Przy kościele pw. Chrystusa Króla w Jarosławiu powstaje długi na ponad 32 metry pomnik związany z 1050-letnią historią Polski i stuleciem odzyskania niepodległości. Dzięki prywatnym sponsorom wybudowano już fundamenty. Wsparcie obiecały władze Jarosławia, jednak go nie dały. Burmistrz tłumaczy, że prywatnie ideę wspiera, ale nie może łamać prawa.
Archiprezbiter jarosławski ks, Andrzej Surowiec, pomysłodawca i realizator pomnika jest zdziwiony takim postawieniem sprawy, jednak decyzji władz Jarosławia nie komentuje i unika dyskusji o udziale miasta w stworzeniu jedynego w swoim rodzaju monumentu. Przyznaje jednak, że taki sposób pokazania historii narodu to ewenement w skali kraju. Zapewnia, że pomnik powstanie. Co najwyżej jego budowa potrwa dłużej.
– Atmosfera odradzającej się pamięci historycznej w Polsce oraz obchody 1050-lecia Chrztu Polski podsunęły pomysł, aby dotychczasowy Pomnik Katyńsko-Smoleński rozbudować z prawej i lewej strony w duży Pomnik Pamięci Narodowej, dokumentujący jak kształtowała się nasza[paywall] tożsamość narodowa i walka o niepodległość Ojczyzny na przestrzeni dziejów, począwszy od Chrztu Polski aż do czasów pontyfikatu papieża św. Jana Pawła II – tłumaczy pomysłodawca ks. A. Surowiec.
Starania rozpoczął w ubiegłym roku planując, że monument upamiętniający najważniejsze wydarzenia z historii narodu będzie pełnił rolę patriotyczno – historyczną, będzie miejscem służącym edukacji oraz budowlą wyróżniającą miasto. Zebranie ponad tysiącletniej historii na 32 metrach nie było łatwe. Wstępne projekty konsultowano. Nanoszono poprawki. O kształcie i treści wypowiadali się miejscowi historycy, duchowni oraz historycy z Instytutu Pamięci Narodowej. Stronę plastyczną opracował Dariusz Jasiewicz, jarosławski artysta rzeźbiarz po konsultacjach m.in. z historyki i przedstawicielami Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Ideę, jak zapewnia ks. archiprezbiter wsparły władze wojewódzkie, IPN, parlamentarzyści oraz Kancelaria Prezydenta RP i władze kościelne. W końcu powstał projekt.
– Cała historia Polski na granitowych płytach przypominających zrywające się do lotu skrzydła – opisuje ks. A. Surowiec. - Gdziekolwiek projekt został pokazany, budził duże zainteresowanie, a nawet entuzjazm – dodaje.

Pomnik Pamięci Narodowej będzie miał długość 32,5 metra. Wysokość około 2,5 metra. Zostanie uzupełniony o liczącą około 4 metrów cześć poświęconą historii Jarosławia. Obejmie najważniejsze dla Polski bitwy, polskich przywódców, rycerzy, żołnierzy i przedstawicieli różnych stanów oraz inne wydarzenia znacząco wpływające na historię kraju. Będzie utrzymany w tonie patriotyczno – niepodległościowym. Jako ewenement w skali kraju będzie też, jak uważa pomysłodawca, promował Jarosław. – W przyszłości będzie to jedno z najważniejszych miejsc Jarosławia, traktowane także jako atrakcja miasta, a przy tym jeden z niewielu elementów, jaki pozostanie po naszym pokoleniu – zapewnia ks. A. Surowiec. Liczący kilkadziesiąt metrów monument będzie składał się z granitowych płyt o brzegach przypominających skrzydła z wypiaskowanymi napisami. Popiersia zostaną odlane z brązu. Dojdą elementy metalowe z płaskowników i drewniany krzyż w metalowej obudowie.
Końcem ubiegłego roku ks. A. Surowiec poprosił władze Jarosławia o pomoc finansową przy budowie pomnika. Wnioskował o 100 tys. zł. – Uznałem, że cel jest szczytny i warto się zaangażować – wyjaśnia Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia. Po przeanalizowaniu możliwości miejskiego budżetu zaproponował kwotę 50 tys. Radni dołożyli jeszcze 30 tys. ł i w tegorocznym budżecie zapisano na wsparcie budowy pomnika 80 tys. zł. Regionalna Izba Obrachunkowa podczas analizy budżetu uznała, że taki zapis jest nieprawidłowy. Miasto zamiast zmienić zapis i przekazać pieniądze w formie innych wydatków zaczęło bronić swoich racji. W efekcie 20 marca RIO stwierdziła, że uchwała budżetowa jest nieważna w części dotyczącej dotacji na budowę pomnika. Kilka dni wcześniej minął termin, do którego można było nanieść zmianę z planach wydatków miasta. Burmistrzowi pozostała tylko skarga na decyzję RIO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale jak twierdzi nic to nie da. Chociaż, jak zapewnia wspiera powstanie pomnika również prywatnie, miejskich pieniędzy przeznaczyć nie może, bo złamałby prawo.
Pomysłodawca chce, by pomnik był gotowy najpóźniej do połowy października przyszłego roku. Jeśli, by się tak stało, to w Jarosławiu obyły by się oficjalne państwowe uroczystości niepodległościowe. Byłoby to ważne wydarzenie dla miasta. – Czas płynie możemy nie zdążyć – obawia się Ks. Andrzej Surowiec. Pomnik powstaje dzięki prywatnym sponsorem. Pomysłodawca zapewnia, że będą kolejni. Pieniądze, na które liczono ze strony miasta miały pokryć koszt zakupu granitu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kazdy jest madry przed wyborami obiecuja i sie pchaja do koryta jak w rzadzie tak i na uczelniach np w Jaroslawiu
A ja bym chciał, żeby miasto dołożyło do rozbudowy sieci światłowodowej, tak, żeby każdy w mieście mógł sobie podłączyć 100 MB
Bardzo dobrze że miasto nie się nie dokłada. Księżulo stracił wpływy nareszcie!!!
Miasto ma inne potrzeby a nie pomniki stawiac !!!!Brawo panie Burmistrzu! !!!
A dzieci głosują pomniki są najważniejsze bo kasa zostaje w kieszeni
Zaraz po wyborach wparowal do pokoju nowego burmistrza z następującym tekstem:mam nadzieję że nowy burmistrz nie zapomni o parafii Chrystusa Króla niezły trzeba mieć tupet chciwa kanalia
on sobie poradzi ,za swoje nie bedzie budował to pewne , ale po co komu kolejny pomnik??? czy nie lepiej by bylo np za ta kase dac biednym dzieciom obiady w szkole ,wysłac na kolonie itp ale w tym biednym kraju i naszym miescie juz mnie nic nie dziwi np dziurawe ulice az strach jezdzic a co pare tygodni parady na rynku , swiecenie wszytkiego co sie da itd itp ,takich mamy gospodarzy
Ten biznesmen napewno sobie poradzi
Kazdy jest madry przed wyborami obiecuja i sie pchaja do koryta jak w rzadzie tak i na uczelniach np w Jaroslawiu
Czas pomników...