Kupcy z Zielonego Rynku ponownie zaapelowali do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna o zniesienie opłat targowych, obniżenie opłat za wynajmowane powierzchnie oraz za... korzystanie z toalety. Obawiają się, że po zakończeniu remontu całości popularnego zieleniaka opłaty mogą jeszcze wzrosnąć.
Kolejne pismo w tej sprawie, podpisane przez 56 osób, trafiło zarówno na biurko W. Bakuna, jak i przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Macieja Kamińskiego. To ponowny głos bezpośrednio związany z konsekwencjami, jakie przynosi trwający stan epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce. Kupcy wciąż mają pod górkę i nic nie wskazuje na to, aby ten trend się zmienił[paywall].
Tyle że – zdaniem przemyskich kupców – w innych miastach, na innych targowiskach władze pomagają, jak mogą. W Przemyślu – ich zdaniem – tego nie ma. „(...) Obserwujemy jak funkcjonują targowiska w innych miastach naszego województwa i niestety, nie doganiamy peletonu (...)” – napisali.
Swój apel podparli liczbami. Obecnie, kiedy wciąż trwa przebudowa Zielonego Rynku, kupcy za nowy punkt handlowy (tzw. budę) płacą 65 zł za metr kwadratowy. Za starą „budę” – 45 zł za metr kwadratowy. Osoby, które korzystają z nowych, odkrytych straganów, płacą 50 zł miesięcznie za punkt. Doliczyć trzeba do tego opłatę targową, która jest ruchoma, w zależności od zajmowanej powierzchni. Płacona jest codziennie. Oprócz tego – jak zaznaczyli – zmuszani są do płacenia każdorazowo za skorzystanie z toalety 1,80 zł. „(...) Sanitariaty są przecież częścią targowiska. Czy Pan, Panie Prezydencie, albo Pana pracownicy w miejscu swojej pracy płacicie za korzystanie z toalety? (...)”. Za nowy punkt handlowy o powierzchni 7 m kw. kupcy płacą 455 zł miesięcznie. Opłata targowa w uśrednionej kwocie miesięcznej to 125 zł. Trzykrotna dzienna wizyta w toalecie w miesięcznym rozrachunku daje kwotę 130 zł. Razem to 710 zł miesięcznie.
„(...) Oczekujemy od Pana wsparcia i zrozumienia sytuacji. Boimy się jednak, że kiedy zostanie zakończony remont Zielonego Rynku, opłaty jeszcze wzrosną. Dlatego już teraz pytamy, czy zamierza Pan podnieść opłaty na targowisku? Mając na uwadze powyższe, domagamy się zniesienia opłat targowych, obniżenia opłat za wynajmowaną powierzchnię i zniesienia opłat za korzystanie z toalety” – podsumowali dokument.
Stawki opłat na Zielonym Rynku nie były podwyższane od 2012 r. Obowiązują te, ustalone zarządzeniem ówczesnego prezydenta miasta Roberta Chomy z 20 grudnia 2012 r.
– Wynika z tego, że mimo rokrocznie rosnących kosztów utrzymania targowiska, a mam tu na myśli chociażby: rosnące płace, koszty energii, koszty odbioru odpadów, cena dla osób handlujących od ośmiu lat pozostaje na niezmienionym poziomie. Należy podkreślić, że stawki czynszów są adekwatne do ponoszonych przez miasto kosztów utrzymania targowiska, w tym sprzątania, dozoru, utrzymania czystości i administracji. Na początku tego roku w urzędzie miejskim odbyło się spotkanie z kupcami z Zielonego Rynku, na którym nasze stanowisko w sprawie stawek zostało przedstawione. Trudno oczekiwać, że po ośmiu latach zamrożenia stawek czynszu, mimo ciągle rosnących kosztów utrzymania targowiska i poniesienia nakładów w wysokości prawie 4,5 miliona złotych w latach 2019 i 2020, nastąpi obniżka opłat. Na spotkaniu zapewniliśmy osoby handlujące na Zielonym Rynku, że zamierzamy utrzymać opłaty na obecnym poziomie i nie ma planów ich podnoszenia – wyjaśnił prezydent Przemyśla W. Bakun.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na wszystko PiS da przecież żyjemy w kraju gdzie ma wszystko nas stać tak mówią w TVPiS codziennie i info są zasiłki koryto z MOPS GOPSu jest cudownie
Toaleta na zielonym rynku w/g mnie powinna byc bezpłatna.Nie oszukujmy się.Na rynku nie kupuja krezusi naszego grodu ale w większości emeryci,renciści oraz prawie wszyscy z pomocy socjalnej.Dla nich każda złotówka to skarb.Mamy więc problem okupacji toalet w okolicznych przychodniach a w miejscach ustronnych widać efektywna pracę stawiaczy klocków.Oczywiście koszty utrzymania i prawidłowego funkcjonowania toalety na zielonym rynku powinni ponieść tamtejsi kupcy. Takie rozwiazanie jest jak najbardziej korzystne dla mieszkańców oraz zapewnia higienę okolicy.
Interpelacja radnego jeszcze w tej sprawie nie dotarła. Jest w trakcie pisania. Pisze, ale jeszcze nie wie, do kogo.
I bardzo dobrze wam. Były truskawki po 5 zł dwa lata temu. Teraz macie po 9. A za 2 lata po 18 zł haha ciemnogród.
Nieprawda, bo teraz truskawki są tańsze po 8.50. A za rok, jak dojrzeją, będą droższe, ale dalej są tańsze niż hiszpańskie. Ale hiszpańskich lepiej nie kupować. To co kupić za 5 lat, jak nie będzie Dudy? Ot, typowy Ciemny Gród.
Obywatel i Obywatel 2 to ta sama osoba no chyba,że jesteście partnerami życiowymi i wszystko robicie razem. Więc wolę patrzeć na cenę truskawek za nawet 10 zł niż na takich dziwaków trzymających się za ręce w centrum tego grodu.
Tak zwani kupcy to w większości mieszkańcy okolicznych wiosek, jadący na krusie i bez kas, z towarem od Wojtasa albo z jakiejś giełdy.. najbardziej roszczeniowi na koszt mieszkańców miasta..
Bolo, ale jesteś bystrzak. Ja ty mnie zaimponowałeś. Teraz jest nas trzech. Haha
To nie jest wazne skąd pochodza.Ważne jest by zielony rynek swoim wyglądem oraz funkcjonowaniem był zblizony do przyjetych norm europejskich a nie azjatyckich.Pierwsze to powinno byc czysto.Sprzedawcy nie powinni waniać w dni cieplejsze kilkudniowym aż kwaśnym potem.A sprzedawany towar jak też sprzedający powinni być pod ciagłym nadzorem służb sanitarnych.Ze wzgledu na harakter rynku powinno byc jeszcze rozbudowane pomieszczenie sanitarne pozwalające się umyć dla sprzedawców po rozładunkach towaru.
@mz, poruszyłeś sedno sprawy, ja tą bandę łobuzów zwanych kupcami oceniam znacznie surowiej,miasto nie powinno się z nimi pieprzyć,nie chcą chodzić do toalety niech chodzą w pampersach.
Na wszystko PiS da przecież żyjemy w kraju gdzie ma wszystko nas stać tak mówią w TVPiS codziennie i info są zasiłki koryto z MOPS GOPSu jest cudownie
Toaleta na zielonym rynku w/g mnie powinna byc bezpłatna.Nie oszukujmy się.Na rynku nie kupuja krezusi naszego grodu ale w większości emeryci,renciści oraz prawie wszyscy z pomocy socjalnej.Dla nich każda złotówka to skarb.Mamy więc problem okupacji toalet w okolicznych przychodniach a w miejscach ustronnych widać efektywna pracę stawiaczy klocków.Oczywiście koszty utrzymania i prawidłowego funkcjonowania toalety na zielonym rynku powinni ponieść tamtejsi kupcy. Takie rozwiazanie jest jak najbardziej korzystne dla mieszkańców oraz zapewnia higienę okolicy.
Jasku,a w Krużewnikach był.