Reklama

Nieeleganckie zachowanie władz na zebraniu z mieszkańcami

18/03/2017 17:00

Podczas zebrań samorządowych władze mają możliwość podzielenia się informacjami o zakończonych i planowanych inwestycjach. Dla mieszkańców takie spotkania również są okazją do zabrania głosu. Niecodzienny przebieg miało to, które odbyło się w niedzielę, 12 bm. w Sieniawie. Kiedy do głosu doszli mieszkańcy, zostali zignorowani przez burmistrza.

12 marca w sali Centrum Kultury Sportu i Rekreacji „Sokół” w Sieniawie odbyło się  zebranie z władzami samorządowymi, dotyczące podsumowania minionego roku i spraw bieżących. W pierwszej części burmistrz Adam Woś poinformował o zrealizowanych i planowanych inwestycjach drogowych. Poruszył również temat tej najważniejszej, bieżącej – budowy kompleksu sportowego przy szkole podstawowej. Podkreślił, że planowanym w tym roku przedsięwzięciem jest kapitalny remont starej hali sportowej. W obecnym roku mają powstać 4 boiska wielofunkcyjne: w Czerwonej Woli, Leżachowie, Rudce i Wylewie. Na liście tegorocznych inwestycji jest również kapitalny remont kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Sieniawie.

Głos mieszkańców zignorowany

W drugiej części spotkania głos został oddany mieszkańcom. Pierwszy z mówców[paywall] zwrócił się do burmistrza z pytaniami czy Res-Drob będzie budował zakład na terenie gminy, czy jest prawdą, czy plotką, że inwestycja jednak upadła. Podkreślił, że uciążliwości w postaci smrodu związane z zakładem, który ma się przenieść z Rzeszowa, wcale nie są tak dotkliwe, jak się o nichmówi. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. W tej samej sprawie głos zabrał kolejny z mieszkańców, przedstawiciel Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Sieniawskiej. Wyraził on jednak odmienny punkt widzenia na temat smrodliwych inwestycji.

– Obawiam się i mam poparcie na swoje obawy, że te zakłady, które powstaną na leżachowskich pastwiskach, niestety, będą miały wielki wpływ na nasze środowisko, na nasz komfort życia – zaznaczył. – Sam zakład Res-Drobiu nie powiedziałbym, że będzie na tyle szkodliwy i uciążliwy, bardziej chodzi mi o to, co będzie na zapleczu i sąsiednich działkach, czyli o kurniki. Jeden kurnik to 130 metrów długości i 30 metrów szerokości, a ma ich być 22 – wyjaśnił. dodając, że wszystko, co będą wytwarzały kurczęta i brojlery, będzie miało negatywny wpływ na społeczeństwo. Jego zdaniem zapachy i pyły, które za pomocą wentylatorów zostaną wywiane z 22 kurników, będą, w zależności od kierunku wiatru, rozprzestrzeniały się po innych miejscowościach.

– Chciałbym, żeby w Sieniawie odbyły się konsultacje społeczne, których nie było w tych sprawach, czyli w sprawie kurników, biokompostowni i nowoczesnego zakładu Farmutilu – dodał, wyrażając nadzieję, że ludzie będą się mogli wypowiedzieć w sprawie tych inwestycji. W trakcie wypowiedzi wspomnianego mieszkańca burmistrz Adam Woś opuścił salę. Zdawkowo próbował odpowiedzieć wiceburmistrz Janusz Świt, który na wstępie podkreślił, że obawiano się tego, że zebranie samorządowe zamieni się w sympozjum lub konferencję naukową na temat raportów oddziaływania na środowisko. – Konsultacje społeczne były, może pan w nich nie uczestniczył, ale my wszystkich procedur przestrzegamy, wszystko co jest procedowane, jest ogłaszane – odpowiedział J. Świt. – Są ogłoszenia pisemne, fizyczne, na tablicach ogłoszeń, są ogłoszenia w internecie, a więc my mamy potwierdzone, że te procedury zostały spełnione – dodał.

Reklama

fot.Barbara Chmura

Brak informacji

– W sprawie 12 kurników, które mają powstać na pastwiskach leżachowskich, wydane jest już pozwolenie na budowę. To postępowanie jest zakończone. Konsultacji społecznych w tej kwestii nie było. W tej chwili toczy się postępowanie w sprawie budowy kolejnych 10 kurników. Mimo że raport został złożony do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i był wielokrotnie uzupełniany, do tej pory społeczeństwo nie zostało powiadomione o konsultacjach społecznych. Kolejnych 10 kurników jest uzgadnianych na Wylewie. A Farmutil, który ma powstać obok starego Farmutilu, ma być 16 razy większy niż obecny. W tej sprawie także toczy się postępowanie. Raporty w RDOŚ są na bieżąco uzupełniane, a społeczeństwo o tym nie wie. Dowiadujemy się pocztą pantoflową o tych sprawach – wyjaśniała przedstawicielka Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Sieniawskiej. Janusz Świt podkreślał, że społeczeństwo na każdym etapie ma zapewniony udział.

Zaproponował, aby mieszkańcy przyszli do urzędu, aby o tym porozmawiać. – Czy to jest spotkanie z państwa grupą, czy spotkanie samorządowe? – powiedział. Sprawa smrodliwych inwestycji nie była jedynym tematem, który poruszyli zebrani. Inni mieszkańcy mieli również pytania odnośnie drogi i zakłócania ciszy nocnej. Burmistrz jednak nie wrócił na salę, a krótkich odpowiedzi udzielił jego zastępca.

Stowarzyszenie planuje spotkanie

W związku z tym, że temat inwestycji w Leżachowie i Wylewie nie został podjęty przez władze, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Sieniawskiej planuje odrębne spotkanie informacyjne w tej sprawie. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    halser - niezalogowany 2017-03-18 20:20:07

    Niestety PISoBOLSZEWIA jest zaraźliwa.Współczucie dla suwerena.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xxxx - niezalogowany 2017-03-19 12:12:54

    Szkoda że nie pamiętają tego jak mieli gnoj pod drzwiami. Teraz im wszystko przeszkadza.Lokalni celebryci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bezstronny - niezalogowany 2017-03-19 12:18:55

    Ciekawe dlaczego Szanowna Pani "redaktórka" nie wspomniala, iz nim wyszedl burmistrz to mieszkancy zaczeli sami opuszczac sale ?  Oj nie ladnie, nie ladnie ... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama