– Takiego partactwa dawno nie widziałem. Gdyby to trafiło na kogoś innego, w jakimkolwiek innym mieście, to rozpętałaby się burza. A w Przemyślu? Jaki pan, taki kram – uważają handlujący na popularnym Zielonym Rynku w Przemyślu. Chodzi o niedokończony remont chodnika nowej części placu.
Na co dzień sytuację obserwuje prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski. – Nie wiem, kto odbierał te prace, ale wygląda to fatalnie. To prosta sprawa i szybka w realizacji. Wystarczy podtrzymać tę kostkę krawężnikiem. Tymczasem pozostawiona luźno, rozłazi się, a jak przyjdzie deszcz i trochę mrozu, rozsadzi ją jeszcze dalej. Ludzie potykają się o to, najtrudniej mają matki z wózkami – opowiada R. Miłoszewski[paywall].
Trudno zrozumieć tok rozumowania fachowców, którzy remontowali ten fragment Zielonego Rynku. Od bramy wejściowej na długości ok. 20 m kostka została wsparta krawężnikiem. Dalej już nie. Dlaczego? Nie wiadomo.
Zdjęcie chodnika na Zielonym Rynku wysłaliśmy do przemyskiego magistratu. – Wykończenie chodnika rzeczywiście wymaga poprawienia. Obecny stan wynika z różnicy poziomów podłoża pomiędzy częścią wyremontowaną i tą planowaną do remontu. Zabezpieczymy chodnik przed zimą, aby zapobiec jego dalszemu wykruszaniu się. Montaż zdroju, który miał powstać na targowisku, chcemy ująć w przyszłorocznym budżecie. Miejsce przygotowane pod to urządzenie jest zabezpieczone i oznakowane – wyjaśnił rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pierwsze miejsce albo co najmniej wyróżnienie w konkursie robót spier....d o l o n y c h !!!
Urzędnik, który odbierał wykonanie tych prac i podpisał protokół odbioru winien być dyscyplinarnie zwolniony ze swego stanowiska pracy i wywalony na bruk ,widać tu całkowity brak dyscypliny pracy , odpowiedzialności za swoje urzędnicze decyzje , takie coś należy karać bezwzględnie bowiem takie beztroskie postępowanie i szastanie groszem podatnika skutkuje w Przemyślu bajzlem i podnoszeniem co rok podatków . Natomiast pan prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski nie jest od patrzenia tylko także od działania - np .pisemko do Zarządu Rady Miejskiej o tych nieprawidłowościach ,do Prezydenta miasta no ale to trzeba chcieć zrobić a nie tylko patrzyć .
Pierwsze miejsce albo co najmniej wyróżnienie w konkursie robót spier....d o l o n y c h !!!
Choma oddaj kostkę.
Urzędnik, który odbierał wykonanie tych prac i podpisał protokół odbioru winien być dyscyplinarnie zwolniony ze swego stanowiska pracy i wywalony na bruk ,widać tu całkowity brak dyscypliny pracy , odpowiedzialności za swoje urzędnicze decyzje , takie coś należy karać bezwzględnie bowiem takie beztroskie postępowanie i szastanie groszem podatnika skutkuje w Przemyślu bajzlem i podnoszeniem co rok podatków . Natomiast pan prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski nie jest od patrzenia tylko także od działania - np .pisemko do Zarządu Rady Miejskiej o tych nieprawidłowościach ,do Prezydenta miasta no ale to trzeba chcieć zrobić a nie tylko patrzyć .