Reklama

Ludzkie serca wciąż są gorące. Dom przy Brackiej 6 jest piękny!

14 maja br. Patrycja przystąpiła do I Komunii Świętej. Okolicznościowe przyjęcie odbyło się w nowym domu przy ulicy Brackiej 6 w Skołoszowie. Była przeszczęśliwa. A jeszcze kilka miesięcy temu wspólnie z mamą i pięciorgiem rodzeństwa, nie wierzyła, że cokolwiek dobrego może ich w życiu spotkać. Na szczęście trafili na wspaniałe, często bezimienne osoby, które pomogły im spełnić marzenie.

O pani Małgorzacie Kwoce i jej sześciorgu dzieci już raz pisaliśmy. Była połowa grudnia 2015 r. Po śmierci męża została sama z sześciorgiem dzieci. Najmłodsza córka miała wówczas rok, najstarszy syn 14 lat. Poza zasiłkiem rodzinnym i świadczeniem na chorą córkę nie miała praktycznie żadnych dochodów[paywall].

Kilka lat temu wyjechali razem z mężem wyjechali do Anglii, do pracy. Zarabiali na rozbudowę domu w rodzinnym Skołoszowie. W sierpniu 2013 r. jechali do Polski po dzieci, które spędzały wakacje u babci. Jej mąż Robert poczuł się źle. Bolały go krzyże. Lekarz w szpitalu zrobił mężowi badania i powiedział, że musimy szukać dobrego hematologa. Okazało się, że choruje na białaczkę. W marcu 2014 r. znalazł się dawca szpiku. Gdy szpital wyznaczył termin, dawca się rozmyślił. Znalazł się drugi. 30 października 2014 r. doszło do przeszczepu. Mąż pani Małgorzaty poczuł się lepiej. Ale w maju br. przyszedł powrót choroby. Miał problem z okiem, na które nie widział. Przyszły kolejne badania. Diagnoza była najtragiczniejsza z możliwych – zajęty chorobą mózg. Pojechali do Brzozowa. Lekarze odmówili chemii. To był wyrok śmierci. Pan Robert zmarł w sierpniu 2015 r.

Reklama

Ludzie pomogli

Była załamana. Nie wiedziała jak z tego wszystkiego wybrnąć. Opieka nad dziećmi uniemożliwiała jej podjęcie dodatkowej pracy. Pani Małgorzata miała do spłacenia kredyty zaciągnięte na rozbudowę domu. Dwa pokoiki i maleńka kuchnia, w których mieszkali w siódemkę nie były warunkami do normalnego funkcjonowania. W Skołoszowie zauważyli fatalną sytuację tej rodziny. Jako pierwszy zareagował dyrektor szkoły, do której uczęszczają dzieci pani Małgorzaty – Jacek Makowiecki. Potem zawiązał się 6-osobowy komitet społeczny, któremu ton nadawał radny gminny Wojciech Januszko. Pomagał jak mógł proboszcz miejscowej parafii pw. Miłosierdzia Bożego ks. Mieczysław Federkiewicz. Na twarzy M. Kwoki wreszcie pojawił się uśmiech...


fot.Mariusz Godos
Dom przy Brackiej 6 w Skołoszowie przed remontem.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Dom pani Małgorzaty Kwoki (na zdjęciu z dwiema córkami) po remoncie.

Wpłaty z różnych stron

Wszyscy wymienieni, ale także wielu bezimiennych osób przyszło z pomocą. Dzięki nagłośnieniu sprawy na specjalnie stworzone konto bankowe zaczęły wpływać pieniądze. I nie bynajmniej z najbliższej okolicy, a z całej Polski, a nawet Europy! Udało się zebrać na tyle dużo, aby rozpocząć generalny remont domu. – Dowiedziałem się o tej sytuacji w połowie września 2015 roku od żony. Zaczęliśmy się od remontu dachu, który przeciekał. Ale dom nie był jedynym zmartwieniem. Zapytałem panią Małgorzatę czy ma ziemniaki i mąkę. Te pierwsze dała jedna z mieszkanek naszej miejscowości, dokładając do tego pszenicę. Mąkę przemielił młyn w Kaszycach. Kiedy właściciel dowiedział się dla kogo, nie wziął ani złotówki, a jeszcze dołożył mąki. Jeden z przedsiębiorców, który pochodzi ze Skołoszowa, a ma firmę w Krakowie zapytał mnie czy potrzebne są piętrowe łóżka dla dzieci. Bezpłatnie przekazał dwa. Jedno ufundowała firma z Tryńczy – wyliczył W. Januszko.

Reklama

– Pomagałam jak mogłam. Za sprzedane tony truskawek, które sama posadziłam, uprawiałam, kupiłam używany samochód. Zrobiłam prawo jazdy. Zdałam za pierwszym razem. Przywoziłam, odwoziłam robotników. Gotowałam im obiady. Przywoziłam cement. Woziłam piasek. Sama znalazłam na przykład na składzie złomu barierkę przed dom, pospawałam i wygląda jak nowa. Teraz posadziłam dwa razy więcej truskawek. Sprzedam i będzie na wychowanie i edukację dzieci. Jestem niezmiernie wdzięczna wszystkim ludziom dobrej woli. Dziękuję – powiedziała ze łzami w oczach pani Małgorzata.

Darczyńcy i sponsorzy:

dyrekcja, grono pedagogiczne i rodzice uczniów Zespołu Szkół w Skołoszowie, proboszcz parafii  Skołoszów i Chotyniec, firma Elektrokal Jacek Kamiński, firma Farm-Bud Janusz Biesiadecki, firma Rampex Jolanta Muszak, Caritas Archidiecezji Przemyskiej, senator Mieczysław Golba, Aukcje Charytatywne Anglia Barbara Nowocień, piekarnia Orły, apteka Medika Radymno Agnieszka Zając, Sokołów SA Zakłady Mięsne Jarosław, Marek Żminkowski (społeczny kierownik budowy), wójt, rada i pracownicy Urzędu Gminy Radymno i Laszki, GOPS Radymno, dyrekcja, grono pedagogiczne, pracownicy i samorząd uczniowski Zespołu Szkół w Laszkach, prezes PGK gminy Radymno A. Przygoński, Grzegorz Serafin (wykonanie tynków), Akcja Katolicka Święte, prezes Cecylia Baran Akcja Katolicka Archiprezbiteratu Jarosław, Przedszkole Samorządowe Radymno, Robert Motyka, Ernest Kocan, firma Anmar Andrzej Chołdowicz, firma Emiter oddział Radymno – kierownik Tomasz Bogaczyk, Marta Orłoś (przekazała materiały budowlane), firma Besta PB Rzeszów – prezes Edward Gala, Starostwo Powiatowe Jarosław, Zajazd Smyk w Radymnie, mieszkańcy Skołoszowa, którzy wyciągnęli pomocną dłoń, Józef Baran, Stowarzyszenie Giganci Radymno, OSP Skołoszów, radna Sejmiku Województwa Podkarpackiego Anna Huk, Usługi Budowlane Grzegorz Pacuła, firma Sanakiewicz, Marek Kotyla, Stanisław Sawa, Polonia z Wielkiej Brytanii, firma Tubes Poznań, firma Lorbud oddział Radymno – Małgorzata i Józef Lorenowicz, firma Greinplast Przemyśl – prezes Krzysztof Nakoneczny, Małgorzata i Piotr Bugira, Andrzej Bugira, firma Greinplast Rzeszów – prezes Robert Stefanowski, firma Kruszgeo SA Rzeszów – prezes Jan Bator, tygodnik Życie Podkarpackie, TV Pod 24, TVP Rzeszów, Radio Rzeszów, Express Jarosławski i wszyscy, którzy zapragneli być anonimowi.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    a - niezalogowany 2017-05-29 21:50:08

    bardzo ciekawe...... z tego co mi wiadomo to komunia nie była robiona w domu tylko w lokalu. Następnym razem radzę zebrać prawdziwe wiadomości a nie wypisywać bzdury

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obiektywna - niezalogowany 2017-06-01 13:29:33

    Czy komunia robiona w lokalu o czymś świadczy. Czasami te robione w domu są dużo bardziej wystawne.  Ze względów praktycznych, przy szóstce dzieci, nie wiem czy ktoś robiłby w domu, a tych wszystkich przeżyć i braku ojca dzieciom nic nie zastąpi. Tak więc nie plujmy jadem i nie zazdrośćmy, chyba nikt nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji, nawet gdyby miał mieć w lokalu co rok urodziny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dający - niezalogowany 2017-06-03 07:24:22

    Co się robi z narodem Polskim, zazdrość i nic więcej.Pytam tych którzy mają pretensje że Komunia odbyła się w lokalu, ile pomogliście tej rodzinie.A teraz pytanie co jest lepsze : dawać czy brać ?Ja zawsze proszę  Boga bym zawsze mógł i miał z czego dawać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama