Reklama

Mniej zleconych badań, więcej kasy w kieszeni?

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu wysłała do gabinetów lekarzy rodzinnych pismo, w którym prosi o niekierowanie pacjentów, którzy tego nie wymagają, do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego placówki na Monte Cassino. – Jeśli tak dalej pójdzie, nasz system nie wytrzyma tego finansowo. Nie może być tak, że lekarz rodzinny mówi do swojego pacjenta: idź pan do szpitala. Nie tędy droga – uważa zastępca dyrektora ds. medycznych przemyskiego szpitala dr Krzysztof Popławski.

Zdaniem dyrekcji pismo to ma uporządkować pewne kwestie, związane z badaniami i diagnostyką pacjentów. – Bez przerwy otrzymujemy sygnały, że wielu lekarzy rodzinnych odsyła swoich pacjentów do naszego szpitala, choć z powodzeniem mogliby wypisać im skierowania na różne badania, aby wstępnie ustalić przyczynę dolegliwości. Nie może być tak, że wizyta trwa kilka minut i kończy się stwierdzeniem: idź pan do szpitala na SOR, tam panu porobią badania. Nie można oprzeć się wrażeniu, że w niektórych przypadkach to celowe działanie. Każdy lekarz rodzinny otrzymuje tak zwaną stawkę kapitacyjną. Im mniej zleci badań, tym więcej pieniędzy zostaje w jego kieszeni – tłumaczy dr Popławski[paywall].

SOR przynosi straty

SOR w przemyskim szpitalu na Monte Cassino nie funkcjonuje wzorcowo. Wiele było skarg pacjentów na formę i styl przyjęć. Przyczyn jest wiele, ale jedną z nich jest zbyt duża liczba pacjentów oczekujących na przyjęcie. – Wielu z nich mogłoby zostać wstępnie zdiagnozowanych przez lekarzy rodzinnych. Średnio mamy pięćdziesiąt nagłych zachorowań dziennie. Nasi lekarze są przemęczeni, jest ich coraz mniej. Cały czas się buntują. Tworzą się kolejki, pacjent, który rzeczywiście wymaga hospitalizacji, czasami musi czekać po kilka godzin. Koszty diagnostyki i badań, które powinni w wielu przypadkach ponosić lekarze rodzinni, przerzucane są na SOR. A na wszystkim cierpi pacjent. Nasz oddział przynosi straty, a jeśli obecna tendencja się utrzyma, nie wytrzyma tego nasz system finansowy – przekonuje dr Popławski. – Spotkaliśmy się już z lekarzami zrzeszonymi w Porozumieniu Zielonogórskim. Oni mieli swoje uwagi, my swoje. Będziemy się starać  dojść do konsensusu – dodał.

Reklama

Nie będę jednak kopać dołków pod koleżankami czy kolegami po fachu czy generalizować, nie w tym rzecz. Moim zdaniem, nasza przychodnia w tej kwestii jest wzorcową. Żaden pacjent nie wyjdzie od nas, jeśli nie zostanie kompleksowo i szczegółowo przebadany, ale nie wszystkie badania możemy zlecać. Życzę przemyskiemu szpitalowi, aby spełniał swoją misję, aby się rozwijał. Jestem otwarty na współpracę – podsumował.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    luki - niezalogowany 2016-05-17 20:09:50

    po pierwsze to nie szpital tylko bagno  powoli tonące w milionowe dlugi. po drugie  sam ktoregos dnia trafilem na sor z duzymi zaburzeniami serce pomoc wygladala nastepujaco  przytrzymano mnie na sali soru pol nocy po czym mialem cudownie uzdrowiec do tego stopnia ze na drugi dzien trafilem do szpitala na slowackiego dawnego wojskowego i dopiero tam udzielono mi POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2016-05-17 20:16:25

    >>Nie można oprzeć się wrażeniu, że w niektórych przypadkach to celowe działanie. Każdy lekarz rodzinny otrzymuje tak zwaną stawkę kapitacyjną. Im mniej zleci badań, tym więcej pieniędzy zostaje w jego kieszeni – tłumaczy dr Popławski<<Ależ pan doktor wymyślił? To przecież logiczne, musieliby być nienormalni ci lekarze rodzinni aby z tego nie korzystać.Do kogo innego powinien Pan kierować pretensje za ten idiotyczny przepis.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Advocat - niezalogowany 2016-05-17 20:54:15

    Czy pan dyrektor wysłał też pismo do Prokuratury ??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama