Reklama

Opuszczone budynki przy głównej ulicy

01/04/2017 20:00

Przy jednej z głównych ulic stoją dwa opuszczone budynki, które nadają się jedynie do rozbiórki. Jeden z nich jest własnością miasta, drugi znajduje się w prywatnych rękach. Obiekty znajdują się przy ul. Mickiewicza w Lubaczowie.

Pierwszy to budynek, który znany jest jako „stary ZDZ” (Zakład Doskonalenia Zawodowego). Jak mówią mieszkańcy, obiekt liczy sobie kilkadziesiąt lat, wcześniej znajdowało się tam przedszkole, a na końcu miasto udostępniło go dla kilku bezdomnych. Od kilku lat budynek stoi pusty.

– Co wieczór zbiera się tu młodzież, pije alkohol i pali papierosy. Nie daj Boże kiedyś pożar wybuchnie – mówi mieszkający w okolicy Jan Zagrobelny. Sąsiedzi skarżą się, że[paywall] po kilku takich imprezach wokół budynku pełno jest pustych butelek, głównie po napojach wysokoprocentowych.

Reklama

– Załatwiają się pod ścianą i szczególnie w lecie smród jest okropny. Wcześniej wchodzili do środka przez okno i tam pili – opowiadają. Teraz drzwi są zabite deskami, a wybite okna zostały zatkane blachą. 

– To jest główna ulica, praktycznie centrum miasta. Taki budynek tylko szpeci to miejsce – uważa Piotr Kantorski, radny miejski z tego okręgu.


fot.Paweł Bugira
Stary prywatny dom również jest w opłakanym stanie.

Budynek z 10-arową działką był wystawiony na sprzedaż w 2011 r. Chętny się nie znalazł. W ubiegłym roku urząd miejski uzyskał pozwolenie na jego rozbiórkę. Dlaczego tego nie zrobiono? – Podczas ostatnich procedur przetargowych, gdzie było duże zainteresowanie działkami, potencjalni kupcy zainteresowali się również tym terenem, chociaż nie był on wystawiony do sprzedaży – mówi burmistrz Krzysztof Szpyt.

Reklama

– Mnie ten budynek również się nie podoba, ale mamy sygnały, że jeśli ktoś decydowałby się na kupno, interesowałby go obrys budynku. Jeśli obecny zniknie, nowe warunki zabudowy będą musiały być zupełnie inne. Wtedy ten teren może być mniej atrakcyjny. To jest świeża sprawa, już praktycznie podjęliśmy decyzję o wyburzeniu, ale pojawiły się nowe okoliczności. Musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Jeśli wiosną sprawa się nie wyjaśni, budynek zostanie rozebrany – zapowiada burmistrz.

Nieopodal dawnego ZDZ-u stoi drewniany dom należący do osoby prywatnej. Jego stan jest dużo gorszy niż obiektu miejskiego. Urząd nie chce jednak występować do nadzoru budowlanego o wydanie nakazu rozbiórki. – To byłoby postępowanie bezduszne. Ta pani nie jest w stanie się tym zająć ze względów finansowych i zdrowotnych. Jeśli przystąpimy do rozbiórki naszego budynku, zapytamy właścicielkę, czy zgodzi się na rozebranie jej starego domu – mówi K. Szpyt.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zza miedzy - niezalogowany 2017-04-03 15:31:55

    Zapomniał wół jak cielęciem był

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2017-04-03 19:11:04

    "  Co  wieczór zbiera się tu młodzież, pije alkohol i pali papierosy. Nie daj Boże kiedyś pożar wybuchnie – mówi mieszkający w okolicy Jan Zagrobelny. Sąsiedzi skarżą się, że (...)"   No to jaki problem gdy się spali ?  Skoro miasto nie potrafi rozwiązać " problemu", no to  natura  wykona    za wspomniane miasto .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jatoja - niezalogowany 2017-04-04 08:41:18

    "Co  wieczór zbiera się tu młodzież, pije alkohol i pali papierosy. Nie daj Boże kiedyś pożar wybuchnie". A jakąś policję w tym mieście mamy? A Pan Zagrobelny telefon ma? A na sąsiedniej działce kto składzik gałęzi i resztek betonu itp zrobił? Miasto??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama