Środowisko medyczne, a szczególnie ratownicy, walczą o nową karetkę dla przemyskiego szpitala wojewódzkiego. Jej koszt to ponad 600 tys. zł. To olbrzymia kwota, ale są duże szanse na dofinansowanie z urzędu wojewódzkiego i urzędu marszałkowskiego.
Sam samochód z odpowiednią zabudową to koszt ok. 300 – 330 tys. zł. Karetka z pełnym wyposażeniem kosztuje od 550 do 650 tys. zł. – Sprzęt jest bardzo drogi – tłumaczy Artur Zając, zastępca przewodniczącego NSZZ „Solidarność” przy Wojewódzkim Szpitalu im. św. Pio.
Potrzebny jest m.in. masażer serca. Urządzenie to nie jest wprawdzie wymagane przez NFZ, ale bardzo przydatne, gdy dojdzie do zatrzymania krążenia. Służy ono do automatycznej kompresji klatki piersiowej. To oznacza, że dwuosobowy zespół może[paywall] prowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową z użyciem sprzętu medycznego w trakcie jazdy. Do tej pory, żeby przeprowadzić taki zabieg, konieczne było zatrzymanie ambulansu. – Masażery z powodzeniem pomagają już w kilkudziesięciu polskich stacjach ratownictwa medycznego – zauważa A. Zając.
Niezbędne są także: respirator, defibrylator, ssak, pompa infuzyjna, pompa wolumetryczna, sprzęt ortopedyczny do transportu i przenoszenia pacjenta, m.in.: podbieraki, krzesełko. – Tylko defibrylator, respirator i masażer to koszt ponad 200 tysięcy złotych. Te elementy wyposażenia są niezbędne – mówi A. Zając.
Posiadany sprzęt medyczny, który jest na wyposażeniu przemyskiego pogotowia ratunkowego, ulega znacznemu zużyciu. Podlega on wymianie i uzupełnieniu, ale karetki muszą posiadać nowoczesne wyposażenie medyczne, które jest bezpieczne dla pacjenta. Wszystkie obecne karetki jeżdżące w przemyskim pogotowiu spełniają wymogi, lecz według algorytmu żywotność karetki w systemie wynosi pięć lat. Niestety dzisiaj mamy tylko jedną karetkę, która spełniałaby wymogi NFZ. – Problem w tym, że aut nie da się bez końca regenerować. Naprawy są kosztowne i częste. Sprzęt się zużywa, bowiem samochody eksploatowane są na wysokich obrotach w różnych warunkach przez okrągły rok – zauważa A. Zając.
300 tys. zł ma pochodzić z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Duży udział w pozyskaniu tych pieniędzy mieli: radny miejski Maciej Kamiński i przewodniczący Regionu Przemyskiego „Solidarności” Szymon Wawrzyszko. – W tym temacie duże zrozumienie wykazuje Podkarpacki Urząd Wojewódzki i Podkarpacki Urząd Marszałkowski, a także dysponent przemyskiego ratownictwa medycznego, czyli szpital wojewódzki w Przemyślu – zaznacza A. Zając. – Zamierzamy zaopatrzyć pogotowie ratunkowe w Przemyślu w jednostkę ratowniczą z pełnym i nowoczesnym wyposażeniem. Warunek jest taki, że musimy tę kwotę wykorzystać w tym roku – dodaje.
Jak nas poinformowała Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody, urząd dokonał już odpowiednich zmian w budżecie. Teraz czeka na zgodę ministra finansów w tej sprawie. Można się spodziewać, że ministerstwo nie będzie stawiać przeszkód.
Pomoc deklaruje urząd marszałkowski, który jest organem założycielskim przemyskiego szpitala. – Karetka po wsparciu od wojewody zostanie zakupiona przez Szpital Wojewódzki św. Ojca Pio w Przemyślu, który świadczy usługi ratownictwa medycznego dla regionu przemyskiego – zapewniła Aleksandra Gorzelak-Nieduży z biura prasowego tej instytucji.
Ogłoszenie o przetargu na zakup nowej karetki z pełnym wyposażeniem zostało już ogłoszone. – Nie mamy wprawdzie potwierdzenia z urzędu wojewódzkiego, ale rozpoczęliśmy postępowanie, aby zdążyć je przeprowadzić w tym roku. Inaczej musielibyśmy zwrócić dotację – wyjaśnia dyrektor szpitala Piotr Ciompa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.do peremyskiej umieralni? dajcie spokój, szpital pada, płatności wymagalne na już to miliony złotych, komornik na progu.....kto ma leczyć? doktory po ukraińskich uczelniach, nieuki i pociotki pisowskie....
no właśnie z racji starzejącego się społeczeństwa takie karetki są niezbędne. Więcej miejsc w szpitalach także, choć pis próbuje zdemontować wszystko co ma sens
Chyba Artku walczysz o kolejną karetkę-ciężarówkę dla siebie, bo kilku ratowników zrobiło kategorię C i konkurencja do jazdy tylko na Focha wzrosła!
Ratownicy walczą o nową karetkę :)? To kłamstwo !!! i proszę o sprostowanie!
Więcej takich przyjaciół.A może ten niby przyjaciel pana Artka podałby własne imię.W przeciwieństwie do gościa, który nie bał się pokazać swojej twarzy i coś tam robi a czy dobrze, czy też źle, nie wiem. Bo nie mi to oceniać. Jednak ma jakiś pomysł. Coraz częściej zauważam taką prawidłowość w funkcjonowaniu i prowadzeniu tak zwanego dialogu, komentarza w internetowych mediach.Nazwałbym tę prawidłowość malkontenctwem społecznym.Jedni narzekają a inni próbują coś zmienić .
A kto niby walczy o karetkę? No kto się pytam? Dyrekcja która oszczędza na wszystkim ? Oprócz ratowników wszyscy inni maja to gdzieś !
Czy dobrze robi?! Robi wszystko pod siebie, bez patrzenia na zdanie innych osób, widzi tylko swój punkt widzenia, jego działania prowadzą do kłótni w środowisku ratowników medycznych.
Dlaczego kolejny raz związek zawodowy solidarność wypowiada się w imieniu ratowników medycznych? i wprowadza w błąd opinię publiczną? Ratownicy nie zajmują się kupowaniem karetek a już na pewno nie organizowaniem funduszy na ten cel, a w tym konkretnym przypadku ratownicy w zdecydowanej większości z wyjątkiem 2 działaczy solidarnosci są przeciwni kupowaniu w taki sposób ambulansu ciężarówki.
do peremyskiej umieralni? dajcie spokój, szpital pada, płatności wymagalne na już to miliony złotych, komornik na progu.....kto ma leczyć? doktory po ukraińskich uczelniach, nieuki i pociotki pisowskie....
no właśnie z racji starzejącego się społeczeństwa takie karetki są niezbędne. Więcej miejsc w szpitalach także, choć pis próbuje zdemontować wszystko co ma sens
Chyba Artku walczysz o kolejną karetkę-ciężarówkę dla siebie, bo kilku ratowników zrobiło kategorię C i konkurencja do jazdy tylko na Focha wzrosła!