Do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie pod koniec lipca wpłynęła skarga mieszkańców osiedla Bakończyce i okolicznych ulic na uciążliwości, jakie powoduje działalność Wytwórni Mas Bitumicznych przy ulicy Gospodarczej w Przemyślu. Jest na niej około 200 podpisów. Autorzy pisma mają dość uciążliwego sąsiedztwa.
Mimo, że od startu działalności asfalciarni na terenie podstrefy Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej upłynęły już 3 lata, mieszkańcy osiedla Bakończyce wciąż nie mogą się pogodzić z faktem, że ktoś zgodził się na ulokowanie tego typu inwestycji w miejscu, które znajduje się blisko zabudowań mieszkalnych, szkół, uczelni, przedszkoli, hospicjum, ZOL czy ośrodka rehabilitacyjnego dla niepełnosprawnych. Powstanie zakładu w tym miejscu od samego początku budziło ich sprzeciw, ale machiny administracyjnej – mimo protestów (które miały miejsce w 2019 roku) – nie udało się zatrzymać. Inwestycja, realizowana przez prywatną firmę, uzyskała pozytywną opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Ówczesny wojewoda podkarpacki Ewa Leniart uchyliła też wcześniejszą decyzję prezydenta Przemyśla, który odmówił wydania pozwolenia na budowę zakładu, wskazując na wady owego dokumentu i dziejących się wokół niego procedur. Zatwierdziła tym samym projekt budowlany i wydała pozwolenie na budowę. Pisaliśmy o tym m.in. w 2021 roku. Wśród niezgadzających się na lokalizację zakładu w miejscu, w którym inwestycja powstała, pojawiły się też wątpliwości co do zgodności wydajności posiadanych przez inwestora maszyn do planowanej produkcji z dostępną charakterystyką tych urządzeń (tej kwestii także poświeciliśmy jeden z materiałów).
Choć upłynęło kilka lat od startu działalności wytwórni mas bitumicznych, nie milkną głosy niezadowolenia mieszkańców, którzy twierdzą, że z uciążliwościami wynikającymi z jej sąsiedztwa muszą się mierzyć na co dzień.
Mieszkający na osiedlu Bakończyce podkreślają, że są narażeni na dokuczliwe zapachy[paywall].
– To uciążliwy sąsiad, którego działalność zaburzyła nasz wcześniejszy komfort życia i wypoczynku. Zanim powstał zakład, zawsze było tu czysto, pachnąco, zielono. Ja wprowadziłam się tu z powrotem po kilku latach nieobecności i zauważam, że rano, kiedy wiatr wieje w naszą stronę, niesie się wraz z nim uciążliwy zapach. Rankiem, szczególnie w upalny dzień, chcielibyśmy sobie przewietrzyć mieszkania, a tymczasem zmuszeni jesteśmy zamykać okna, by go nie czuć – mówi jedna z mieszkanek.
Reklama
– Nie wiem też, jakie negatywne skutki wyjdą za kilka lat. Do zapachu jeszcze można by się przyzwyczaić, ale nie wiemy, co jest wydalane z kominów, jakie związki chemiczne unoszą się w powietrzu i co tak naprawdę wdychamy – dodaje. – Bywa i tak, że przykry zapach wyczuwalny jest już w niedzielę wieczorem – wtrąca inny z naszych rozmówców.
– Osiedle na Bakończycach się rozrasta, powstają nowe bloki, mamy tutaj też ogródki działkowe, szkoły, przedszkola... A nikt nie wziął pod uwagę, że lokowanie takiego zakładu w ich niedalekim sąsiedztwie to nie najszczęśliwsza decyzja – słyszymy.
Reklama
Mieszkańcy podnoszą, że w obecnych czasach, kiedy tak duży nacisk kładzie się na ekologię i jakość powietrza i każe ludziom wymieniać piece, taki krok wydaje się niezrozumiały.
– Kilkanaście lat temu, kiedy powstawała obwodnica Jarosławia, władze Jarosławia firmie prowadzącej otaczarnię asfaltu dały zgodę na działalność jedynie na 3 lata, czyli na czas trwania inwestycji. Potem musiała się zamknąć. A w Przemyślu inwestor dostał pozwolenie na wprowadzenie z instalacji gazów i pyłów do powietrza do 31 października 2029 roku – mówi Krzysztof Sycz, który reprezentuje grupę mieszkańców narzekających na uciążliwości związane z sąsiedztwem zakładu w Przemyślu. A ci dodają, że problemem jest wyłącznie profil działalności firmy. – W strefie działa też fabryka okien, ale ona w niczym nam na przeszkadza, nie emituje żadnych hałasów czy przykrych zapachów. A asfalciarnia niestety tak. Co więcej nie wiemy, co za tym zapachem idzie i co wdychamy.
Ubiegłoroczna kontrola (w dniach 4 – 6 czerwca 2024 r.), jaką WiOŚ w Rzeszowie zlecił po interwencji mieszkańców, nie wykazała uciążliwości zapachowych (w piśmie pokontrolnym jest jednak adnotacja, iż nie można wykluczyć występowania tego typu uciążliwości w innym okresie). Natomiast wcześniejsza z 2023 r., dotycząca emisji substancji zanieczyszczających, wykazała, że była ona na poziomie niższym niż określony w decyzji prezydenta miasta (w 2024 r. nie wykonywano pomiarów emisji zanieczyszczeń).
Autorzy pisma do GiOŚ obawiają się negatywnego wpływu działalności zakładu na własne zdrowie i środowisko naturalne.
– To w linii prostej jakieś 650 – 700 m od naszych bloków. W parku bawią się przedszkolne dzieci, a użytkownicy działek, wypoczywając na nich, chcieliby wdychać świeże, czyste powietrze, wolne od substancji chemicznych. Nikt nas nie pytał o to, czy zgadzamy się, by mieć w okolicy taką inwestycję – podkreślają, dodając, że takie sąsiedztwo może mieć też wpływ na spadek wartości mieszkań.
– Planowane jest rozpoczęcie budowy bloków mieszkalnych w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej. Nowi nabywcy być może nie są świadomi istnienia i funkcjonowania fabryki mas bitumicznych w bezpośrednim sąsiedztwie, co może prowadzić do poważnych rozczarowań – wtrąca wspomniany już K. Sycz.
Reklama
W lipcowym piśmie skierowanym do GIOŚ w Warszawie podpisami pod nim mieszkańcy (m.in. ulic I Armii Wojska Polskiego, ale też Herburtów, Sobótki, Cegielnianej, Pikulic, jak i przedstawiciele ZPSM w Przemyślu, Prywatnego Przedszkola im. M. Montessori, PSONi koło w Przemyślu ŚDS przy Bakończyckiej) żądają (cyt.) „wstrzymania działalności fabryki do czasu przeprowadzenia szczegółowych, niezależnych badań środowiskowych i zdrowotnych oraz podjęcia decyzji o zmianie jej lokalizacji". "Mamy prawo do życia w czystym i bezpiecznym środowisku” - piszą. Wsparcie dla ich działań wyraził rektor Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Przemyślu dr hab. Marek Deląg, prof. PANS, wyrażając zaniepokojenie skutkami prowadzenia prac przez wytwórnię i jednocześnie przyłączając do kierowanego przez mieszkańców Bakończyc do różnych instytucji apelu o skontrolowanie sprawy. Podobne stanowisko wyraziła Rada Rodziców działająca przy Zespole Szkół Usługowo-Hotelarskich w Przemyślu, potwierdzając przykre zapachy pojawiające się w okolicy szkoły.
W związku z pismem skierowanym przez mieszkańców do GiOŚ w Warszawie skontaktowaliśmy się też z właścicielem firmy prowadzącej Wytwórnię Mas Bitumicznych w Przemyślu. Odmówił komentarza w sprawie, podkreślając, że prowadzi legalną działalność.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze