Reklama

Jarosławskie szczypiornistki wróciły na zwycięską ścieżkę

Po niespodziewanym triumfie nad wicemistrzem Polski Metraco Zagłębiem Lubin podopieczne Vita Teleky’ego poszły za ciosem i po serii rzutów karnych zwyciężyły w Koszalinie tamtejszy zespół pod nazwą Młyny Stoisław.

Spotkanie było bardzo wyrównane. Żadnej z ekip nie udało się wypracować większej niż 3-bramkowa przewagi, która jednak w mig była niwelowana. Inauguracyjne trafienie należało do najskuteczniejszej na parkiecie Pauli Mazurek. Ale do 23. min częściej na prowadzeniu były przyjezdne. Zwłaszcza dzięki bardzo dobrej postawie skrzydłowych i rozważnym rozegraniu. Po raz pierwszy na prowadzenie wyszły po trafieniu Katarzyny Kozimur w 12. min (6:7). W 17. min było 9:10, w 23. min – 12:13. Za każdym razem wyprowadzała jarosławianki na nie Julia Pietras. Końcówka I połowy należała jednak do zespołu prowadzonego przez Anitę Unijat. Wygrały ją 5:2, a bramkę ustalającą wynik po pierwszych 30 minutach zdobyła Lesia Smolich.

Kiedy w 33. min jej rodaczka Natalia Volnovyk trafiła na 19:16, a na dodatek za moment rzutu karnego nie wykorzystała Natalya Turkalo, można było mieć pewne obawy co do dalszych minut tego spotkania. Można było drżeć, czy jarosławianki nie wpadną w jakiś dołek. Czy nie dopadnie ich syndrom zniechęcenia. A moment nieuwagi w tak równej potyczce mógł kosztować wszystko. Na całe szczęście przyjezdne stanęły na nogi. I to jeszcze jak! Rozrzucały się Moniky Bancilon Novais i Magda Balsam (najlepsza zawodniczka superligi w październiku br.). Fragment między 36. a 40. min wygrały 0:4 i w owej 40. min wyszły na prowadzenie 20:21. Utrzymywały je niemal do samego finału, mimo że były zmuszone grać bez Brazylijki M. Bancilon Novais, która opuściła parkiet z gradacji kar. Znakomicie funkcjonowała na skrzydle wspomniana M. Balsam. Na kilkadziesiąt sekund przed końcową syreną Olesia Donets trafiła na 28:29 i doprawdy niewiele brakowało, aby beniaminek wywiózł komplet punktów znad morza. Niestety, w samej końcówce nie udało się zatrzymać P. Mazurek i o wszystkim musiała zdecydować seria rzutów karnych.

Tę lepiej zaczęły jarosławianki. Trafiły M. Balsam i K. Kozimur. Po drugiej stronie pomyliła się Anna Mączka. Było 0:2 i jedna nieudana „siódemka” w wykonaniu gospodyń kończyła mecz. W kolejnych próbach nie myliły się kolejno: Smolich, Pietras, Rycharska i Donets. Było 2:4, kiedy na linii 7 m stanęła Gabriela Haric. Nie zdołała pokonać Karoliny Szczurek i stało się jasne, że dwa punkty na swoim koncie zapiszą jarosławianki.

Reklama

 


Młyny Stoisław Koszalin – Eurobud Grupa JKS Jarosław 29:29 (17:15), karne: 2:4
Młyny Stoisław: Filończuk, Sach, Prudzienica – Han 4, Urbaniak 0, Mazurek 9, Mączka 4, Tracz 0, Haric 1, Volnovyk 3, Rycharska 2, Smolich 3, Borysławska 0, Tomczyk 0, Andrijczuk 3.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Backiel – Bancilon Novais 6, Balsam 6, Donets 2, Luberecka 0, Turkalo 4, Pietras 4, Strózik 1, Bieńkowska 0, Aleksandra Szymborska 0, Kozimur 6.
Sędziowały: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (obaj z Zielonej Góry). Kary: Młyny Stoisław – 8 min; Eurobud JKS – 12 min. Czerwona kartka: Bancilon Novais (48. – gradacja kar). Widzów: 1100.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości