W tym spotkaniu nie był ważny styl, ważne było, aby dobrze zacząć sezon. Dobrze znaczy zwycięsko. I wicemistrzowie Polski Texom Eurobus Przemyśl tego dokonali. Wygrali trudny mecz w Sierakowicach, a bohaterami pojedynku byli obaj bramkarze.
Dla teamu Marcosa „Pipocy” Sorato najważniejsze było dobre wejście w sezon. Bez fajerwerków, bez pięknych, płynnych akcji, bez efektownych bramek. Tak jak miało to miejsce dokładnie rok temu, kiedy Texom Eurobus na inaugurację bardzo się męczył u siebie z Widzewem Futsal Łódź. Wygrał ledwie 3:1, a co było potem, wiedzą wszyscy. Przemyślanie zdobyli srebro mistrzostw Polski, Łodzianie spadli z FOGO Futsal Ekstraklasy.
Wicemistrzowie Polski wygrali zasłużenie, choć bardzo trudno jasno sklasyfikować ten pojedynek. Mnogość rotacji w składzie, próby różnych wariantów i kombinacji na parkiecie powodowały, że chyba nikt nie odważy się na razie na zdefiniowanie stylu, jaki będzie znakiem firmowym Texom Eurobusu Przemyśl w rozpoczętym sezonie.
Zawodników teamu M. Sorato oceniamy w skali od 1 do 10. Klasyfikowani są gracze, którzy spędzili na parkiecie co najmniej 1/4 czasu meczowego. Oceną tzw. bazową jest 5. 10 to klasa światowa, 1 – poniżej krytyki. Oceny są oczywiście subiektywne, więc nie wszyscy będą się z nimi zgadzać. Tak powstanie klasyfikacja na najlepszego zawodnika sezonu. Suma punktów ze wszystkich spotkań pozwoli wyłonić zwycięzcę.
oraz
***
Klasyfikowani są tylko ci zawodnicy, którzy rozegrali 50 procent meczów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze