Trzy punkty w dwóch meczach zgromadzili na swoim koncie tenisiści stołowi Sokołowa SA. Najpierw pokonali 3:1 w Zamościu tamtejszą Akademię Zamojską, potem w takim samym stosunku przegrali przy własnym stole derbowy pojedynek z Fibrain KU AZS Politechnika Rzeszów. Mimo tego trochę niespodziewanego niepowodzenia ekipa Kamila Dziukiewicza jest już pewna gry w fazie play-off.
Rzeszowianie nie przyjechali do Jarosławia w najmocniejszym składzie, bez swojego polskiego lidera, byłego zawodnika Kolpinga FRAC, Piotra Chodorskiego (bilans: 8 – 4), ale za to z nierówno grającym Rosjaninem Michaiłem Pajkovem i młodzieżą, m.in. 18-letnim Szymonem Kolasą, który w LOTTO Superlidze rozegrał ledwie dwa mecze (jeden wygrał).
W niedzielne (12 grudnia br.) popołudnie to jednak wystarczyło. Już w inauguracyjnym pojedynku wiele szczęścia miał G. Vlasov, bo stary wyga Tomasz Lewandowski wysoko zawiesił poprzeczkę. Obecny lider Sokołowa SA rozstrzygnął tę potyczkę na swoją korzyść dopiero w pięciu setach. Ten decydujący grany był na przewagi.
I to, niestety, było wszystko, co tego dnia mieli do zaoferowania jarosławianie. Brazylijczyk E. Jouti potwierdził, że obwołanie go jednym z objawień LOTTO Superligi przed sezonem było absolutnie ponad stan faktyczny. Jeśli z prawie 40-letnim, słabiutkim w tym sezonie F. Szymańskim jeszcze sobie poradził, tak z Rosjaninem M. Pajkovem (przed pojedynkiem w Jarosławiu miał bilans 5 – 8) nie miał szans. Zrobił się remis, ale wydawało się, że Mateusz Czernik ze swoim doświadczeniem powinien wreszcie wygrać. Mierzył się z 18-letnim żółtodziobem Szymonem Kolasą. Żółtodziobem utalentowanym, ale można było liczyć, że popularny „Mati” wreszcie przełamie fatalną passę 11 porażek z rzędu. Nie przełamał. Przegrał po raz 12., stawiając swój zespół w nieciekawej sytuacji. Wiadomo było, że gospodarze mogą liczyć już tylko na dwa „oczka”. Aby tak się stało, G. Vlasov musiał pokonać swojego rodaka M. Pajkova, a jarosławski debel poradzić sobie z rzeszowskim.
Niestety, gospodarze nie dopisali do swojego dorobku nawet punktu. W rosyjskim pojedynku bowiem M. Pajkov znalazł sposób na G. Vlasova i komplet punktów pojechał do stolicy Podkarpacia.
Sokołów SA Jarosław – Fibrain KU AZS Politechnika Rzeszów 1:3
1:0: Grigorij Vlasov – Tomasz Lewandowski 3:2 (11:8, 6:11, 10:12, 11:3, 13:11)
1:1: Eric Jouti – Michaił Pajkov 0:3 (9:11, 8:11, 8:11)
1:2: Mateusz Czernik – Szymon Kolasa 2:3 (11:9, 10:12, 11:7, 10:12, 9:11)
1:3: Grigorij Vlasov – Michaił Pajkov 1:2 (11:5, 9:11, 7:11)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze