Reklama

Koszykarze Przemyskich Niedźwiadków zakończyli sezon

II-ligowe Przemyskie Niedźwiadki w pierwszym meczu I rundy fazy play-off z hegemonem trwającego sezonu Polonią Bytom upuścili sporo krwi Ślązakom, którym w pewnym momencie zaczęły się trząść ręce nie na żarty. Dzisiejszy (2 kwietnia br.) rewanż w Bytomiu – zgodnie z przypuszczeniami – był formalnością.

Rewanż zdecydowanie należał do zespołu prowadzonego przez Mariusza Bacika. I absolutnie nie ma w tym nic dziwnego. Nie jest to żadna niemiła niespodzianka ze strony Przemyskich Niedźwiadków. Bytomianie są (na razie) lepszym zespołem, byli faworytem i bardzo pewnie postawili kropkę nad „i”, awansując do II etapu play-offów. W hali „Na Skarpie” zabrakło w szeregach gości Macieja Puchalskiego, co jeszcze bardziej ograniczyło pole manewru trenerowi D. Puchalskiemu. Największym zyskiem tej rywalizacji było sporo minut na parkiecie, jakie dostali najmłodsi, czyli: Filip Olejarz, Bruno Chalicki czy Mateusz Barszczak.

Tylko początek spotkania należał do gości. Zaczęło się od punktów Konrada Strzępka, który w 3. min trafił na 2:10. Siła ognia bytomian rosła z minuty na minutę, a że jest jak na tę ligę ogromna, z łatwością w 5. min przejęli inicjatywę. Było 12:10 po „trójce” Pawła Bogdanowicza. Dwie minuty później ten sam doświadczony zawodnik trafił na 21:11 i miejscowi sumiennie budowali przewagę. Kwartę otwarcia akcją 2+1 i punktami po penetracji podsumował Szymon Daszke. Po kwadransie gry przewaga gospodarzy przekroczyła 20 punktów. Zza łuku przymierzył Paweł Respondek i zrobiło się 46:24. Po I połowie Polonia prowadziła 57:37.

Przemyślanie grali bardzo ambitnie. Próbowali różnych rozwiązań, które jednak wychodziły tylko czasami. W III kwarcie dobre momenty mieli Rafał Serwański i Jakub Kucharski, czyli dwaj zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie występowali w Polonii. Przewaga rosła. 30 „oczek” przekroczyła w 27. min, kiedy nie pomylił się Karol Jagoda – 76:45. Pól godziny gry trzypunktową akcją zakończył Sz. Daszke. 30. min – 86:52. Było jasne, że bytomianie zagrają dalej, a dla Niedźwiadków Chemart sezon się powoli kończy.

Reklama

Ostatnie jego 10 minut było wyrównane. Na parkiecie pojawiła się wspomniana młodzież, która swoim entuzjazmem i brakiem bojaźni cieszyła oko. W 33. min Karol Complak zmniejszył nieco straty (88:58), ale możliwość rotacji na każdej pozycji, jaką dysponuje M. Bacik sprawiła, że bytomscy rezerwowi nie chcieli być gorsi od „piątkowych” graczy. Najwyższe prowadzenie Polonia zanotowała w 38. min, kiedy celnym lay-up’em popisał się P. Respondek. Tą akcją przekroczył barierę 100 punktów, co pozwoliło wygrywać gospodarzom różnicą 39 punktów – 100:61.


 

Reklama

Polonia Bytom – Niedźwiadki Chemart Przemyśl 102:66 (32:16, 25:21, 29:15, 16:14)
Punkty: P. Respondek 16 (2x3), Sz. Daszke 14 (2x3), P. Bogdanowicz 13 (3x3), P. Jurczyński 11 (3x3), M. Piechowicz 11 (1x3), S. Dusiło 10, K. Jagoda 9, M. Salamonik 8, S. Dąbek 6 (2x3), T. Deja 4, M. Podulka 0, O. Suwała 0 (P); J. Kucharski 16 (3x3), R. Serwański 13 (2x3), K. Strzępek 12, G. Kowalik 5 (1x3), M. Barszczak 4 (1x3), K. Complak 4, W. Majka 4, F. Olejarz 4, K. Baran 2, M. Kindlik 2, B. Chalicki 0 (N).
Sędziowali: Miłosz Tracz i Robert Lewniński (obaj z Krakowa). Widzów: 250.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama