Reklama

Mają dość drifterów pod oknami. Zarząd Osiedla nr 7 Winna Góra składa miastu propozycję


Pisk opon, ryk silników, kłęby dymu i brawurowe drifty kolejny rok z rzędu wzbudziły w mieście nad Sanem skrajne emocje. Są tacy, którzy z uczestnictwa w imprezie „Królowie ulicy” mają sporo frajdy, ale dla mieszkających w sąsiedztwie bywa ona coroczną zmorą. Swój głos niezadowolenia w tej sprawie wyraził Zarząd Osiedla nr 7 Winna Góra, który inaczej niż władze miasta podchodzi do organizacji tego przedsięwzięcia. Wysunął też propozycję rotacji miejsca imprezy.


W niedzielę, 8 czerwca, ulica Sobieskiego w Przemyslu kolejny już raz była areną samochodowego driftu, odbywającego się w ramach wydarzenia „Królowie ulicy” organizowanego przez przemyski Automobilklub. 32 mistrzów kontrolowanego poślizgu bawiło zgromadzoną w rejonie ulicy publiczność i jednocześnie... ponownie doprowadzało do pasji mieszkających w sąsiedztwie. O tym, że widowiskowy drift w środku miasta budzi skrajne emocje, napisaliśmy już kilka tekstów. W tym roku tuż po zakończeniu motoryzacyjnych popisów ponownie dotarły do naszej redakcji głosy niezadowolenia, płynące ze strony mieszkańców ulicy Sobieskiego. Wyartykułował je Zarząd Osiedla nr 7 Winna Góra, który chce podnieść problem uciążliwości samochodowych driftów podczas spotkania z przewodniczącymi zarządów osiedli w mieście, planowanego na 25 czerwca. Jego zdaniem, skoro wydarzenie ma swoich fanów i nic nie wskazuje na to, że organizator miałby zrezygnować z lokowania imprezy w Przemyślu, należałoby rozważyć rotacyjność lokalizacji, żeby z uciążliwościami driftów nie zawsze musieli się mierzyć wyłącznie mieszkańcy Sobieskiego.

– Są inne kręte ulice w mieście. Warto postawić sobie pytanie, dlaczego co roku to mieszkańcy wyłącznie jednej części miasta mają być obciążeni tym wydarzeniem. Według nas mogłoby mieć charakter rotacyjny i w jednym roku odbywać się w jednej części miasta, a w kolejnym w innej – sugeruje w imieniu Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra Tomasz Dziumak.

Reklama

I wylicza kilka innych, podobnych lokalizacji, w których – zdaniem zarządu osiedla – z powodzeniem można by organizować drifty. – To podobnie ukształtowane ulice Bielskiego, Paderewskiego czy Przemysława, a także szeroka obwodnica południowa miasta, dająca możliwość wytyczenia różnych torów przejazdu – mówi.

Zarząd Osiedla nr 7 Winna Góra podnosi też uciążliwość przedsięwzięcia dla mieszkańców Sobieskiego. Potworny hałas, zapach spalin, strzelanie z tłumików przez 7 godzin non stop nie sprzyja bowiem odpoczynkowi w dzień wolny od pracy. – Warto by było, by władze miasta pochyliły się też nad pomysłem wyprowadzenia tej imprezy poza miasto – mówią. – Szczególnie, że niesie ze sobą także późniejsze koszty związane z koniecznością odmalowywania linii na jezdni czy naprawy ewentualnych szkód[paywall].

Reklama

Drifty jak kukułcze jajo?

Zapytaliśmy władze miasta, czy wezmą pod uwagę propozycję, by wydarzenie „Królowie ulicy” miało charakter rotacyjny, jak również, czy rozważają zorganizowanie spotkania w powyższej sprawie z udziałem organizatora i przedstawicieli Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra? W odpowiedzi prezydent Przemyśla Wojciech Bakun wyjaśnił, że organizacja zawodów motosportowych, a także wskazanie miejsca tych zawodów zawsze leży po stronie organizatora.

– W przypadku driftu organizator szuka odcinków drogowych o stosunkowo dużej szerokości i możliwie dużej ilości zakrętów. W poprzednich latach imprezę organizowano zarówno na odcinkach ulicy Sobieskiego, jak i Paderewskiego. Ulica Bielskiego, ze względu na wyniesione przejścia, nie nadaje się do organizacji tego typu zawodów – dowodzi.

Reklama

Władze miasta wyraziły też chęć udziału w spotkaniu organizatora wydarzenia i mieszkańców ulicy Sobieskiego, jeśli zaistnieje taka potrzeba. Jeśli zaś chodzi o szanse na wyprowadzenie imprezy z miasta na teren strefy ekonomicznej, co pozwoliło uniknąć uciążliwości dla mieszkańców, włodarz Przemyśla wyjaśnia, że w strefie ekonomicznej co roku organizowane jest inne wydarzenie, pod nazwą „Speed of Sound”, polegające na czasowym pokonywaniu określonego odcinka.

– Jest to inny rodzaj imprezy organizowanej przez Automobilklub Przemyśl. Na wskazanym odcinku nie ma możliwości zorganizowania imprezy driftowej – pada w odpowiedzi.

Reklama

Co na to sam organizator?

W imieniu organizatora ulicznego driftu – Automobilklub Przemyśl – wypowiedział się jego prezes Krzysztof Zajączkowski. – Mówimy o uciążliwościach tyczących się jednego dnia w roku. Ale oczywiście, jeśli spotkanie obu stron zostałoby przez miasto zorganizowane, chętnie siądę do rozmów i podejmę dyskusję – mówi.

– Impreza „Królowie ulicy” ma określoną specyfikę i potrzebujemy krętej trasy, jak ta przy Sobieskiego. Musi być jednocześnie bezpieczna i dla oglądających, i dla uczestników – dodaje.

Organizator wydarzenia podnosi, że głosy niezadowolenia pochodzą najwidoczniej od pojedynczych osób. – Nie neguję głosu zarządu osiedla, ale z mojej wiedzy wynika, że odbiór imprezy przez mieszkańców Sobieskiego jest pozytywny, w wieloma z nich rozmawiam i mówią, że są w stanie zdobyć się na wyrozumiałość na ten jeden dzień w roku – mówi K. Zajączkowski.

Reklama

– Skoro organizator potrzebuje widocznego sygnału od mieszkańców, to może powinniśmy urządzić jakąś pikietę albo chodzić w poprzek jezdni z transparentem. Możemy to w przyszłym roku zorganizować. Natomiast już teraz, rok przed kolejną edycją, chcemy zwrócić uwagę na problem, by było odpowiednio dużo czasu na zastanowienie się nad zaproponowaną przez nas rotacyjnością. A więc impreza u nas w jednym roku, a jej powrót w to samo miejsce dopiero za kilka lat, zaś w międzyczasie organizacja wydarzenia w innych lokalizacjach – ripostują przedstawiciele Zarządu Osiedla nr 7 Winna Góra.

W kwestii proponowanych innych lokalizacji organizator wytacza swoje argumenty. – Ustawa Prawo o ruchu drogowym nakłada na mnie spełnienie wielu warunków, a ulica Sobieskiego spełnia je w 90 procentach. Reszta to moja ciężka praca. Na dwupasmowej ulicy Paderewskiego, na której zaczynaliśmy z driftami, jest bardzo wąsko i sami się z niej wycofaliśmy. Ta ulica nie wybacza błędów, nie byliśmy w stanie sprostać wymaganiom odnośnie bezpieczeństwa na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli. Na Sobieskiego mamy 3 pasy drogi, pobocza z wysokimi krawężnikami i barierkami. To wszystko zdecydowanie lepiej odpowiada wymogom organizacji takich wydarzeń. A Bielskiego jest świeżo wyremontowaną ulicą, jeszcze na gwarancji. Organizowanie tam imprezy wymagałyby odcięcia na kilka godzin od ruchu mieszkających w bocznych ulicach, dodatkowo są tam progi zwalniające. Nawet jeśli wyprowadziłbym imprezę poza miasto, też znajdą się niezadowoleni, a strefa ekonomiczna nie spełnia wymogów imprezy driftowej, bo potrzebujemy płynności zakrętów i odpowiedniej szerokości – wylicza.

Reklama

Na koniec prezes Automobilklub Przemyśl dodaje, że jeśli ponownie spełni wymogi narzucone przez prawo drogowe, w kolejnym roku także będzie się ubiegał w magistracie o pozwolenie na organizację wydarzenia na Sobieskiego.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/06/2025 09:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama