20 i 21 maja w podwarszawskich Łomiankach odbyły się XIX Mistrzostwa Polski w tańcu na wózkach – Łomianki Para Dance Sport 2017. Impreza zorganizowana była pod auspicjami International Paralympic Committee, Polish Paralympic Committee oraz Stowarzyszenia Swing Duet. W zawodach wzięły udział 2 pary z przemyskiej szkoły tańca Golden Dance. Wróciły ze złotem i srebrem!
– Byłem w szoku – mówi prowadzący pary Rafał Zakielarz ze szkoły tańca Golden Dance w Przemyślu. – To był ich pierwszy tego typu występ. Jechaliśmy głównie po to, by zobaczyć, jak to wygląda. Może podpatrzeć coś na przyszłość, ale bez większych nadziei na sukces. Poziom był wysoki, konkurenci mieli za sobą dużo więcej praktyki i doświadczenia. Tymczasem nasi tancerze naprawdę pokazali klasę. Oczarowali jurorów oraz publiczność. Zdobyli mistrzostwo i wicemistrzostwo[paywall] Polski w kombinacji pro-motion. Publiczność płakała ze wzruszenia. Jestem z nich naprawdę dumny i powiem szczerze, że kiedy ogłoszono wyniki, też miałem łzy w oczach – opowiada trener.
O Sarze Stasyszyn i jej pozytywnym uporze w spełnianiu marzeń pisaliśmy jeszcze w listopadzie ub.r. Mimo poważnej choroby, jaką jest wrodzona łamliwość kości, dziewczynka przełamała swoje ograniczenia i dopięła swego – nauczyła się tańczyć i zaczęła występować przed publicznością. A to był dopiero początek jej kariery... W międzyczasie Sara przeszła poważną operację – korekcję osi udowej lewej z podwójną osteotomią, wycięciem klina i wymianą pręta Rusha. W trakcie zabiegu nie wszystko poszło zgodnie z planem. Zagrożone było jej zdrowie, a nawet życie. Sara po operacji się nie wybudziła, nie wykazywała żadnych odruchów. Konieczne były intubacja i podłączenie do respiratora. Dziewczynka spędziła 24 godziny na oddziale intensywnej terapii i tydzień w szpitalu. Kto mógł się spodziewać, że dwa miesiące po zdjęciu gipsu zdobędzie taneczne mistrzostwo kraju?
– Sara jest szczęśliwa i my razem z nią – mówi matka dziewczynki Beata Stasyszyn. – Jadąc na mistrzostwa, stale powtarzała, że jedzie po złoto. Denerwowaliśmy się, bo nie chcieliśmy, żeby doznała zawodu. Przecież jej przygoda z tańcem nie trwa długo. Poza tym niedawno przeszła poważną operację. Tymczasem Sara zaskoczyła wszystkich, triumfując dwa dni z rzędu i zdobywając razem z Pawłem mistrzostwo Polski. Jestem naprawdę szczęśliwa, że jej się udało. Sara jest niesamowita. Jesteśmy z niej bardzo, bardzo dumni. Zaczęliśmy nawet zbierać na profesjonalny wózek do tańca dla niej – dodaje. – Dziękuję wszystkim, jestem bardzo szczęśliwa – mówiła Sara. – Nawet jeśli się połamię, będę tańczyć dalej! A gdy będę dorosła, założę szkołę tańca dla niepełnosprawnych – deklaruje mała bohaterka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Już nawet za takie informację żądacie opłaty premium - wstyd
Brawo!
Już nawet za takie informację żądacie opłaty premium - wstyd