Na wzgórzu Chomińskie, na którym 12 września 1939 r. rozegrała się jedna z ważniejszych bitew kampanii wrześniowej, stanął obelisk, upamiętniający to wydarzenie. To kolejny krok do odkrywania tej niemal nieznanej dotąd historii Birczy.
Na Chomińskie prowadzi wąska, częściowo asfaltowa droga. Można nią dojechać do samego obelisku. A stoi on na szczycie wzgórza, które pamięta waleczną historię polskich żołnierzy. Stanisław Sławiński mieszkał w najbliższym otoczeniu bitwy. Miał wówczas 5 lat, ale zapamiętał wiele. Z jego wspomnień wyłania się grupa kilku polskich żołnierzy na koniach wraz z kapitanem. Kapitan był dla niego bardzo miły – dawał mu lornetkę, podarował wojskowy ołówek, brał na kolana i opowiadał o swoim synu w podobnym wieku, który został w domu. 12 września żołnierze zarządzili ewakuację miejscowej ludności. Rodzina Sławińskich ukryła się w jarze w pobliskim lesie, gdzie przeczekała całą bitwę. Kiedy już ucichły strzały, na skraju lasu zobaczyli[paywall] zabitych żołnierzy i ich konie. Byli to ci sami żołnierze, którzy od kilku dni przebywali w okolicy ich domu. Ciało kapitana leżało niedaleko buka, przy którym znajduje się obecnie obelisk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze