Święto nauki w jarosławskim „mechaniku” popsuł nieco deszcz. Atrakcji było może o kilka mniej, ale i tak program imprezy był bardzo bogaty i przyciągnął tłumy do szkoły przy św. Ducha. Mimo przeciwności 7. edycja pikniku „Naukowy zawrót głowy” udała się jak nigdy.
Organizatorem pikniku „Naukowy zawrót głowy” już po raz siódmy był Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. Stefana Banacha. Podobnie jak w latach ubiegłych uczniowie i nauczyciele szkoły stanęli na wysokości zadania i przygotowali moc wydarzeń, które – dzięki swej atrakcyjnej formule – zarażały[paywall] fascynacją światem nauki goszczącą w obiektach szkoły młodzież gimnazjalną, ze szkół podstawowych oraz przedszkolaków. Wśród przygotowanych pokazów znalazły się te ukazujące wyjątkową magię świata chemii, matematyki czy fizyki.
Podczas pokazów kodowania widzowie mogli zobaczyć, jak programuje się roboty, tworzy gry komputerowe, ale także steruje automatyką. Pasjonaci podziwiali pokazy sterowania dronami i robotami, poznawali zasady plotowania (tworzenie wielkoformatowych wydruków za pomocą plotera) i laserowego drukowania. Ciekawy był też pokaz potencjału inteligentnego domu oraz prezentacja możliwości współczesnej diagnostyki samochodowej.
Nieoczekiwanie dla organizatorów wielkim uznaniem cieszyły się także występy szkolnej grupy teatralnej, kolejka chętnych, by podziwiać ich kunszt, wcale nie malała, a zamiast planowanych 2 – 3 pokazów młodzi artyści ze swoim programem wystąpili aż pięciokrotnie. Nieco mniej okazale wypadła część plenerowa. Aura nie dopisała i dmuchańce oraz pokaz przygotowany przez strażaków nie odbyły się. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów kiełbasek starczyło dla wszystkich, a według szacunkowych danych szkolę odwiedziło ponad pół tysiąca osób.
– Naczelną ideą pikniku jest pokazywanie młodym ludziom płaszczyzny innego myślenia, zaciekawienie rzeczywistością, światem, życiem. To oczywiście wpisuje się w naszą naczelną filozofię pobudzania młodych ludzi do rozwijania własnych zainteresowań – mówi dyrektor placówki organizującej piknik Adam Tomaszewski.
– Przez aurę piknik nie rozwinął się tak, jakbyśmy tego chcieli, kilku punktów programu nie było. Mimo tego jestem bardzo zadowolony, bo udało się rozszerzyć inne elementy. Więcej było robotyki. Pojawiło się programowanie gier, robotów, ale także elementy automatyki, którą planujemy wdrażać w naszej szkole, otwierając klasę o takim profilu od pierwszego września – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze