Nie był ważny styl, ważne było, aby dobrze zacząć sezon. Dobrze znaczy zwycięsko. I wicemistrzowie Polski Texom Eurobus Przemyśl tego dokonali. Wygrali trudny mecz w Sierakowicach, a bohaterami pojedynku byli obaj bramkarze. Krzysztof Iwanek jest już w znakomitej formie!
Przemyślanie jechali w zupełnie nieznane. Ze „starego” WE-MET-u pozostało dwóch zawodników, a trener Ołeksandr Bondar dostał prawdziwą wieżę Babel, która nie miała prawa w pierwszym meczu o punkty funkcjonować jak dobrze naoliwiona maszyna. Wyjściowa „piątka” wicemistrzów Polski także była nowa, ale aż takich zmian nie ma. Jedno było pewne: ten pojedynek ani z jednej, ani z drugiej strony nie mógł z naturalnych przyczyn być pozbawiony braku zgrania i komunikacji oraz pomyłek, które w miarę rozwoju sezonu będą korygowane i odpłynął w siną dal.
To wszystko potwierdziło się w tym wyrównanym meczu. W I połowie padła jedna bramka po znakomitej kombinacji Gallo – Fábio Cecílio – Danił Abakszyn, który pewnie skierował piłkę do siatki. Pod sam koniec gospodarze mogli wyrównać. Zupełnie niepilnowany pod bramką Carvalho przyjął piłkę, pierwszy strzał obronił Krzysztof Iwanek, dobitka wylądowała na poprzeczce.
W II połowie gospodarze próbowali, ale nie mieli zbyt wielu argumentów. A jeśli już, to kapitalnie w bramce spisywał się K. Iwanek. Przemyślanie sprawę załatwili w ostatnich 7 minutach. Najpierw drugiego swojego gola zdobył D. Abakszyn, a mecz zamknął Juanqui.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze