Reklama

Mistrzynie Polski z Lublina minimalnie lepsze

Bardzo dobry mecz z mistrzyniami Polski rozegrały dzisiaj (15 listopada br.) szczypiornistki Eurobud Grupa JKS Jarosław. Musiały co prawda uznać wyższość ekipy prowadzonej przez Kima Rasmussena, ale gospodynie w niczym im nie ustępowały. To był zespół, który chce się oglądać. Na parkiecie hali MOSiR przy ulicy Sikorskiego zadecydowały szczegóły.

Kiedy przeanalizuje się skład Perły, można tylko westchnąć z zazdrości. Jak na polskie warunki, to zespół pełen „perełek”. Gwiazd, reprezentantek kilku krajów, doświadczonych i ogranych na najwyższych szczeblach zawodniczek. Jarosławianki wcale się nie przestraszyły. Wreszcie były pewne swoich umiejętności i możliwości. Przez 60 minut toczyły wyrównaną walkę, znakomicie spisując się w obronie, co ułatwiało często kapitalne interwencje Karolinie Szczurek. Inauguracyjne trafienie zaliczyła Joanna Szarawaga. W 5. min po bramce byłej zawodniczki Perły K. Kozimur, gospodynie pierwszy, przedostatni raz w tym pojedynku były na plusie (2:1)[paywall]. Ostatni w 10. min – 4:3. Po kwadransie gry było równo (5:5), a przyjezdne miały spore problemy z dokładnym ustawieniem ataku pozycyjnego. Aktywna, twarda defensywa podopiecznych R. Moistada wybijała im kolejne argumenty. W 22. min lubliniankom udało się odskoczyć na 2-bramkowe prowadzenie, które dała Djurdina Malović. Do końca I połowy toczyła się gra bramka za bramkę i przed drugimi 30 minutami absolutnie wszystko było jeszcze możliwe.

Pochopne karne

Gospodynie , doskonale kierowane na środku rozegrania przez Valentinę Nestsiaruk i mające skuteczną egzekutorkę w osobie Martyny Żukowskiej, w 38. min, za sprawą rzutu ze skrzydła Olesi Donets, doprowadziły do remisu 13:13. Szkoda tylko, że ze skutecznym rzutem nie włączyła się Aleksandra Zimny. Poziom zaangażowania, zacięta walka, wiara w sprawienie ogromnej niespodzianki powodowały, że ten pojedynek oglądało się z przyjemnością, ale i zagryzając paznokcie. W 50. min, po kilku nielicznych w tym starciu błędach miejscowych, mistrzynie Polski niebezpiecznie uciekły na 16:19 po trafieniu Patrycji Królikowskiej. Zadanie jarosławiankom nie ułatwiała reprezentacyjna bramkarka Weronika Gawlik, która popisała się kilkoma znakomitymi interwencjami. Ale zawodniczki Eurobud Grupa JKS-u nie zamierzały się poddać. Dzięki ogromnej determinacji w 54. min miały rywalki na wyciągnięcie ręki. Trafiła z rzutu karnego M. Żukowska i było 18:19. Kolejne trzy minuty były rozstrzygające dla tego pojedynku. Chyba nieco pochopnie podyktowane dwa rzuty karne, które na bramki zamieniła Marta Gęga sprawiły, że Perła w 58. min odskoczyła na 18:22 i przewagi tej już nie zmarnowała.

Reklama



Eurobud Grupa JKS Jarosław – Perła Lublin 20:24 (8:10)
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Ciąćka – Guziewicz 0, Donets 1, Matuszczyk 3, Mikosz 1, Nestsiaruk 3, Pietras 4, Zimny 0, Żukowska 6, Strózik 0, Szymborska 0, Kozimur 2, Parandij 0.
Perła: Razum, Wdowiak, Gawlik – Olek 0, Balsam 0, Malović 2, Szarawaga 2, Więckowska 0, Gęga 7, Królikowska 5, Tatar 0, Nocuń 1, Anastacio 0, Nosek 4, Gadzina 0, Rosiak 1.
Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie) i Michał Solecki (Tarnowskie Góry). Kary: Eurobud Grupa JKS – 8 min; Perła – 8 min. Mecz bez udziału publiczności.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama