– Nie ma żadnego przełomu. To, że doszło do spotkania z panem wicemarszałkiem Pilchem, na razie niewiele znaczy, bo nie padły żadne konkrety – powiedział przewodniczący zgromadzenia Maciej Partyka. Blokada drogi krajowej nr 77 w Duńkowiczkach trwa już 17 dni. I – jak zapewniają manifestujący – potrwa. Być może rozszerzy się na całą dobę.
Blokada drogi krajowej nr 77 w Duńkowiczkach w gminie Orły rozpoczęła się 3 czerwca br. o g. 7. Mieszkańcy tej, ale i sąsiednich miejscowości kategorycznie nie zgadzają się na budowę drogi łączącej „77” z terminalem kolejowym T1 w Żurawicy Rozrządowej, której wstępne plany zostały przedstawione przez wicemarszałka województwa podkarpackiego, przemyślanina Piotra Pilcha. Obecnie jedyną drogą dojazdową do żurawickiego terminala kolejowego jest ulica wiodąca przez centrum tej miejscowości. Planowana inwestycja – zdaniem pomysłodawców – ma nie tylko poprawić komunikację, ale także wspierać nie tyle rozwój, co reaktywację „suchego” portu w Żurawicy, który w przyszłości ma się stać strategicznym centrum logistycznym łączącym wschód z zachodem Europy. Jej budowa ma kosztować ok. 100 mln zł.
Tyle, że – zdaniem protestujących – wszystko odbyło się do tej pory bez ich wiedzy. Nie było żadnych konsultacji społecznych, ani z ramienia gminy, ani powiatu czy województwa.
– Po raz pierwszy dowiedzieliśmy się o tym z mediów. Że droga ma wieść między innymi w Małkowicach. Potem, przed wyborami samorządowymi pojawiła się informacja, że ma zostać przesunięta i rozpoczynać się w Duńkowiczkach. Oficjalna informacja w tej sprawie pojawiła się już po wyborach. Nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na taką formę inwestycji
– powiedział wspomniany M. Partyka[paywall].
10 czerwca br. w Duńkowiczkach odbyło się spotkanie członków zarządu województwa podkarpackiego – wicemarszałków P. Pilcha i Karola Ożoga, dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie Piotra Miąso, dyrektora Podkarpackiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych Krzysztofa Popka z mieszkańcami tej miejscowości. Miejscowości, gdzie ma powstać rondo na drodze krajowej 77 i gdzie ma się zaczynać nowa, sporna droga prowadząca do terminala T1 w Żurawicy Rozrządowej.
– tak brzmiała konkluzja po tym spotkaniu.
Pytanie tylko, po co ogłaszać przetarg na coś, co – jeśli decyzja Zarządu Województwa Podkarpackiego będzie negatywna – nie powstanie?
– Spotkanie było, ale nic z niego nie wynika. Panowie marszałkowie przyjechali, opowiedzieli to, o czym już wiemy i tyle. Żadnych konkretnych rozwiązań dla nas nie przedstawili. Kiedy zaczęły padać bardziej szczegółowe, merytoryczne pytania, usłyszeliśmy, że nie mają czasu. Wstali i wyjechali. Na razie mamy zgodę od wójta gminy Orły na protest do 30 czerwca. Blokujemy drogę, przepuszczając pojazdy służb ratunkowych, wojskowych, z żywnością, autobusy. Wytrwamy w swoim postanowieniu. Jeśli się poddamy, nie było sensu w ogóle zaczynać. Ludzie są naprawdę zdeterminowani. Chcemy rozmawiać, ale na partnerskich zasadach. Jeśli nie, zastanowimy się nad rozszerzeniem protestu na całą dobę
Reklama
– zapewnił M. Partyka.
– Oby się udało tę sprawę szybko załatwić. Powiem jedno: wykluczamy powstanie tej drogi w tym miejscu
– podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak nie widać skoro się skończył! I bardzo dobrze, trzeba to dziadostwo było rozgonić wcześniej
Jak nie widać skoro się skończył! I bardzo dobrze, trzeba to dziadostwo było rozgonić wcześniej
Przemyśl announced that the painting of road markings will definitely take place this year. He didn't change his mind, but tender perturbations and financial issues got in the way of https://vidmate.bet/.