Ciekawą ofertę dla uczniów przygotowało na zimowe ferie Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej.
– Dzisiaj cofniemy się o kilkadziesiąt tysięcy lat, do okresu zwanego paleolitem – mówi Michał Krzemiński[paywall], pracownik muzeum, który prowadzi warsztaty z cyklu „Ochrą i węglem”.
Uczestnicy zimowiska ze Szkoły Podstawowej nr 15 słuchają krótkiego wykładu o tym, jak wyglądało życie człowieka prehistorycznego. Na jakie zwierzęta polowali i z jakimi trudnościami musieli się zmierzyć, jak nasi praprzodkowie ozdabiali jaskinie, w których żyli.
Dowiadują się, jak to archeolodzy we Francji i Austrii odnajdywali na ścianach jaskiń sylwetki zwierząt i postaci ludzkich, które ówcześni namalowali węglem lub ochrą, czyli dostępnymi im naturalnymi barwnikami. Po wykładzie uczniowie wcielają się w „jaskiniowców” i malują. Za ścianę jaskini służy karton przypięty do muzealnej ściany, natomiast ochra i węgiel są prawdziwe, takie jak dwadzieścia tysięcy lat temu.
Któremuś z chłopców udało się namalować mamuta, inni malują ptaki, jeszcze inni jakieś trudne do zidentyfikowania zwierzęta albo sylwetki ludzi. Ochra w miseczce i czysta ściana – aż korci, żeby odbić na niej swoją dłoń.
Na szczęście organizatorzy zadbali o fartuchy, żeby uczestnicy warsztatów nie wracali ze śladami prehistorii na ubraniach. Na koniec prowadzący mówi, że każdy może zabrać ze sobą kawałek pomalowanej przez siebie „ściany” i Gracjan, który namalował prehistorycznego niedźwiedzia, bierze do domu swój rysunek, żeby się pochwalić historyczną wiedzą. Przyjemne z pożytecznym – tak można podsumować muzealne warsztaty, których uczestnicy po zabawie w muzeum wyszli z niego z historyczną wiedzą.

fot.Jacek Szwic
Uczestnicy warsztatów „Ochrą i węglem”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze