Reklama

Każdego trzeba szanować. Przemyślanie KSZO nie uszanowali

To był jeden z najgorszych, a kto wie, czy nie najgorszy występ piłkarzy ręcznych SRS Czuwaju w trwającym sezonie. Pewnie odpowiedzi mogliby poszukać, definiując pojęcie „szacunek”. Nie uszanowali rywala… Cieszyć mogą jedynie trzy punkty.

Zdecydowanym faworytem tego pojedynku był wicelider tabeli. Każde inne rozstrzygnięcie niż ich pewny triumf byłby megasensacją. Różnica w umiejętnościach, wyszkoleniu, możliwościach, doświadczeniu na korzyść przemyślan jest kolosalna. Tyle, że do teorii trzeba zawsze dodać praktykę. A praktyka w wykonaniu podopiecznych Piotra Kroczka w sobotni wieczór wyglądała źle.

Brak odpowiedniego nastawienia spotęgowane zostało pierwszymi 10 minutami meczu. To wówczas przemyślanie upewnili się, że absolutnie nic im się nie powinno stać. Zaczęło się od trafienia Konrada Bajwoluka, wyrównał Sebastian Włoskiewicz, ale potem hegemonem byli miejscowi. W 10. min było 7:2. Ten wynik skradł czuwajowcom czujność, a wzmocnił chęć do popisów i ofensywnych eksperymentów. W 18. min na parkiecie pojawił się Michał Kubisztal, ale nawet on nie potrafił zapanować nad ekstrawagancją swojego zespołu. Przemyślanie mieli fatalnie nastawione celowniki, gubili piłki w prostych sytuacjach, stąd nie można się dziwić, że przeciwnik nabierał pewności siebie. Do tego stopnia, że bramka na 5 s przed końcem I połowy Damiana Falasy ekipy udały się do szatni przy równowadze.

Reklama

II połowa zaczęła się nieźle. Wyglądało, że może powtórzyć się sytuacja ze spotkania z KSSPR-em Końskie, kiedy drugie 30 minut w wykonaniu wicelidera było palce lizać. Niestety… Tym razem ze swoistego marazmu, który sami sobie narzucili, nie wyszli do końca spotkania. Mieli przewagę, prowadzili cały czas, ale wciąż popełniali zbyt wiele błędów. Najlepszy fragment gry w ich wykonaniu miał miejsce między 52. a 55. min. Wówczas przyspieszyli nieco grę, zmienili system obrony, skutecznie finalizowali kontry i rozstrzygnęli sprawę zwycięstwa. Na 5 minut przed końcem i efektownym rzucie Pawła Stołowskiego wygrywali 31:25. Ostatnie minuty jednak odpuścili i ambitny rywal nieco zniwelował straty.

 

Reklama
SRS Czuwaj Przemyśl – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:28 (14:14)

SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Wacek 0, Biernat 4, Stołowski 4, Kubik 0, Bajwoluk 3, M. Nowak 2, A. Nowak 0, Kroczek 6, Obydź 1, Kulka 4, Maciej Kubisztal 1, Michał Kubisztal 6.
KSZO Ostrowiec Św.: Piątkowski, Baran, Kijewski – Grabowski 11, Bysiak 0, Falasa 2, Cukierski 0, Kogutowicz 4, Granat 0, Pawlik 2, Włoskiewicz 5, Chmielewski 3.
Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas (obaj z Krakowa). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; KSZO Ostrowiec Św. – 10 min. Widzów: 300.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Emigracja - niezalogowany 2019-04-14 15:04:11

    Czuwaj Przemyśl!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alvinrreforma_980 2019-05-04 07:41:53

    Do not underestimate your opponents. If you love free PC games, try this zombs royale

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama