Inny wynik niż zdecydowane zwycięstwo głównego kandydata do zajęcia pierwszego miejsca na finał rozgrywek zupełnie nie wchodziło w rachubę. Przemyślanie zadanie wykonali, ale rozegrali dzisiejszego (28 września br.) wieczoru przeciętny mecz.
Miejscowi popełnili szereg prostych błędów. Gdyby ktoś po raz pierwszy pojawił się na meczu SRS Czuwaju i nie wiedział, która drużyna jest która, w pierwszym kwadransie mógł odnieść wrażenie, że profesorami są kielczanie, a uczniami faworyzowani gospodarze. Szybciutko, bo w 3. min, zrobiło się 0:3. W 7. min nic z tego nie ubyło – 3:6. Znakomicie między słupkami spisywał się Kacper Zacharski. Kiedy w 8. min trafił Jakub Brzeziński i wynik brzmiał 3:7, przez trybuny przeszedł szmer zaniepokojenia. Niepotrzebnie, bo było więcej niż pewne, że kielecka młodzież już niebawem się wystrzela. I tak się stało. Kapitalne dwójkowe akcje braci Kubisztalów, szybkie, skuteczne kontry Tomasza Kulki dały w 15. min prowadzenie 11:9. Prowadzenie, które w miarę upływu czasu I połowy rosło. Rosło, bo faworyt wreszcie prezentował się na swoim normalnym poziomie. W 26. min, kiedy trafił T. Kulka, było już 20:11. Na przerwę czuwajowcy zeszli z 8-bramkową przewagą i wydawało się, że w drugich 30 minutach mogą kontynuować kanonadę.
Ale tylko tak się wydawało. Przypuszczalnie wyszli z założenia, że rywal po końcówce I połowy ma na tyle dużo w spodniach, że położy się na parkiecie i będzie prosić o jak najmniejszy wymiar kary. Nic z tych rzeczy. Kielecka młodzież pokazała ogromną wolę walki, spryt, odwagę w podejmowaniu decyzji, za co należą się im brawa. Pewnie tego wszystkiego by nie było, gdyby gospodarze II połowy nie podzielili sobie na fazy. Była faza piknikowa, była faza hibernacji. Były także fazy przebudzenia i pozytywnej energii. Mimo to wyszło marnie, bo finalnie drugie 30 minut przegrali 14:16. Chyba najważniejszym – poza końcowym wynikiem – faktem tej odsłony była pierwsza w seniorskim szczypiorniaku bramka jeszcze juniora młodszego Kacpra Kielara, który trafił na 33:24. Młodziutki skrzydłowy został wybrany MVP tego spotkania.
SRS Czuwaj Przemyśl – NLO SMS ZPRP Kielce 36:30 (22:14)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rozumiem, mecz nie stał na wysokim poziomie, ale skoro mecz był słaby to jak można określić poziom tego artykułu? I akurat byłem ze znajomym z Rzeszowa, który był pierwszy raz na meczu i muszę obalić mit, potrafił rozróżnić drużyny! :D może dziennikarze Życia nie są zbyt bystrzy i mają takie problemy? Pozdrawiam Maciej
Słyszałem za pojawił sie na hali 'pierwszy L OTNIK KORONNY?i został ciepło przywitany?WSTYD!!i tak NIC nie pomoże
Tak.Pojawil sie na meczu.Pewnie znow na krzywy ryj przylecial!!!
Rozumiem, mecz nie stał na wysokim poziomie, ale skoro mecz był słaby to jak można określić poziom tego artykułu? I akurat byłem ze znajomym z Rzeszowa, który był pierwszy raz na meczu i muszę obalić mit, potrafił rozróżnić drużyny! :D może dziennikarze Życia nie są zbyt bystrzy i mają takie problemy? Pozdrawiam Maciej
Słyszałem za pojawił sie na hali 'pierwszy L OTNIK KORONNY?i został ciepło przywitany?WSTYD!!i tak NIC nie pomoże
Tak.Pojawil sie na meczu.Pewnie znow na krzywy ryj przylecial!!!