Na terenie całego kraju w tajemniczych okolicznościach umierają uzdrowiciele, znachorzy i cudotwórcy. Czy to okrutny morderca obrał ich sobie za cel, czy – jak twierdzi policja – to seria niefortunnych zbiegów okoliczności?

fot.zdjęcie autora
Michał Śmielak
Odpowiedzi na to pytanie szukajcie w debiutanckim kryminale „Zanchor” autorstwa pochodzącego z Sandomierza Michała Śmielaka. Autor dał się poznać czytelnikom za sprawą opowiadania będącego częścią antologii „Gladiatorzy”, na którą składa się 21 opowiadań stworzonych przez mniej lub bardziej znanych pisarzy i debiutantów. Właśnie ukazała się jego kryminalna powieść „Znachor”. Krzysiek – główny bohater – ma dwadzieścia lat i diagnozę dającą mu sześć miesięcy życia. Chwytając się ostatniej deski ratunku, trafia na terapię do Jakuba, tajemniczego uzdrowiciela. Wspólnie z prowincjonalnym policjantem będą musieli stawić czoło mordercy. I tak rozpoczyna się wyścig z czasem i śmiercią, w którym każdy oszukuje. Powieść czyta się jednym tchem dzięki doskonale skonstruowanej fabule, wartkiej akcji i zaskakującym zwrotom wydarzeń. Wciąga bez reszty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze