsce zmieniła oblicze przedwojennego sylwestra. Był to już kraj ludu pracującego miast i wsi. To był czas, kiedy władza mogła na równi z obywatelami świętować bez żadnego konfliktu ideologicznego. Tego typu bale z czasem stały się w tradycją, do której przywykli także obywatele. Noworoczne przemówienia oraz szopka noworoczna to były jedyne momenty, gdy władza tolerowała żarty.   

Trwała ondulacja, „czysta” i ruski szampan

Odbywały się zabawy w zakładach pracy i międzyzakładowych domach kultury, hotelach i restauracjach albo domowe prywatki. Zakłady pracy gościły się nawzajem. Chłopi zapraszali robotników, robotnicy chłopów. Na stół wjeżdżał bigos, galareta, „czysta” i oczywiście radziecki szampan. Na głowach pań przeważnie trwała ondulacja i pasemka. Do fryzjera trzeba było się zapisywać z dużym wyprzedzeniem. Lata osiemdziesiąte to intensywne kolory strojów, bufiaste rękawy, szerokie ramiona, trwała mocno usztywniona lakierem do włosów i obowiązkowo ozdobiona brokatem. Mocny makijaż, a dla panów – wąsy. Bawili się także włodarze na szczeblu centralnym i wojewódzkim, na uczelniach itp. sylwester był obchodzony wesoło i hucznie, a mieszkańcy w całym kraju choć na tę jedną noc mogli zapomnieć o otaczającej ich szarej codzienności.

Reklama


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leszek - niezalogowany 2020-12-31 22:56:40

    Najbardziej zapamiętany będzie 2020 rok  zamknięte lokale i pustki na ulicach  strach przed Covidem  nasze dzieci i wnuki będą oglądać w TVP Historia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cesio - niezalogowany 2021-01-01 16:01:42

    Tak to się bawiła elita wysoko partyjna klasy robotniczej  w tamtych czasach 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości