Piłkarze IV ligi zainaugurowali rundę wiosenną sezonu 2025 - 2026. Dla zespołów z naszego regionu była to udana kolejka!
3:1. Tak, zaraz na starcie sezonu była to spora niespodzianka i kubeł zimnej wody na jeszcze nie do końca rozgrzane głowy jednego z faworytów rozgrywek. Inauguracji w Łańcucie ekipa Walerija Sokołenki miło nie wspominała. Ale z pewnością doskonale ją zapamiętała. Mimo tego, że potem (oczywiście pomijając kolejny kubełek w Nowotańcu) przyszła fantastyczna seria 14 wygranych z rzędu. Przyszedł czas na rewanż. Rewanż srogi, bo trzeci zespół w tabeli nie miał kompletnie nic do powiedzenia na sztucznej murawie stadionu miejskiego im. Mieczysława Haspla przy ul. Piekarskiej 2 w Jarosławiu. To był kapitalny początek wiosny dla JKS-u. Martwić jednak musi kontuzja lidera zespołu Wojciecha Reimana, który zszedł z murawy już w 2. min meczu. Udanie wiosnę zaczęła także wzmocniona w przerwie zimowej drużyna KS Wiązownica. Co prawda rywalizowała u siebie z outsiderem z Błażowej, ale takie potyczki niosą ze sobą spore ryzyko. Ekipa Huberta Kasi egzamin zdała na piątkę. Cenny punkt w Jaśle wywalczyła Polonia Przemyśl, która w przerwie zimowej straciła dwóch kluczowych defensorów – Marcina Sobola i Damiana Barszczaka. Bramkę na wagę remisu zdobył z rzutu wolnego Mateusz Wanat. Co ciekawe, spotkanie zakończyło się identycznym rezultatem jak w I rundzie, na stadionie przy ul. Sanockiej w Przemyślu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze