Po zakończeniu przygody z Ligą Mistrzyń, doszlusowaniu do zespołu kilku kontuzjowanych wcześniej zawodniczek, mistrzynie Polski z Lublina mogą się skupić tylko na rozgrywkach ligowych. Ekipa Roberta Lisa z meczu na mecz będzie coraz groźniejsza. Dzisiejszego (27 lutego br.) wieczoru przekonał się o tym beniaminek z Jarosławia.
Lublinianki wciąż nie występują w optymalnym zestawieniu. Wciąż z różnych powodów brakuje w zespole: Mii Moldrup, Małgorzaty Stasiak, Kingi Achruk i Joanny Gadziny. Znakomita Dunka i trzy reprezentantki Polski. Ta trzecia może być bliska sercu dla bardziej wytrwanych kibiców piłki ręcznej w Jarosławiu, jest wszak córką byłej zawodniczki JKS Jarosław Małgorzaty Byzdry, która w 1997 r. zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski z tym zespołem[paywall].
Przypomnijmy tylko, że to Eurobud Grupa JKS był pierwszą ekipą, która zabrała punkt mistrzyniom Polski. W Jarosławiu przegrały z Perłą dopiero po serii rzutów karnych. Gospodynie pewnie i pałały żądzą zemsty, ale był to dla nich przede wszystkim pojedynek, który musiały wygrać, by nie narazić się na bezpośredni kontakt z Metraco Zagłębiem Lubin. I wygrały pewnie i jak najbardziej zasłużenie.
Drużyna Vita Teleky’ego łatwo skóry jednak nie sprzedała. Była w stanie toczyć wyrównane spotkanie przez 37 minut. Więcej: pierwszy kwadrans należał do jarosławianek. Wyszły na parkiet niezwykle skoncentrowane i pełne werwy. Ale także uważne i rozsądnie dzielące się piłką. Zminimalizowały ilość błędów własnych do minimum. Co prawda gospodynie dobrze weszły w mecz, bo dwiema szybkimi bramkami Dominiki Więckowskiej i Dagmary Nocuń. W 5. min było jednak 2:2 po trafieniu Magdy Balsam. Trzy minuty później przyjezdne wyszły na pierwsze prowadzenie. Z drugiej linii nie pomyliła się Natalya Turkalo i wynik brzmiał 3:4. Przy takim wyniku Perła nie wykorzystał rzutu karnego, a kilkadziesiąt sekund później beniaminek mógł powiększyć przewagę, ale rzut Martyny Żukowskiej z 7. metra obroniła reprezentacyjna bramkarka Weronika Gawlik. W 12. min tym razem ze skrzydła W. Gawlik pokonała M. Balsam i Eurobud Grupa JKS wciąż posiadał inicjatywę – 4:5. Jeszcze w 15. min tablica wyświetliła remis 6:6. Kolejne 5 minut należało do rozkręcających się z minuty na minutę mistrzyń Polski. Ten fragment wygrały 4:0 i w 20. min odskoczyły na 10:6. Jarosłaiwanki nie spuściły głów. Wzmocniły tempo prowadzonych akcji, nieźle funkcjonowały w obronie i w 25. min znowu miały rywalki na wyciągnięcie ręki. Było 11:9 po trafieniu Julii Pietras. Szkoda, że przespały końcówkę I połowy. Zaczęło pojawiać się więcej błędów niż dotychczas, co dla tak klasowego zespołu jak Perła było tylko wodą na młyn. W 28. min prowadziły najwyżej w tej części gry. Karolinę Szczurek pokonała jej imienniczka Kochaniak i zrobiło się 14:9. Ostatnie słowo należało jednak do Olesi Donets, która wykorzystała rzut karny i na antrakt oba zespoły zeszły przy 4-bramkowej przewadze gospodyń.
Jak już wspomnieliśmy równo było jeszcze przez 7 minut II odsłony. W 37. min znakomicie spisującą się w tej części chorwacką bramkarkę Gabrjelę Bešen pokonała J. Pietras i beniaminek zniwelował straty do dwóch bramek – 15:13. Od tego momentu jednak na parkiecie zaczęły dominować lublinianki. Trudno jednoznacznie powiedzieć, dlaczego. Prawdopodobnie doszły do wniosku, że utrzymywanie dwóch, trzech bramek przewagi może być niebezpieczne, być może przyjezdnym zaczęło brakować sił i koncepcji. Szersza ławka rezerwowych ekipy R. Lisa robiła swoje. Między 38. a 43. min miejscowe aż pięciokrotnie trafiły do siatki, jarosławianki ani razu. W owej 43. min, kiedy nie pomyliła się Marta Gęga wynik brzmiał już 20:13. Beniaminka nie było stać na odwrócenie losów spotkania. Zbyt mało miały atutów, zbyt mało armat. W 50. min przewaga mistrzyń urosła do 10 trafień – 25:15. Dwie minuty później była najwyższa w całej potyczce. Rozrzucała się Aleksandra Rosiak (MVP spotkania) i to dzięki niej Perła wyszła na prowadzenie 28:17. 11 bramek przewagi było na kilkadziesiąt sekund przed finalną syreną, znowu po akcji A. Rosiak (32:21). Dwa ostatnie trafienia były dziełem jarosławianek. Najpierw Moniky Bancilon Novais, a na finał O. Donets z rzutu karnego.
Perła Lublin – Eurobud Grupa JKS Jarosław 32:23 (14:10)
Perła: Gawlik, Bešen – Olek 0, Łabuda 2, Szarawaga 4, Więckowska 2, Gęga 1, Matuszczyk 5, Królikowska 3, Nocuń 4, Nosek 3, Kochaniak 2, Rosiak 4, Blazević 1.
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Musakova – Bancilon Novais 3, Balsam 5, Donets 4, Luberecka 0, Wicińska 0, Turkalo 2, Strzębała 0, Pietras 3, Strózik 2, Żukowska 3, Bieńkowska 0, Amanda Szymborska 0, Kozimur 1.
Sędziowali: Urszula Lesiak i Magdalena Lidacka (obie z Krakowa). Kary: Perła – 6 min; Eurobud Grupa JKS – 10 min. Widzów: 1300.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze