Prokuratura sprawdza, czy roboty były prowadzone zgodnie z projektem i sztuką budowlaną. Wiadomo, że mężczyzna, który zginął, pracował na czarno.
Do tragedii doszło w środę, 19 czerwca. Jak informuje policja, na terenie prywatnej posesji w Pikulicach (powiat przemyski) robotnicy pracowali przy wzmacnianiu fundamentów domu. W pewnym momencie na 57-letniego mężczyznę runęła jedna ze ścian budynku.
– Pomimo wydobycia mężczyzny z gruzowiska i udzieleniu mu pomocy przez zespół karetki pogotowia, nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon. Przemyscy śledczy pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tego tragicznego wypadku – informowała w dniu wypadku mł. asp. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Po kilku dniach od tragedii, mamy więcej informacji w tej sprawie. Według wstępnej opinii z sekcji zwłok[paywall] przyczyną śmierci były obrażenia klatki piersiowej i pęknięta aorta w kilku miejscach. Potwierdza to, że powodem zgonu było przysypanie przez elementy ściany.
Wiadomo, że było wydane pozwolenie i projekt budowlany zakładający rozbudowę, nadbudowę i przebudowę budynku jednorodzinnego. Do tragedii doszło, gdy odkopywano fundamenty, aby je wzmocnić betonem. Do ustalenia pozostaje, czy ściana była odpowiednio zabezpieczona.
Prokuratura bada, czy wszystko było robione zgodnie z projektem i sztuką budowlaną. – Badamy, czy zakres prac nie wykraczał poza zatwierdzony projekt – mówi Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Prace prowadził mężczyzna, który ma zarejestrowaną działalność gospodarczą. Jego dwóch pomocników – w tym mężczyzna, który zginął – pracowali na czarno. W tym momencie nie wiadomo, jakie posiadali umiejętności i przeszkolenie w zakresie prowadzonych robót. Wszystko wskazuje na to, że nie mieli kursów BHP i badań lekarskich.
Mężczyźni, którzy pracowali na budowie, byli trzeźwi. Wyniki badań krwi 57-latka będą znane za jakiś czas, ale nic nie wskazuje, aby był pod wpływem alkoholu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
[*]