– Nazywano nas żartobliwie „pigułami”, ale za to najpiękniej prezentowałyśmy się na pochodach pierwszomajowych – wspomina Danuta Suchorzepka, absolwentka szkoły medycznej w Przemyślu, obecnie dyrektorka tej placówki.
Dokładnie 4 stycznia 1945 r. rozpoczęła się nauka w Państwowej Szkole Higienistek i Położnych w Przemyślu. Nieco ponad półtora roku później – 15 września 1946 r. – rozpoczyna działalność Wojewódzka Szkoła Pielęgniarstwa. Właśnie one zapoczątkowały kształcenie w zawodach medycznych w Przemyślu. Choć przez 70 lat szkoła wielokrotnie zmieniała nazwę, raz łącząc się z innymi, to znów rozdzielając, dzisiejsze Medyczno-Społeczne Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego kontynuuje tę tradycję.
– Większość średniego personelu w szpitalach Przemyśla, Żurawicy, Jarosławia, Lubaczowa i Przeworska oraz w przychodniach, aptekach i innych zakładach opieki zdrowotnej w tych powiatach to nasi wychowankowie. Ratownicy medyczni, którzy docierają karetką pogotowia do wypadków lub na wezwanie chorego w Przemyślu i w powiatach ościennych to także nasi absolwenci – mówi Danuta Suchorzepka.
Jako absolwentka tej szkoły ma z nią wiele wspomnień. – Już od pierwszych dni uczono nas wiedzy o człowieku i jego potrzebach. Nadrzędne wartości, które nam zaszczepiano, to odpowiedzialność, dokładność, sumienność – opowiada.
Panowała surowa dyscyplina, nauczycielki dbały o punktualność i wdrażały zasady pracy. Jedną z oznak był strój. – Każdy oddział klasowy wyróżniał się kolorem munduru, a wszystkie miałyśmy białe, wykrochmalone kołnierzyki i mankiety. Sobota nie była dniem wolnym od nauki, ale wyjątkowo nie nosiłyśmy wtedy mundurów – wspomina D. Suchorzepka.
– Te kołnierzyki i mankiety były dla nas utrapieniem, ale wspominam je z sentymentem. Kształtowały w nas poczucie obowiązku, uczyły, jak dbać o wizerunek pielęgniarki i zawodu pielęgniarskiego – mówi Elżbieta Lewandowska, absolwentka szkoły, a obecnie przewodnicząca Podkarpackiej Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Są i inne sentymentalne wspomnienia. – Pamiętam, że za praktyki szpitalne otrzymywałyśmy wynagrodzenie. Myślę, że wiele z nas pamięta długą kolejkę do małego okratowanego okienka kasowego przy szpitalu na ulicy Rogozińskiego – wspomina pani Danuta.
– Nazywano nas żartobliwie „pigułami”, ale za to najpiękniej prezentowałyśmy się na pochodach pierwszomajowych, gdzie każda z nas niosła w ręce papierowy kwiat jabłoni. Z tego słynęłyśmy – opowiada.
Na przestrzeni lat „Medyk” zmieniał swoje oblicze i strukturę, a zmiany systemowe wprowadzały zmiany w systemie kształcenia. Kiedyś szkoła słynęła z nauki przyszłych pielęgniarek i położnych, teraz nauka średniego personelu odbywa się na poziomie szkół wyższych. Nie ma już więc obrzędów czepkowania i paskowania, czyli uroczystego nałożenia uczennicom czepków, a później pasków na czepki, które oznaczały kolejne stopnie wtajemniczenia zawodowego.
Jedną z najważniejszych inwestycji ostatnich lat jest nowa sala gimnastyczna oraz odnowienie elewacji. Jednak, co ważniejsze, szkoła ciągle wyposaża się w nowoczesne sprzęty do praktycznej nauki zawodu, a sale wykładowe należą do najlepszych na Podkarpaciu.
W ciągu 70 lat szkołą kierowało 9 dyrektorów i 10 wicedyrektorów i 21 kierowników szkolenia praktycznego i teoretycznego. Nauczanie przedmiotów zawodowych prowadziło 176 nauczycieli oraz 102 nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących. Ponadto pracowało tu 3 doradców metodycznych, 8 kierowników internatu, 32 wychowawców internatu, 22 pracowników administracji i 47 obsługi.
Przez 70 lat szkołę ukończyło 9995 absolwentów kształconych w 16 zawodach. Dyplom położnej otrzymało 2230 osób, a dyplom pielęgniarki – 5063. Obecnie w szkole uczy się ok. 300 uczniów i słuchaczy. Zajęcia dydaktyczne prowadzi 35 nauczycieli, a szkołę obsługuje 14 pracowników administracji i obsługi.
Dyrektorzy (ze względu na fakt, że obecna szkoła medyczna jest kontynuatorką kilku placówek, lata sprawowania funkcji mogą się pokrywać): Dr Stefan Kaczor (1945 – 1955), s. Świętosława Chowaniec (1946 – 1949), dr Witold Tokarz (1949 – 1952), Anna Tobiasz (1952 – 1953), Zofia Kaczor (1955 – 1964), Czesława Sroczyk (1953 – 1979), Bronisława Rajtmajer (1979 – 1986), Teresa Dziób (1986 – 1991), mgr Anna Michalik (1991 – 2012), Danuta Suchorzepka (od 2012).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A ja zaluje ze chodzilam do tej szkoly,pracuje ponad 30 lat i niczego sie w tym Przemyslu nie dorobilam oprocz garba
Na zdjeciu widzę Panią Profesor Ewę Dudek. Pozdrawiam serdecznie.
A ja widze DANKE I ELKE -----GWIAZDY
Bardzo mile wspominam lata spędzone w tej szkole, pozdrawiam serdecznie najlepsza wych na świecie mgr Annę Cieszkowska oraz panią dyrektor Annę Michalik
Absolwentka rocznik 1977 Bardzo miło wspominam lata spędzone w szkole niezapomniane chwile które na zawsze zostaną w mojej pamieci. WIELKI SZACUNEK DLA PANI DYREKTOR SROCZYK PANI PROFESOR MARKIEWICZ PANA PROFESORA SZEWCZYKA PANI PROFESOR KRAWCZYK ORAZ PANI PROFESOR EWY DUDEK. OBECNIE PRACUJĘ 40 LAT W KRAKOWIE i szkola pielęgniarska i Przemysl na zawsze zostaną w mojej pamięci.............................
A ja zaluje ze chodzilam do tej szkoly,pracuje ponad 30 lat i niczego sie w tym Przemyslu nie dorobilam oprocz garba
Na zdjeciu widzę Panią Profesor Ewę Dudek. Pozdrawiam serdecznie.
A ja widze DANKE I ELKE -----GWIAZDY