Zawodnicy Texom Sokoła Sieniawa wygrali drugi mecz w tym sezonie. Tym razem przed własną publicznością pokonali Chełmiankę Chełm 2:1.
Już w 6. min zespół z Sieniawy wyszedł na prowadzenie. Szymon Feret dośrodkował piłkę do Karola Twardowskiego, który głową umieścił futbolówkę w siatce rywali. Chwilę później mogło być już 2:0, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał Dominik Pikiel. Po 20 minutach gry do „roboty” wzięli się w końcu zawodnicy z Chełma, ale świetnie między słupkami spisywał się Dominik Pasterczyk, który najpierw obronił strzał Jakuba Bednara, a kilka minut później uderzenie Grzegorza Bonina.
W drugą połowę lepiej weszli piłkarze Tomasza Złomańczuka, którzy napierali na bramkę Texomu. W końcu w 62. min Jakub Knap w sytuacji sam nam sam z bramkarzem pokonał Pasterczyka. Zespół z Sieniawy podrażniony stratą gola, ruszył od razu do ataku. Niecałe 20 minut później Krystian Majka zagrał piłkę w pole karne do Oskara Mazgoły, który został sfaulowany przez jednego z obrońców.
Sędzia wskazał na wapno, a rzut karny na gola zamienił Mateusz Geniec. Chełmianka nie poddawała się i próbowała strzelić wyrównującą bramkę, ale nie była w stanie przebić się przez blok defensywny gospodarzy. To sieniawianie mogli świętować w niedzielny wieczór drugi komplet punktów w tym sezonie.
Szkoleniowiec Chełmianki po spotkaniu nie ukrywał niezadowolenia z podjętych decyzji przez arbitra tego meczu: – Nie mogę krytykować orzeczeń sędziego, ale były one bardzo dziwne [...] Myślę, że sędzia, dyktując rzut karny w końcówce przy prostej sytuacji boiskowej, zdecydował o wyniku końcowym – stwierdził. Natomiast trener gospodarzy Arkadiusz Baran wspomniał, że jego drużyna nie była tego dnia w najlepszej formie:
– Początek mieliśmy znakomity, ale już w połowie tej pierwszej połowy coś się stało z moim zespołem. Chełmianka już wtedy nas przewyższała. W końcu to zespół, który zdobył wicemistrzostwo III ligi gr. IV. Wiedzieliśmy z kim się mierzymy. Chciałem chłopakom pogratulować tych trzech punktów, bo coś było nie tak dzisiaj i muszę z nimi porozmawiać co. Ich dyspozycja nie była najlepsza i dlatego te punkty tak bardzo cieszą – powiedział.
Texom Sokół Sieniawa – Chełmianka Chełm 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Twardowski 6. min, 1:1 Knap 63. min, 2:1 Geniec 81. min (karny).
Texom: Pasterczyk – Geniec, Skała, Ochał, Lis – Pikiel (82. Wolak), Wawryszczuk, Oziębło, Tłuczek (66. Jeż), Feret (57. Majka) – Twardowski (66. Mazgoła).
Chełmianka: Brzozowski – Budzyński, Błaszczuk, Bednara, Wiatrak (66. Szczodry) – Perdun (46. Panas), Piekarski, Czułowski (68. Stępień), Bonin – Knap (88. Konojacki), Myśliwiecki (66. Chwedoruk).
Sędziował: Marcin Szrek (Kielce). Żółte kartki: Czułowski, Piekarski, Brzozowski, Majka, Panas.
Widzów: 400.
Choć KS Wiązownica przegrał w minioną sobotę w Stalowej Woli 0:3 (0:1), to najwięcej po tym spotkaniu mówi się jednak o decyzjach sędziowskich. Arbiter tego meczu podyktował „Stalówce” aż pięć rzutów karnych, a goście musieli kończyć ten pojedynek w dziewięciu zawodników.
Po nieudanej inauguracji KS-u Wiązownica, trener Marcin Wołowiec dokonał przed drugim spotkaniem trzech zmian w składzie. Eryka Kiełbasę, Miłosza Gierczaka i Kacpra Wydrę zastąpili: Kornel Kordas, Michał Sitek oraz Rafał Michalik.
Początek spotkania był wyrównany. Oba zespoły miały szansę na strzelenia gola. W 23. min sędzia po raz pierwszy wskazał na wapno po faulu Grzegorza Janiczaka. Do piłki podszedł Sławomir Duda, ale posłał ją ponad bramkę. Gospodarze nie zaprzestawali ataków, co 10 minut później dało im drugi rzut karny za zagranie futbolówki ręką przez Michała Sitka. Tym razem pokonać bramkarza chciał Bartłomiej Olszewski, ale jego intencję wyczuł jednak Bartosz Matoga. Zaraz po tym świetną okazję miał Arkadiusz Kasia, ale piłka po jego strzale poleciała nad poprzeczką. W końcówce pierwszej połowy arbiter podyktował trzecią „jedenastkę” dla Stali, pokazując także czerwoną kartkę Patrykowi Kapuścińskiemu za nieprawidłowe powstrzymywanie przeciwnika. Powiada się, że „do trzech razy sztuka” – tak też było i tym razem. J
akub Kowalskiw końcu trafił do siatki rywali i Stal schodziła do szatni z prowadzeniem 1:0. W drugiej połowie również nie brakowało emocji, a groźne sytuacje były pod obiema bramkami. W 60. min drugą żółtą kartkę otrzymał Kacper Rop i Wiązownica musiała kończyć to spotkanie w dziewięciu zawodników. 10 minut później sędzia Rafał Szydełko wskazał na wapno po raz czwarty. Strzał Kitlińskiego z jedenastu metrów obronił jednak znów Matoga. W 82. min arbiter odgwizdał zagranie piłki ręką w polu karnym przez Kornela Kordasa. Do bramki trafił ponownie Kowalski. Chwilę później wynik ustalił Kosei Ivao, strzelając gola na 3:0. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę otrzymał także na ławce rezerwowych Hubert Kasia.
Na konferencji pomeczowej trener KS-u Wiązownica Marcin Wołowiec chwalił swoich piłkarzy za podjętą walkę. – Generalnie jestem dumny z mojego zespołu za to, co dzisiaj pokazał, bo walczyliśmy naprawdę na tyle, ile potrafimy. Bardziej chyba się nie dało [...] Mam nadzieję, że pozbieramy się po tym, bo widzę złość w chłopakach, ale też taką pozytywną energię, która, mimo przegranego meczu, panuje w szatni – mówił. Odniósł się on także do decyzji sędziowskich: – Mieliśmy przeciwko sobie nieźle dysponowany zespół Stali, ale jeszcze lepiej był dysponowany jeden szef na boisku, który tak naprawdę jakbyście weszli Państwo do szatni, to tam jest chyba sto pięćdziesiąt przydomków różnego rodzaju [...] Szkoda strzępić ryja co do dzisiejszych wydarzeń. Myślę, że ten sędzia nie pała do nas jakąś miłością. To jest już dłuższa znajomość [...] Oczywiście nie umniejsza to temu, że Stal Stalowa Wola wygrała ten mecz
i gratuluję im trzech punktów – dodał szkoleniowiec gości.
Stal Stalowa Wola – KS Wiązownica 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Kowalski 45. min (karny), 2:0 Kowalski 84. min (karny), 3:0 Iwao 86. min.
Stalowa Wola: Smyłek – Hudzik, Kucharczyk, Olszewski (65. Ziarko) – Soszyński, Duda (82. Stelmach), Kowalski, Lebioda (65. Marut) – Myszogląd (65. Filipczuk), Kitliński, Szuszkiewicz (72. Iwao).
Wiązownica: Matoga – Drelich, Kapuściński, Kordas (86. Rembisz), Sitek – Surmiak, Rop, Janiczak (65. Kiełbasa) – A. Kasia (46. Wydra), Michalik (65. Gierczak), Zieliński (65. Musik).
Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów). Żółte kartki: Soszyński, Rop, Sitek, Drelich, Kiełbasa, Wydra. Czerwone kartki: Kapuściński (45.), Rop (60. – druga żółta), H. Kasia (90. – poza boiskiem).
Widzów: 1000.

fot.podkarpacie live
W meczu Wiązownicy główną rolę odegrał sędzia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze