Prawdopodobnie od 11 kwietnia br. rozpocznie się w Przemyślu wielka akcja malowania poziomego oznakowania ulic. W związku z tym kierowcy muszą się liczyć z niewielkimi utrudnieniami.
W ciągu kilku ostatnich tygodni otrzymaliśmy wiele sygnałów od naszych czytelników, przede wszystkim kierowców, o fatalnym oznakowaniu przemyskich ulic. – Oznakowanie poziome woła o pomstę do nieba. Białej farby na wielu głównych arteriach miasta już praktycznie nie widać. Pasy na przejściach dla pieszych są w wielu miejscach praktycznie niewidoczne. Ci, co jeżdżą tymi ulicami codziennie, wiedzą, jak jechać. Przyjezdni mogą mieć problemy. Taka sytuacja trwa od kilku miesięcy i chyba najwyższa pora, aby się tą sprawą zająć – pomstuje jeden z kierowców[paywall].
Inny dodaje, że przydałoby się także pozimowe mycie i malowanie sygnalizatorów świetlnych, bo zebrało się na nich sporo kurzu i innych nieczystości.
Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu 31 marca br. zakończył sezon zimowy. 1 kwietnia br. rozpoczęła się akcje „wiosna”. 22 marca br. rozstrzygnięty został przetarg na „oznakowanie poziome ulic na terenie miasta Przemyśla w 2016 roku”. Stanęło do niego pięć firm, co ciekawe, żadna z Przemyśla lub okolic. Były za to oferty m.in. z: Karczewa, Kielc czy Poznania. Najbardziej „ceniła się” się spółka „Emaldrog.pl” z Głogowa Małopolskiego, która była gotowa wymalować pasy na przemyskich ulicach za ponad 296 tys. zł. ZDM wybrał ofertę tarnowskiego Przedsiębiorstwa Drogowego „Efektar” za 218 tys. 741 zł.

fot.Mariusz Godos
Problemem mogą być te ulice, na których jest tak zwane podwójne oznakowanie ze względu na prowadzone w przeszłości remonty. Takim przykładem może jest być choćby ulica Krakowska, gdzie bardzo trudno jest zlikwidować tymczasowe żółte oznakowanie poziome.
– Prace mają ruszyć w drugiej połowie kwietnia, ale będziemy nalegali, aby firma rozpoczęła je już 11 kwietnia. Do tego czasu zamierzamy wykonać pozimowe remonty cząstkowe ulic, które wymagają naprawy. Firma z Tarnowa ma trzy tygodnie na wykonanie zlecenia. Problemem mogą być te ulice, na których jest tak zwane podwójne oznakowanie ze względu na prowadzone w przeszłości remonty. Takim przykładem jest choćby ulica Krakowska czy Wybrzeże Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie bardzo trudno zlikwidować tymczasowe żółte oznakowanie poziome. Ta farba trzyma się znakomicie i pomóc może jedynie frezowanie nawierzchni – tłumaczy dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
Dyrektor zapewnia, że równocześnie prowadzone będą prace porządkowe przy sygnalizatorach świetlnych. – Wszystkie zostaną dokładnie przeglądnięte, umyte, a tam gdzie trzeba odmalowane. Podobnie rzecz się ma z barierkami między chodnikami a ulicami – powiedział.

fot.Mariusz Godos
Wszystkie sygnalizatory świetlne zostaną dokładnie przeglądnięte. Oczywiście umyte, a tam gdzie trzeba i odmalowane.
Jak co roku w maju lub czerwcu można się spodziewać potężnych ulew, które nie omijały Przemyśla, powodując miejscowe podtopienia, zwłaszcza w okolicach Wybrzeża Jana Pawła II, Wilsona czy Krasińskiego. Niektórzy fakt ten zrzucali na karb niedrożnych studzienek ściekowych. 18 marca br. rozstrzygnięty został przetarg na „oczyszczenie studzienek ściekowych i przykanalików oraz separatorów na terenie miasta Przemyśla w 2016 roku”. Wygrały go firmy: Kanalizacja Polska KAN-POL Roberta Gniadka z Krakowa oraz spółka „Spectare” z Warszawy. Ta pierwsza wyczyści studzienki za 76 tys. zł, druga zajmie się separatorami za 36 tys. 733 zł.
– Wszystkie studzienki ściekowe zostaną w ciągu trzech tygodni wyczyszczone. To jednak takie uogólnienie, bo wiadomo, że każda z nich ma osadniki i te będą przywracane do używalności. W nich zbierają się wszelkie nieczystości przez co tworzy się niedrożność – podsumował J. Cielecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.proponowalbym najpierw remont dróg a potem malowanie . Pozdrawiam
Znając"naszych"specjalistów to miasto będzie sparaliżowane!
Pewnie jak zaczną malować pasy to akurat jak będą godziny szczytu.
Dziury na czarno pomalujcie będzie super.
proponowalbym najpierw remont dróg a potem malowanie . Pozdrawiam
"na czuja"? Przecież znaki są.
Znając"naszych"specjalistów to miasto będzie sparaliżowane!