Reklama

Pamiętają o lotnikach i Sybirakach [ZDJĘCIA]

W drugiej połowie września br. władze oraz mieszkańcy gminy Laszki wspominali dwa historyczne wydarzenia: zestrzelenie załogi samolotu bombowego PLZ-37B Łoś na Kamionce oraz Dzień Sybiraka i wywiezionych na Besarabię, mieszkańców nieistniejącej już wsi Dresina.

Uroczystości upamiętniające tragicznie zmarłych lotników rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Miękiszu Starym. Wzięły w nich udział rodziny poległych lotników: Beata i Grzegorz Pyrć (rodzina poległego pilota Stanisława Sierpińskiego) oraz Barbara Niemcewicz (siostrzenica poległego kpr. strzelca Henryka Koniuszewskiego). Młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Miękiszu Starym przygotowała[paywall] apel i audycję słowno-muzyczną, której tematem były wydarzenia z 12 września 1939 r. Władze gminy złożyły wieniec i zapaliły znicze przy symbolicznym skwerze. Finałem uroczystości był wyjazd na pola Kamionki – do miejsca zestrzelenia samolotu.

Samotny krzyż między kasztanami

Kolejne uroczystości rocznicowe odbyły się między miejscowościami Bobrówka i Wietlin Pierwszy. Tam przy drodze pod czterema kasztanami stoi samotny krzyż, a wokół niego 12 kamieni. Upamiętniają 12 rodzin wywiezionych z nieistniejącej już wsi Dresina na Sybir. Przeszło 75 lat temu, 10 lutego 1940 r., w bardzo mroźną, zimową noc do domów tych rodzin zapukali żołnierze NKWD. W kilka minut mieszkańcy musieli spakować potrzebne rzeczy i jedzenie na trzy dni i być gotowi do drogi „na nieludzką ziemię”. Większość z nich nie zobaczyła już rodzinnych stron – umierając z zimna, wycieńczenia i głodu. Po kolonii Dresina nie został żaden ślad, jedynymi świadkami są uczestnicy tej gehenny i ich potomkowie. Na miejscu uroczystości tragiczne wydarzenia przypomniała Janina Adamkiewicz, z domu Kocur – naoczny świadek i uczestnik wywózki na Sybir. Pod pamiątkową tablicą złożone zostały wieńce, kwiaty i znicze.

Co wydarzyło się na polach Kamionki

12 września 1939 r. wojska niemieckie szły od strony Radymna w kierunku obecnego Jaworowa i Krakowca na Ukrainie. To w tym dniu czterech młodych mężczyzn miało do wykonania misję – zbombardowanie przejazdu wojsk niemieckich w czasie przeprawy przez San w miejscowości Radymno. Samolot polskich żołnierzy, którzy po wykonaniu misji wracali do bazy, został zaatakowany przez niemieckie messerschmitty. Walka była nierówna – jeden polski samolot i dwa samoloty nieprzyjacielskie. Polski samolot został zestrzelony. Obniżył lot i zatoczył łuk w kierunku zachodnim, rozbijając się o ziemię. Zginęła cała załoga: por. Franciszek Kupidłowski, pilot ppor. Stanisław Sierpiński, kpr. strzelec Henryk Koniuszewski i kpr. strzelec Klemens Mazur.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stonoga - niezalogowany 2015-10-11 16:00:55

    po lewej stronie na zdjęciu  z miekisza  stojący strażak- to jakaś masakra.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości