Reklama

„Kamienne serce”. O literaturze dla dzieci i dobrodziejstwie bajkoterapii

12/03/2023 12:36

Emilka dostrzegła nagle promień słońca odbijający się w kałuży. Podbiegła tam, wyrywając się mamie i chlapiąc błotem wokół. Zanurzyła rękę w błotnej kałuży i wyciągnęła coś, mocno zaciskając dłoń… Tego, co wyciągnęła i co się stało później, możemy się dowiedzieć z opowiadania Agnieszki Łaby „Kamienne serce”.


fot.Jacek Szwic
– Wszystkim polecam bajkoterapię – przekonuje Agnieszka Łaba.

Agnieszka Łaba od trzydziestu pięciu lat jest nauczycielem wychowania przedszkolnego. Pracuje w przedszkolu na Kazanowie, prowadząc grupę trzy- i czterolatków.

W ubiegłym roku za namową córki wysłała jedno ze swoich opowiadań na konkurs z okazji 10-lecia Wydawnictwa Edukacyjnego „Podręcznikarnia” w Białymstoku. Komisja konkursowa oceniła je wysoko i opowiadanie „Kamienne serce”, jako jedno z dziesięciu nagrodzonych, zostało wydrukowane w zbiorze pt. „Dzień z życia przedszkolaka”.

Opowiadania, w których głównymi bohaterami są dzieci, wprowadzają najmłodszych w świat takich wartości, jak: przyjaźń, miłość, empatia czy akceptacja. Książka ma pomóc rodzicom i nauczycielom zainteresować dzieci światem książek, a najmłodsi czytelnicy będą się utożsamiać z bohaterami – przedszkolakami i ich przygodami. 

Reklama



O czym jest to opowiadanie?

– Moje opowiadanie jest o dziewczynce Emilce, która chodziła do przedszkola i pewnego dnia, kiedy szła z mamą do placówki, w kałuży znalazła kamień w kształcie serca. W przedszkolu pani woźna powiedziała Emilce, że ten kamień przyniesie jej szczęście i faktycznie przyniósł.

A jakie? Zachęcam do przeczytania[paywall]. Akurat to było krótkie opowiadanie, ale już mam pomysł na następne, do czego znowu namawia mnie córka i obiecuje, że przygotuje do niego ilustracje. Będzie ono o małej pandzie. Liczę, że się uda. 

Reklama

Mając tak długi staż, zna Pani bardzo dobrze język dzieci, ich problemy i sposób patrzenia na świat...

– Oczywiście. To w dużej mierze pomaga mi w pisaniu opowiadań. Nie każdy wie, jak wygląda dzień w przedszkolu, jak dzieci się bawią, jak się uczą. Z jakimi problemami się zmagają. Na przykład, czym jest pierwszy dzień w przedszkolu i związane z tym emocje. Zdarza się, że w grupie nagle pojawiają się inne dzieci, nawet z innych krajów i jest problem z adaptacją i trzeba im pomóc wdrożyć się w nasze przedszkolne życie. 

Reklama

Literatura dla dzieci, zwłaszcza dla najmłodszych, rządzi się swoimi prawami?

– Ważne, by język był przystępny i zrozumiały dla dzieci, a treść atrakcyjna i zachęcająca. W tej chwili razem z koleżanką Izą Misiurą realizujemy ciekawy projekt czytelniczy, polegający na czytaniu wrażeniowym. To metoda, która pozwala na czytanie dzieciom utworów z wykorzystaniem wszystkich zmysłów dziecięcych, czyli zmysłu słuchu, wzroku, smaku, dotyku. Ta metoda już świetnie się sprawdza i wykorzystując jakiekolwiek opowiadanie, nawet z książeczki „Dzień z życia przedszkolaka”, można dzieci zainteresować. Przy tradycyjnym czytaniu w grupie, na przykład dwudziestu dzieci, nie każde z nich wysiedzi do końca i skupi się na słuchaniu. Jestem przekonana, że kiedy zastosujemy tę metodę, dzieci nie będą znudzone i lepiej odbiorą przekazywane im treści. 

Reklama

Jak wygląda to w praktyce?

– Na przykład przed świętami czytaliśmy bajkę o świątecznych pierniczkach. Potem piekliśmy w przedszkolu pierniczki, dzieci je najpierw wąchały, potem jadły, a na końcu opowiadały o przygodach piernikowego ludzika. 

To, co Pani opowiada, dowodzi, jak książeczka jest ważna w procesie wychowawczym.

– Dwa lata temu skończyłam studia podyplomowe z arteterapii i bardzo zainteresowałam się bajkoterapią, którą można wykorzystywać w różnych sytuacjach problemowych dzieci, takich jak problemy lękowe, ale żeby napisać taką bajkę, trzeba mieć ogromną wiedzę. Powstało już wiele takich bajek i jestem przekonana, że to jest dobry kierunek.

Reklama

Bajkoterapia przydała mi się, kiedy mój syn w wieku przedszkolnym miał problemy po tym, jak jego ulubione autko utopiło się w wodzie nad zalewem. Bardzo to przeżywał, płakał i nie było niczego, co mogłoby mu je zastąpić. Pani psycholog poradziła mi, żeby opowiedzieć mu o przygodach autka pod wodą. Wymyśliłam bajkę o tym, jak autko podróżowało i poznawało pod wodą różne zwierzątka.

Co wieczór opowiadałam ją i przeszło jak ręką odjął. Dlatego wszystkim polecam bajkoterapię.


fot.JS
Zbiór opowiadań „Dzień z życia przedszkolaka”.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2023-03-13 15:21:04

    ufc 286 live stream free

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości