Towarzyskim spotkaniem z Padwą Zamość piłkarze ręczni ORLEN Upstream SRS Przemyśl definitywnie zamknęli kartę z napisem „sezon 2022 – 2023”. Sezon nieudany, bo zakończony spadkiem z Ligi Centralnej. Trzeba mieć nadzieję, że wnioski zostaną wyciągnięte szybko i będą odpowiednie. Jeśli tak się stanie, banicja na trzecim poziomie handballowych rozgrywek w Polsce nie musi być długa.
Mecz, rozegrany w hali POSiR, dedykowany był sponsorowi tytularnemu zespołu, czyli spółce ORLEN Upstream. Rywalem przemyślan byli starzy znajomi – drużyna Padwy Zamość. Niestety, ze względu na plagę kontuzji, grający trener Stanisław Makowiejew (który swoją misję tym meczem zakończył) miał do dyspozycji jedynie kilku w pełni zdrowych zawodników[paywall].
– Ta sytuacja ta miała ogromny wpływ na przebieg meczu. Wyrównany był jedynie początek spotkania. Po kilkunastu minutach zarysowała się przewaga gości z Zamościa, którzy kontrolowali grę, mając znacznie większą możliwość rotowania składem. W naszym zespole udanie zadebiutował leworęczny rozgrywający Bartosz Paw, na którego bardzo liczymy w przyszłorocznej kampanii pierwszoligowej – powiedział prezes Stowarzyszenia Rozwoju Sportu Przemyśl Robert Skawiński.
Ostatecznie Padwa wygrała jak najbardziej zasłużenie 35:23. Teraz przed przemyskimi działaczami okres podsumowań, budowania zupełnie nowego składu, bo wiadomo, że dojdzie do sporej kadrowej rewolucji i stworzenia takich warunków, aby spadek z Ligi Centralnej bolał jak najmniej.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze