Niecodzienne wydarzenia rozegrały się w nocy z soboty na niedzielę (24/25 bm.) na parkingu przy kąpielisku w Radymnie. Kierowca srebrnego BMW bmw próbował rozjechać grupę osób. Nagranie z tego incydentu trafiło do sieci, policja w ekspresowym tempie zatrzymała w sprawie 3 osoby, a ogólnopolskie media oszalały.
– Wczoraj przed godziną 3 w nocy dyżurny jarosławskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że w Radymnie, w rejonie zbiornika wodnego ZEK, kierujący bmw potrącił pieszego – informowała 26 lipca oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Jarosławiu asp. szt. Anna Długosz.
Wysłani na miejsce policjanci nie zastali ani ofiary rzekomego potrącenia, ani rzekomego sprawcy. Około kilometra dalej znaleźli jednak porzucone bmw z wyraźnymi uszkodzeniami.
W międzyczasie w sieci pojawiło się nagranie pokazujące, jak kierowca srebrnego bmw kręci wiraże po parkingu przed zalewem ZEK, usiłując staranować którąś ze znajdujących się na terenie osób. Na nagraniu przebija się paniczny krzyk kobiety „uciekajcie, uciekajcie”.
Jednym z najbardziej mrożących krew w żyłach scen jest moment, kiedy[paywall] nieomal dochodzi do potrącenia młodego mężczyzny w szarym podkoszulku. Auto mija go o włos, z nagrania nie wynika jednak, by chłopak doznał obrażeń.
Na nagraniu uderza fakt, że wbrew „krzykowi zdrowego rozsądku”, słyszalnemu w tle, zgromadzeni raczej nie uciekają, a przynajmniej nie oddalają się z miejsca.
Każdy, kto choć raz odwiedził miejsce zdarzenia, wie, że kilkanaście metrów poza kadrem, w kierunku zalewu, znajduje się głęboki rów, którego nie sforsowałoby srebrne bmw. I to nie ze względu na niskie zawieszenie.
W przestrzeni publicznej szybko pojawiły się głosy, że kierowca osobówki został sprowokowany, sugerowano, że jego zachowanie było odwetem za uszkodzenie auta. Tuż po opublikowaniu nagrania wiele wskazywało na to, że nie mamy do czynienia z przypadkową grupą osób, a za kierownicą nie siedział ogarnięty rządzą mordu szaleniec.
Te podejrzenia potwierdzają ustalenia policji i prokuratury. Już w niedzielę, 25 lipca, funkcjonariusze z KPP w Jarosławiu zatrzymali w sprawie 3 osoby w wieku od 19 do 26 lat.
Dwie z nich przesłuchano w charakterze świadków, trzecia – 26-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego, który najprawdopodobniej kierował bmw – ma niebawem usłyszeć prokuratorskie zarzuty z artykułu art. 160 par. 1 kodeksu karnego. Zgodnie z nim „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Mężczyzna może się spodziewać, że zostanie wobec niego zastosowany areszt.
Na razie temat jest bardzo świeży i policjanci pod nadzorem jarosławskiej prokuratury ustalają okoliczności zdarzenia.
Jeden z ogólnokrajowych portali informacyjnych, powołując się na słowa Bożeny Harasz-Wołoszyn z jarosławskiej prokuratury, rzuca na sprawę odrobinę światła, podając, że po zdarzeniu do organów ścigania nie zgłosił się żaden poszkodowany, a dwie osoby za takowe uznane zostały dopiero po intensywnych działaniach. To sugerowałoby kontekst zdarzenia.
Rewelacji tych nie potwierdza (choć i nie zaprzecza) Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Potwierdza natomiast, że kierowcę bmw i jego kompanów sprowokowały wcześniejsze nieporozumienia pomiędzy nimi a poszkodowanymi i że wcześniej doszło pomiędzy nimi do zachowań agresywnych, wreszcie, że obie grupy mogą być powiązane ze środowiskami kibicowskimi lokalnych klubów.
Warto zauważyć, że w prezentowanych rokrocznie raportach o stanie bezpieczeństwa Radymna od dawna lokalna policja wskazuje dwa główne negatywne zjawiska na terenie miasta. Są to gromadzenie się młodzieży w okolicach osiedla Jagiełły i zalewu ZEK oraz zagrożenia ze strony pseudokibiców.
Wygląda na to, że w tej sprawie możemy mieć do czynienia z jednym i drugim. Popularność Radymna jako miejsca rozrywkowo-rekreacyjnego rośnie ze względu na rozwój infrastruktury, poszerzenie bazy gastronomicznej czy regularnie organizowane tu koncerty i zabawy, a wreszcie ze względu na wygaszenie podobnego ośrodka w Radawie.
To niestety może się wiązać ze wzrostem liczy incydentów, takich jak ten z sobotniej nocy. Jeśli do tego dodać fakt, że przez Radymno przebiega front jarosławsko-przemyskiej wojny kiboli, to konkluzja jest jedna: to lato może być pracowite dla stróżów prawa z Radymna i uciążliwe dla mieszkańców.

fot.KPP Jarosław
26-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego usłyszał dzisiaj zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grupy ludzi znajdujących się na parkingu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sensacja na równi ze Sławomirem w Huwnikach.
Pewnie gówniarze obskoczyli kolesia i chcieli mu dop...ć. Koleś się wkurzył i próbował puknąć chociaż jednego. Jakaś kobita krzyczała uciekajcie ale przecież widać gołym okiem że oni to mieli w dupie i na ofiary które uciekają nie wyglądali wcale, a raczej bardziej na tych atakujących. Chłopak się pewnie bronił i teraz będzie miał z tego tytułu kłopoty. I ot teraz cała heca na pół polski jak tu jakiś świr niby niewinnych ludzi rozjeżdża.
Noo sami wymierzajmy sprawiedliwość. Przecież mógł bo mu dokuczali. Można też pierdzielnac żonę bo zupę zła zrobiła albo męża bo nie dogodził.
A co miał dać się połamać gówniarzom? W takich okolicznościach adrenalina buzuje i reaguje się irracjonalnie. Tak naprawdę nie wiadomo co tam zaszło chwile wcześniej
Tak było , zaatakowali pierwsi całe auto zniszczone więc nie było już czego ratować hehe
Byli nacpani na moje go mnie skakakali chciałem kierowcę za ryj wydrzec bo się darl wieśniaku radymniejski chodz jestem ze świętego pozamykał okna i drzwi i tyle mial szczęścia pozdrawiam H B
Chłop se przybył na imprezę zaczął ino pewno poszukał zaczepy a później wariował. Za moich czasów ino alkohol się piło czasem żeśmy zielonej przykopcili a dziś? Strach iść
Ciekawe czyim synem był że takie łagodne postępowanie, ale tak zawsze było na Komisariacie w Jarosławiu i Radymnie
Goście z ratki mają nierowno pod sufitem a gość się im napewno odwazajemnił
Sensacja na równi ze Sławomirem w Huwnikach.
Pewnie gówniarze obskoczyli kolesia i chcieli mu dop...ć. Koleś się wkurzył i próbował puknąć chociaż jednego. Jakaś kobita krzyczała uciekajcie ale przecież widać gołym okiem że oni to mieli w dupie i na ofiary które uciekają nie wyglądali wcale, a raczej bardziej na tych atakujących. Chłopak się pewnie bronił i teraz będzie miał z tego tytułu kłopoty. I ot teraz cała heca na pół polski jak tu jakiś świr niby niewinnych ludzi rozjeżdża.
Noo sami wymierzajmy sprawiedliwość. Przecież mógł bo mu dokuczali. Można też pierdzielnac żonę bo zupę zła zrobiła albo męża bo nie dogodził.