Reklama

Pani minister, pakuj swój tornister! – strajk nauczycieli

21/10/2015 11:00

Zwarły szyki Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz oświatowa „Solidarność”. 14 października br., czyli w Dniu Edukacji Narodowej, przedstawiciele nauczycieli z całego kraju protestowali w Warszawie. „Pani minister, pakuj swój tornister”, „Edukacja to nie tania sensacja”, „Lubię uczyć – protestuję” – hasła te widniały na transparentach związkowców przybyłych przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

Dzień 14 października, potocznie zwany Dniem Nauczyciela, stał się w tym roku Nauczycielskim Dniem Protestu. Związkowcy wyszli na ulicę, by domagać się zwiększenia nakładów na edukację, zahamowania niekorzystnych procesów zachodzących w oświacie (w tym nieprzemyślanej prywatyzacji publicznych szkół i przedszkoli), podwyższenia o 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi.

Nie będziemy tolerować złej polityki oświatowej

Pod adresem obecnego rządu padło szereg zarzutów. Związkowcy zwrócili uwagę m.in. na następujące uchybienia w funkcjonowaniu oświaty: – Żyjemy w państwie, które łoży na edukację najmniej w Europie. Dwa tysiące szkół zamknięto, 500[paywall] przekazano osobom fizycznym, stowarzyszeniom. W ten sposób pieniądze podatników wypływają w niekontrolowany sposób z budżetu i trafiają do rąk prywatnych. Można w Polsce bezprawnie zlikwidować szkołę 300 – 400-osobową. Aktualnie rządzący nie uczynili niczego, by powstrzymać proces likwidacji małych, wiejskich placówek oświatowych. Podstawa programowa zniszczyła polską szkołę, bowiem nikt z ministerstwa nie przyjrzał się problemowi na czas. Nauczyciele zarabiają podobno bardzo dobrze (tak twierdzi pani minister). Tymczasem jest to o 300 złotych więcej aniżeli najniższa krajowa w przypadku nauczyciela z wyższym wykształceniem.

 

Reklama

„Pani minister, pakuj swój tornister!”

W związku z brakiem widoków na realne porozumienie z minister Joanną Kluzik-Rostkowską nauczyciele nie wykazali woli wysłuchiwania przedwyborczych frazesów. Liczyli na obecność premier Ewy Kopacz. Do spotkania jednak nie doszło. Protestujący przekazali swe postulaty dyrektorowi departamentu i po około 2 godzinach zakończyli manifestację.

Problemy przemyskiej oświaty

14 października protestowali związkowcy z całej Polski. Niezależnie od tego na szczeblu lokalnym środowisko nauczycielskie zaniepokojone jest faktem, iż „reforma” w przemyskiej oświacie ukierunkowana jest wyłącznie na szukanie oszczędności. Niepokój i dezaprobatę budzą następujące zjawiska: obniżenie dodatków motywacyjnych bądź ich brak w br.; ograniczenie nagród dyrektora i nagród prezydenta miasta; nadmierna ilość uczniów w klasach; brak funduszy na pomoce dydaktyczne; brak nakładów na remonty placówek oświatowych, środki czystości; brak konkretnych informacji skierowanych do rodziców, nauczycieli, mieszkańców miasta, dotyczących planowanych zmian w przemyskiej oświacie; próba dyskryminacji zawodu nauczyciela w oczach opinii publicznej (niestosowne i nieprawdziwe wypowiedzi przedstawicieli UM na spotkaniach z mieszkańcami). Na problemy te wskazał w piśmie z 28 września do prezydenta miasta Roberta Chomy prezes Oddziału ZNP w Przemyślu Zbigniew Tomusiak.
AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2015-10-21 11:27:06

    jak sie nie podoba,zmienić zawód

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Półwyspiarz - niezalogowany 2015-10-22 08:36:35

    Ktoś takiego nieudacznika jak "dd" nauczył czytać, pisać i rachować. I tu można mieć pretensje do nauczycieli uczących toto "dd". Nie mielibyście szans na zmianę owego przypadku ponieważ ktoś lub coś wykoślawiło mu geny. Rzuć się z buka!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości