W Środowiskowym Domu Samopomocy w Przeworsku została otwarta Sala Doświadczania Świata. To magiczne miejsce, służące terapii poprzez oddziaływanie na zmysły.
Pomysłodawczynią wprowadzenia nowatorskiej metody wspomagającej rozwój osób niepełnosprawnych była terapeutka zajęciowa Maja Mazur-Krysztanowska. Koncepcja zrodziła się dawno temu, jednak wcześniej ośrodka nie było stać na wyposażenie pomieszczenia w tak innowacyjny sposób. Przy wsparciu pracowników PGE, dzięki wolontariatowi pracowniczemu PGE „Pomagamy” oraz Fundacji PGE – Energia z Serca doszło do realizacji pomysłu oraz kontynuacji prac rozpoczętych przez pracowników Środowiskowego Domu Samopomocy.
– W realizacji przedsięwzięcia bardzo pomogła jedna z wolontariuszek, Alicja Bilska, która sama wyraziła chęć pomocy – zaznaczył p.o. kierownika ŚDS Marek Borowicz.
Sala Doświadczania Świata to specjalnie wyodrębnione pomieszczenie, w którym znajdują się różne urządzenia oddziałujące na zmysły, głównie wzroku, słuchu i dotyku. W tle słychać odpowiednio dobraną muzykę, którą dostosowuje się do nastroju podopiecznych, a nawet do aury, jaka panuje na zewnątrz.
– U osób z zaburzeniami intelektualnymi niezwykle ważna jest powtarzalność i systematyczność najprostszych poleceń. Pomyśleliśmy[paywall] o takiej sali, ponieważ podopieczni mogą uczestniczyć tu w zajęciach, które mają na celu rozwój rożnych zmysłów, m.in. wzroku i słuchu. Możliwa jest koncentracja uwagi, ponadto dużo się tutaj dzieje, przez co następuje proces poznawczy. Sala doświadczania świata jest świetnym lekarstwem w momencie, gdy ktoś jest zdenerwowany czy sfrustrowany. Wtedy może się tutaj wyciszyć i wyeliminować stres – wyjaśnia terapeutka zajęciowa i pomysłodawczyni Maja Mazur-Krysztanowska.
Wspólnie z podopiecznymi mieliśmy okazję sprawdzić, jak działają sprzęty zainstalowane w Sali Doświadczania Świata.
– Projektor „gwiezdne niebo”, kiedy się nagrzeje, tworzy różne kształty i kolory, które się zmieniają, stymulując zmysł wzroku. Natomiast światłowody przekazują ciepło. Podopieczni kładą je na różne części ciała. Te urządzenia najbardziej trafiają do osób głęboko zaburzonych, ponieważ u nich procesy związane ze świadomością własnego ciała są bardzo trudne. Najbardziej widać to w kąciku lustrzanym. Na początku wielu podopiecznych miało problem z wpatrzeniem się w siebie i zaakceptowaniem siebie. Niektórzy bali się własnego odbicia. Teraz jest dużo lepiej. Kolumna wodna, która zmienia kolory, stymuluje również zmysł słuchu. Nasze dziewczyny bardzo lubią z kolei lustrzaną kulę. Zdarza się, że ktoś ma gorszy dzień i wtedy prosi, żeby ją włączyć. Być może ich to wycisza i uspokaja – opowiadała Maja Mazur-Krysztanowska.– Celem tej sali jest nie tylko to, żeby podopieczni się czegoś nauczyli, ważne jest, by dobrze się tutaj czuli. Ich radość mówi wszystko – podsumowała terapeutka.
Sala Doświadczania Świata to jeden z 40 projektów zrealizowanych przez wolontariuszy PGE w całym kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze