17 marca w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu zmarł 28-letni Syryjczyk. W ośrodku przebywał od 7 dni. – Z badań histopatologicznych wynika, że niewydolność serca, która doprowadziła do zatrzymania krążenia, spowodowana była śródmiąższowym zapaleniem płuc i śródmiąższowym zapaleniem mięśnia sercowego – przekazała PAP prokurator Marta Pętkowska.

rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska
– Przeprowadzona sekcja zwłok młodego mężczyzny nie wykazała na jego ciele żadnych obrażeń ani śladów wewnętrznych i zewnętrznych, które mogły spowodować jego śmierć. Prokuratura prowadzić będzie postępowanie wyjaśniające w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Zbada prawidłowość działań służb medycznych, które wcześniej udzielały mężczyźnie pomocy. Dzień przed śmiercią mężczyzna zgłaszał złe samopoczucie. Badał go m.in. lekarz w ośrodku oraz wezwane pogotowie. W sprawie zostali przesłuchani, w charakterze świadków, inni cudzoziemcy przebywający w ośrodku. Z ich zeznań nie wynika, aby doszło do jakiegoś incydentu z udziałem zmarłego mężczyzny – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska.
Poprosiliśmy o oficjalne stanowisko BiOSG w Przemyślu w sprawie śmierci Syryjczyka.
Wysłaliśmy następujące pytania:
W jakich okolicznościach doszło w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców do śmierci migranta z Syrii?
Kto udzielił mu pomocy?
Czy to pierwszy tego typu przypadek w ośrodku?
Czy Syryjczyk był sam czy z rodziną?
Jaka procedura zostaje uruchomiona w takich sytuacjach?
Ile osób przebywa aktualnie w ośrodku i jaki mają status prawny?
Ile dzieci przebywa w ośrodku i jaką mają opiekę?

ppor. SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej
– To pierwszy zgon cudzoziemca na terenie Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Przemyślu od momentu jego powstania. Cudzoziemcy przebywający w ośrodku są objęci całodobową opieką medyczną. Są tutaj dyżurujące pielęgniarki, lekarze, a w każdej niezbędnej sytuacji przeprowadzane są konsultacje medyczne konkretnych specjalizacji. W sytuacjach nagłych wzywane jest pogotowie ratunkowe. Konsultacje specjalistyczne oraz badania diagnostyczne odbywają się poza ośrodkiem, w zewnętrznych placówkach leczniczych i umawiane są w ramach zapisów do lekarzy specjalistów.
Aktualnie SOC w Przemyślu ma profil męski, zatem nie przebywają tutaj kobiety ani dzieci. W ośrodku przebywa 119 cudzoziemców różnych obywatelstw.
– Detencja administracyjna* służy zabezpieczeniu obecności cudzoziemca na czas prowadzonych wobec niego postępowań, procedur. Cudzoziemiec zostaje umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców wyłącznie w sytuacji, gdy jest to konieczne dla zabezpieczenia przebiegu postępowania, jako środek ostateczny (szczególnie gdy zachodzi ryzyko ucieczki).
Okres pozostawania w detencji jest uzależniony od rodzaju prowadzonego postępowania administracyjnego, a także od sytuacji prawno-pobytowej cudzoziemca, która ma bezpośredni wpływ na rodzaj niezbędnych do przeprowadzenia czynności – informuje ppor. SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
(* Cudzoziemcy przyjeżdżający do Polski mogą zostać pozbawieni wolności nawet wtedy, gdy nie popełnili żadnego przestępstwa. W określonych w przepisach prawa sytuacjach można ich umieścić w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, tj. w detencji.)
Sprawą zmarłego Syryjczyka zainteresował się portal OKO.press. Dziennikarze przedstawili wydarzenia z punktu widzenia innych migrantów przebywających w tym samym czasie w SOC.
Oparli się również na dociekaniach aktywistek i aktywistów, zajmujących się problematyką migrantów. Udało im się porozmawiać z piątką migrantów. Ich opis wydarzeń w kluczowych kwestiach rozmija się z oficjalną wersją. Tych wersji nie komentuje BiOSG, podkreślając rolę prokuratorskiego dochodzenia.
Dziennikarze OKO.press przybliżyli osobę zmarłego.
– Mahmoud (pełne dane do wiadomości redakcji) miał w Syrii żonę i półroczną córeczkę. Ruszył do Europy, bo w Syrii groziła mu śmierć – miał zostać wcielony do armii dyktatora Baszara al-Asada, by walczyć z rebeliantami. „Nie chciał do nich strzelać, a za to jest tam kara śmierci. Kilku z tych Syryjczyków tutaj z tego samego powodu uciekło” – mówi nam jeden z migrantów w SOC Przemyśl. Część z tych Syryjczyków straciła też swoich najbliższych w trwającej już kilkanaście lat wojnie. Dotarli do Europy szlakiem bałkańskim, przez Grecję. Mahmoud miał zostać złapany w Polsce, do SOC Przemyśl trafił ok. 11 marca br. Spędził w nim 7 dni” – napisali dziennikarze OKO.press.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze