W ubiegłym tygodniu w Muzeum Historii Miasta Przemyśla, będącym oddziałem Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, otwarto stałą ekspozycję poświęconą Marianowi Strońskiemu.
– Ekspozycja została zaaranżowana w trzech salach– opowiada Katarzyna Winiarska, kurator wystawy. – Ściany każdej z nich pomalowano innym kolorem, aby podkreślić podział tematyczny. Pierwsza sala, „brązowa”, poświęcona jest życiu prywatnemu i zawodowemu artysty, a także jego warsztatowi. Mamy tutaj pamiątki rodzinne, rzeczy osobiste, takie jak korespondencja malarza do żony, portrety córki i teściowej oraz jedyny ze znanych autoportretów Strońskiego. W sali „zielonej” zaprezentowana została[paywall] realistyczna twórczość Strońskiego: portrety, pejzaże, martwe natury, weduty. Ten podział ma na celu nie tyle pokazanie rozwoju i przemian stylowych artysty, lecz bogactwa i różnorodności form, którymi operował twórca. Stroński malował szerokimi pociągnięciami pędzla, grubo nakładając farbę, ale także plamami i płasko, różnicując formy za pomocą koloru, a nie światłocienia. Innym razem znowu malował gładko, miękko i światłocieniowo, jeszcze innym ekspresyjnie i zamaszyście. Jednak każdy z tych stylów był charakterystyczny tylko dla Mariana Strońskiego. Jednym z tematów, który był obecny przez cały okres jego twórczości, był portret. Malował członków swojej rodziny, znajomych, a także na zlecenie. Był bardzo cenionym portrecistą. Oprócz malarstwa uprawiał również grafikę. Artysta posługiwał się głównie techniką miękkiego werniksu i suchej igły, rzadko akwafortą i akwatintą. Z lat trzydziestych pochodzą pierwsze odbitki pokazujące malownicze zaułki Przemyśla, z których Stroński jest najbardziej znany. Są to głównie widoki przemyskich kościołów i zamku, a także zamku w Krasiczynie. Często łączył je w zestawy, wkładał do teki, na której licu naklejał małą rycinę z herbem Przemyśla lub kartuszem, z napisem „Krasiczyn”. To „Teki Przemyskie” i „Teki Krasiczyńskie”.
Stroński przez lata wracał do tych samych motywów kompozycyjnych. Wykorzystywał ten sam wzór, aby wykonać grafikę, obraz, akwarelę. Pomagała mu w tym fotografia, którą posługiwał się jak szkicownikiem: utrwalał inspirujące go motywy, kompozycje, szybko mógł dzięki niej zatrzymać ulotne światło. Pozwalała również na dokładne przenoszenie danego motywu na inny materiał: matrycę drukarską, papier, płytę czy płótno. Podobnie przemyślane i zaplanowane są prace abstrakcyjne Mariana Strońskiego. Wykonywał do nich szkice w postaci kolaży. Z wycinków gazet, kolorowych papierów tworzył kompozycje, zestawiał różne kształty, podmalowywał je, a następnie przenosił na większy format. Nigdy nie są to jednak czyste abstrakcje. Stroński wychodził od świata rzeczywistego: pejzażu, wnętrza, martwej natury, upraszczał go i dochodził do syntezy.
|
Marian Stroński urodził się w 1892 roku we wsi Łozowa, koło Tarnopola. Jako ośmioletni chłopiec przyjechał do Przemyśla, z którym związał się do końca życia. Studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a następnie w Wiedniu. Po sześcioletniej służbie wojskowej na dobre zajął się twórczością. W okresie międzywojennym brał udział w wielu wystawach malarstwa w Przemyślu, Lwowie, Warszawie, Katowicach, Łodzi, Paryżu. W tym czasie wykonywał również polichromie w wielu kościołach, między innymi w Przemyślu, w kościele oo. Salezjanów oraz hali przemyskiego dworca kolejowego i restauracji dworcowej. W 1936 roku zamieszkał w Warszawie, gdzie we wrześniu 1939 roku zniszczeniu uległo jego mieszkanie i pracownia wraz z nagromadzonym dorobkiem i kolekcją zabytków.Od wybuchu wojny Stroński związał się już na stałe z Przemyślem. Tutaj założył rodzinę, prowadził działalność edukacyjną dla młodzieży w założonej przez siebie szkole malarstwa i rysunku. Aktywnie uczestniczył w życiu artystycznym regionu, wystawiał, brał udział w konkursach, otrzymywał nagrody. Malował i wystawiał niemal do śmierci. Pod koniec życia miał problemy ze wzrokiem, a mimo to prosił: zaświećcie wszystkie światła! Ja chcę malować! Zmarł w 1977 roku. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze