Tablica poświęcona przemyślankom: Wincencie Tarnawskiej, Ołenie Kulczyckiej i Helenie Deutsch zawisła na elewacji kamienicy Rynek 26 w Przemyślu w ramach interdyscyplinarnego projektu “Centrum Światów jest tutaj”.
Projekt realizowany był w partnerstwie z Instytutem Goethego w Krakowie, Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, Galerią Sztuki Współczesnej w Przemyślu, Towarzystwem Przyjaciół Nauk w Przemyślu, Instytutem Sztuk Pięknych UR oraz Związkiem Ukraińców w Polsce.
Tablica na fasadzie budynku Rynek 26 powstała w czasie wrześniowej edycji, którą objął patronatem prezydent Przemyśla Wojciech Bakun.
– Minimalistyczna w treści i ascetyczna w formie, tablica jest dziełem sztuki projektowej, wspomina trzy wybitne kobiety, mieszkanki Przemyśla, których biografie są wyjątkowe i warte upamiętnienia. Inskrypcja jest wykonana w trzech językach symbolicznie podkreślających pochodzenie kobiet, ale też pokazujące różnorodność i wielokulturowość Przemyśla czasu przełomu wieków. Te języki to polski, ukraiński i hebrajski. Kamienica Rynek 26 jest wyjątkowym miejscem, na które chciałyśmy zwrócić uwagę: przykładem współistnienia i wspólnego funkcjonowania wymienionych trzech narodowości i ich kultur – zaznaczały inicjatorki Lila Kalinowska i Jadwiga Sawicka.
W nocy z 1 na 2 lutego nieznani w tej chwili sprawcy zniszczyli tablicę.
Do tej pory nie została ona odsłonięta, ponieważ procedury są w toku. IPN wydał negatywną opinię odnoszącą się do postaci Ołeny Kulczyckiej, na podstawie faktu jej członkostwa w Radzie Najwyższej USRS w latach 1951-1955, tj. w czasie kiedy już mieszkała we Lwowie. Inicjatorki projektu złożyły od niej odwołanie.
Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Trzeba było przeprowadzić konsultacje społeczną dotyczącą tej tablicy , a nie w/g widzimisię władz.. Przemyś l za wiele wycierpiał nie tylko w czsie ostatniej wojny ,zeby dutykac tak wrażliwych kwestii. Tak , wrażliwych . Samo zniszczenie jest niezaprzeczalnym , wręcz namacalnym dowodem ,że społeczeństwo nie życzy sobie zajmowania tak drażliwymi i niepotrzebnymi zagadnieniami . One , nie zapewnią nikomu polepszeni warunków życia , nie zapewnią ani jednego nowego miejsca pracy . a więc nastąpiła chłodna , wręcz praktyczna decyzja .
Gdyby mieszkańcy Przemyśla nie chcieli tej tablicy, to by się na nią nie złożyli.A co do wojny, to chyba minęło już od niej wystarczająco dużo czasu, aby o sprawach wrażliwych mówić w normalny sposób, a nie wciąż zamiatać je pod dywan.
I ponownie przemyski ciemnogród na topie.
Skoro IPN nie wyraził zgody na na umieszczenie na tablicy jednej z osób to naturalną rzeczą jest, że nie powinna się ona tam znaleźć. Czyli została umieszczona bezprawnie. Reakcja była adekwatna do bezprawia.
IPN wydał opinię a nie zakaz. Decyzję zezwalającą wydały inne podmioty - zgodnie z prawem. Niszczenie nigdy nie jest adekwatną reakcją.
Tablica powinna mieć opinie przed powieszeniem , a nie po jej zamontowaniu. Tak samo decyzje powinny być wydane przed opiniami, a nie po ich otrzymaniu. Błąd decyzyjny!
Skoro wydał opinię negatywną na temat tej osoby to dlaczego mimo wszystko została tam umieszczona? Podobna sytuacja była z pewnym księdzem. Jedni uważali go za bohatera a inni wroga.
Decyzje podmiotów były wcześniej, opinia IPN później. Nie była wymagana na tym etapie. Opinia jest wydawana na wniosek, nie jest obligatoryjna, zapewne dlatego inne podmioty się zgodziły.
@Giga, na jakiej podstawie stwierdzono, że "tablica powinna mieć opinię przed zawieszeniem"? Proszę o podanie konkretnego zapisu prawnego.Słusznie ktoś zauważył, że gdyby została powieszona bezprawnie, to to można byłoby ją zdjąć. A że była legalna i nie było możliwości jej usunięcia, to ktoś wybrał wariant siłowy. To w sumie potwierdzenie legalności tablicy.
"Prawdziwi patrioci" zbudzili się już ze snu zimowego. To zapowiedź kolejnego "sezonu" na ośmieszające /i kompromitujące/ miasto harce?
@bnvFaktem jest, że przemyślanie zrzucili się na tablicę i to w bardzo krótki czasie.Lwów nie jest tu żadną kwestią. Ale skoro został przywołany, to wystarczy tam pojechać i zobaczyć. W ostatnich latach nawet odsłanianie są polskie napisy na lwowskich kamienicach ponieważ traktuje się je jako wspólne dziedzictwo miasta. To jest bardzo zdrowe podejście.
To jest jakaś straszna sprzeczność. Prawdziwi patrioci tak kochają swoje miasto, że niszczą skutecznie jego wizerunek. Cóż to za miłość wyrażana niszczeniem mienia...Zaczęli rok z mocnym przytupem, a potem zdziwienie, że nasze miasto jest postrzegane jako zamknięte, ksenofobiczne itd. Jak można nie widzieć skutków swojej działalności i jak długo jeszcze ludzie-od-niszczenia-tablic będą słuchać swoich szefów/liderów. Szkoda tego miasta.
Masz na myśli TW "Zefir", kumpla (są opinie, że byli sobie bardziej bliscy) abp Paetza, szpeca od formowania kleryków?
Lepiej by Pani Lila Kalinowska już nic nie popełniała . Pomysł może i dobry ale fatalnie zrealizowany .
Nie pisz bzdur q prawo..., to zdrowe podejście we Lwowie najbardziej widać na cmentarzu Łyczakowskim , w polskich kościołach, przedwojennych polskich szkołach czy budynkach państwowych. Te bzdury to możesz sobie wciskać w Dimie Narodnyj a nie tu.Nie mam nic przeciwko malarce ukraińskiej zamieszkałej w przedwojennym Przemyślu jak i przeciwko drugie Pani narodowości żydowskiej o ile nie działały przeciwko państwu polskiemu. Nie wiem o jakiej opinii IPN mowa bo jeśli zarzut dotyczy tylko i wyłącznie temu że była deputowaną w czasie istnienia ZSRR to jest to zarzut poniżej krytyki.Trzymaj się prawdy jeśli zabierasz głos dot. relacji polsko/ukraińskich, tylko prawda może je uzdrowić. Manipulacja tylko pogarsza te relacje.
@prawda prawdaBywam, więc wiem. Wystarczy spojrzeć na Cmentarz Orląt we Lwowie. I poza tym tablica dotyczy Przemyśla nie zaś Lwowa, nue ma sensu rozszerzać wątku jak zrobił to użytkownik bnv.Opinia IPN dot. tylko tego, że była deputowaną w czasie ZSRR. P.S. Nie znam żadnego Dimy, któremu coś się wciska.
Wtrącę się, osoba która mieszka w Przemyślu , w dodatku sugerująca nickiem że ma coś wspólnego z prawem / studia?/ nie może nie wiedzieć co to jest Narodnyj Dim, jeśli tu nie mieszkasz to zaglądnij do wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodnyj_Dim_w_Przemy%C5%9Blu@ prawda prawda znakomicie odnajduje sedno sprawy i bardzo mądrze pisze że relacje polepszyć może tylko uczciwe i prawdziwe mówienie. o trudnych sprawach których nie brakuje.Niemożliwe abyś nie wiedział że to co się dzieje we Lwowie ma bardzo silne oddziaływanie w Przemyślu, skoro tak często tam jesteś to czy lwy nadal są w klatce? A groby polskich mieszkańców tego miasta nadal znikają w zawrotnym tempie. Czy są nowe pochówki zasłaniające nagrobki -dzieła sztuki cmentarnej- znakomitych postaci żyjących w tym mieście, zapewne tylko przez "przypadek' będących Polakami? Pozdrawiam.
Usrael zaraz się upomnieni o te kamienicę znajdą papiery i wyncha. to było potrzebne jak psu buty..
@PiotrSzanowny Panie, znam to miejsce (Narodny Dim), ale nie wpadłem na to, że da się "dim" odmienić "dimie" a nie "domu". Powtarzam słuszną uwagę: gdyby tablica była nielegalna, to byłaby możliwość usunięcia jej w sposób legalny, a nie prymitywny, który wystawia nam takie a nie inne świadectwo.Oczywiście, że prawda jest niezbędna, dlatego włączyłem się w dyskusję, widząc, że powtarzane jest kłamstwo o braku legalności tablicy.Może warto spojrzeć na sytuację z góry. Tak jak Pan pisze, "że to co się dzieje we Lwowie ma bardzo silne oddziaływanie w Przemyślu" - niestety to działa w obie strony. Ktoś musi w końcu być mądrzejszy. Piszę "niestety" ponieważ robienie targów na własnych obywatelach i dziedzictwie uważam za bardzo szkodliwe. Działania władz lwowskich są różne: negatywne, skandalicznie i takie, które nie powinny mieć miejsca - te, które Pan przywołał. To jest prawda. Prawdą jest też, że są inne działania - pozytywne. Prawdą jest też, że Polska w protokole z Ukrainą (chyba w latach 90. był podpisany, zdaje się przez A. Przewoźnika sekretarza ROPWiM - trzeba by przekopać Internet) zgodziła się na usunięcie lwów. Mało kto o tym fakcie dzisiaj już pamięta, ale używa go do oskarżania władz we Lwowie.Pozdrowienia.
Tam jest pełny monitoring, jutro zobaczymy twarze i nazwiska tych bandytów, i trafią do więzienia, spokojnie. I sfinansuja nową tablicę
Trzeba było przeprowadzić konsultacje społeczną dotyczącą tej tablicy , a nie w/g widzimisię władz.. Przemyś l za wiele wycierpiał nie tylko w czsie ostatniej wojny ,zeby dutykac tak wrażliwych kwestii. Tak , wrażliwych . Samo zniszczenie jest niezaprzeczalnym , wręcz namacalnym dowodem ,że społeczeństwo nie życzy sobie zajmowania tak drażliwymi i niepotrzebnymi zagadnieniami . One , nie zapewnią nikomu polepszeni warunków życia , nie zapewnią ani jednego nowego miejsca pracy . a więc nastąpiła chłodna , wręcz praktyczna decyzja .
Gdyby mieszkańcy Przemyśla nie chcieli tej tablicy, to by się na nią nie złożyli.A co do wojny, to chyba minęło już od niej wystarczająco dużo czasu, aby o sprawach wrażliwych mówić w normalny sposób, a nie wciąż zamiatać je pod dywan.
XXX ,To samo spróbuj głosić w Lwowie.