Reklama

Jarosław kupił 100 laptopów, Przemyśl chce... 34

Większość urzędów miast i gmin złożyło już wnioski o sfinansowanie zakupu laptopów oraz dostępu do internetu dla uczniów z ich terenu, którzy nie posiadają sprzętu umożliwiającego im realizację lekcji zdalnych. Wszystko w ramach akcji #zdalnaszkoła i unijnych pieniędzy z Programu Operacyjnego „Polska Cyfrowa”. Łączna kwota to 180 mln zł.

Projekt ten jest odpowiedzią na obecną sytuację w szkolnictwie, związaną z wprowadzeniem na obszarze Polski stanu epidemii, spowodowanego koronawirusem SARS-CoV-2. Zamknięcie placówek oświatowych na wiele tygodni wymusiło nowe standardy prowadzenia zajęć edukacyjnych. Uczniowie, zamiast w szkolnych ławach, zasiadają przed monitorami komputerów. Niestety, wielu z nich nie ma dostępu do internetu lub sprzętu, na którym może realizować podstawy programowe[paywall].

Wysokość dofinansowania zależy od wielkości danego miasta lub gminy. Sugerowana cena jednego komputera lub laptopa nie powinna przekroczyć 3 tys. 500 zł, a tabletu 1 tys. 500 zł. W ciągu 6 miesięcy od otrzymania pieniędzy samorząd terytorialny będzie musiał złożyć raport z rozliczeniem poniesionych wydatków.

Reklama

W naszym regionie złożyli wszyscy

1 kwietnia br. władze czterech największych miast w naszym regonie, czyli Przemyśla, Jarosławia, Przeworska i Lubaczowa, złożyły wniosek o sfinansowanie zakupu laptopów oraz dostępu do internetu dla uczniów z terenu miasta. Przemyśl otrzymał na ten cel 100 tys. zł. Zapotrzebowanie na sprzęt zgłosili dyrektorzy szkół. Kiedy wszystko podsumowano, okazało się, że potrzebnych jest ponad 300 laptopów, 40 tabletów i ok. 150 dostępów do internetu. Za wspomniane 100 tys. zł władze chcą kupić 34 laptopy wraz z oprogramowaniem.

Jarosław otrzymał na ten cel podobną kwotę, czyli 100 tys. zł. Zapotrzebowanie na laptopy zgłosiło ponad 120 uczniów. Jak się dowiedzieliśmy od rzecznika prasowego UM w Jarosławiu Igi Kmiecik, władze miasta chcą kupić za tę kwotę ok. 80 laptopów. – Brakuje takiego sprzętu na rynku. Zdajemy sobie z tego sprawę. Obecnie walczymy o cenę. Robimy wszystko, aby kupić go jak najwięcej. Jeśli zajdzie potrzeba, dołożymy z miejskiego budżetu. Wyliczyliśmy, że może to być kilkanaście tysięcy złotych. Oprócz laptopów będzie możliwość zapewnienia uczniom dostępu do internetu. Takie przypadki także mamy. Dla dzieci będących w trudnej sytuacji finansowej chcemy ufundować pakiet, czyli laptop plus dostęp do internetu – wyjaśniła I. Kmiecik.

Reklama

Ostatecznie UM w Jarosławiu kupił aż 100 (!) laptopów o łącznej wartości 121 tys. zł oraz 16 modemów LTE do internetu bezprzewodowego o wartości 3 tys. 150 zł. Z własnego budżetu dołożył 25 tys. zł.

Przeworsk chce kupić 33 laptopy

Dokładne dane otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Przeworsku. Jak poinformowała sekretarz miasta Agnieszka Zakrzewska, w trzech szkołach podstawowych, prowadzonych przez miasto, brakuje 44 laptopów dla nauczycieli i 52 dla uczniów. Przeworsk z wspomnianego programu otrzyma 70 tys. zł. – Mieliśmy problem ze złożeniem wniosku, bo serwery nie działały, ale w końcu się udało. Mamy 70 tysięcy złotych. Chcemy za to kupić 33 laptopy. Sześć trafi do nauczycieli, 27 do uczniów. Nie stać nas na zakup większej liczby sprzętu ze względu na znaczny spadek dochodów gminy – powiedziała A. Zakrzewska.

Reklama

Burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt powiedział, że zakupiony przez władze sprzęt trafi do szkół, które będą rozdzielać go wedle potrzeb. Nie wiadomo jeszcze, ile uda się za 70 tys. zł – bo tyle dostał Lubaczów – laptopów kupić. – Cieszymy się z takiej możliwości, ale uważam, że Ministerstwo Edukacji powinno zastanowić się także nad systemem prowadzenia zajęć w obecnym czasie. Platforma edukacji zdalnej to forma, która jest protezą. Dobrą na trzy, cztery tygodnie – stwierdził.

Przemyśl chce wydać na jeden laptop prawie 3 tys. zł

Patrząc na suche liczby, bardzo dziwić może, że za 100 tys. zł władze Przemyśla chcą kupić 34 laptopy, a władze Jarosławia (dodają z własnego budżet 25 tys. zł) aż 100?! Wychodzi na to, że – mimo sporego zapotrzebowania ze strony uczniów – władze miasta nad Sanem chcą wydać na jeden laptop ok. 2 tys. 900 zł! Po co? – Rozważaliśmy zakup sprzętu poleasingowego, lecz w dużej mierze to sprzęt o bardzo różnych parametrach, często wybrakowany. Brakowało dysków twardych, różny był stan techniczny i wizualny, brakowało zasilaczy. Sprzęt nowy, w atrakcyjnych cenach, oferowany przez różne podmioty, bo i takie propozycje mieliśmy, cechowały niskie parametry w stosunku do obecnych wymagań aplikacji i oprogramowania. Wyglądało nam to bardziej na chęć wyczyszczenia magazynów z zapasów, które z jakichś powodów nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem. Z uwagi na dynamicznie rozwijający się rynek sprzętu i oprogramowania – dobre parametry sprzętu mają istotny wpływ na wydłużenie okresu, w którym który zakupiony sprzęt będzie spełniał swoją rolę. Dlatego też zdecydowaliśmy o zakupie mniejszej liczby komputerów, ale nowych. Takich, które w naszej ocenie przez co najmniej okres trwałości projektu, czyli pięć lat, będą spełniały swoją rolę. Każdy z zakupionych komputerów przenośnych dodatkowo zostanie wyposażony w oprogramowanie biurowe dedykowane placówkom edukacyjnym – wyjaśnił kierownik Biura Informatycznego UM w Przemyślu Rafał Porada.

Reklama

Pytanie: po co komputery przenośne, kupowane przez władze nadsańskiego miasta, mają być wyposażone w oprogramowanie biurowe dedykowane placówkom edukacyjnym, skoro głównym założeniem projektu ma być to, aby uczniowie mogli łatwo komunikować się poprzez e-maile czy dzienniki elektroniczne z nauczycielami? Tego nie wiadomo… Władze Jarosławia wydały na jeden laptop ok. 1 tys. 200 zł, władze Przeworska chcą ok. 2 tys. zł.

Są laptopy nawet za 1,4 tys. zł

Pogrzebaliśmy w internecie. Niewiele nam to zajęło. Jednym z pierwszym materiałów, jaki się nam wyświetlił, był ten z internetowego wydania miesięcznika Komputer Świat. Tam dowiedzieliśmy się, że wybór taniego laptopa dla ucznia nie jest łatwy. W sklepach stacjonarnych i internetowych dostępne są setki modeli wyposażonych w różne komponenty, wykonane z różną precyzją, a przede wszystkim w bardzo różnych cenach.

Reklama

„(…) Nawet jeśli komputer miałby być przeznaczony dla młodszego dziecka, nie powinniśmy decydować się na najtańsze notebooki sprzedawane w polskich sklepach. Ich wydajność jest bardzo niska, co z pewnością utrudni pociesze pracę. Odpowiednio wydajny procesor umożliwi nie tylko wygodne przeglądanie internetu w poszukiwaniu informacji potrzebnych do realizacji zleconych w szkole zadań, ale okaże się nieoceniony również w czasie tworzenia prezentacji multimedialnych, zwłaszcza tych bardziej skomplikowanych. W tanim komputerze dla ucznia ważna będzie także wydajna karta graficzna (…). W tanim laptopie dla ucznia nie powinno również zabraknąć najpotrzebniejszych złączy pozwalających podłączyć przenośne pamięci USB, zewnętrzne monitory lub projektory, a także umożliwiających zrzucenie danych z karty pamięci. Ważna jest także zastosowana w laptopie pamięć masowa. W większości przypadków będą to dyski twarde, które pozwolą zapisać nawet 1 TB danych, jednak działające wolno. Warto więc rozpatrzyć zakup taniego laptopa dla ucznia wyposażony w szybki nośnik SSD (…)” – wyczytaliśmy.

Do artykułu dołączone zostały linki do kilku rodzajów laptopów, które spełniają wszystkie kryteria, potrzebne uczniom do zdalnej edukacji. Cena jednego z nich to 1 tys. 399 zł. Są dostępne w dowolnych ilościach w jednym ze sklepów internetowych.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama