Doprawdy niewiele brakowało, a jarosławski beniaminek sprawiłby sporą sensację, odprawiając z kwitkiem na parkiecie hali MOSiR mistrzynie Polski – Perłę Lublin. Tylko dzięki kapitalnym interwencjom reprezentacyjnej bramkarki Weroniki Gawlik przyjezdne mogły zapisać na swoim koncie dwa punkty.
Jedenaście zwycięstw z rzędu. Średnio różnicą siedmiu bramek. Absolutna dominacja od początku rozgrywek, pewne pierwsze miejsce z już dziesięcioma punktami przewagi nad kolejną ekipą – wicemistrzyniami Polski Metraco Zagłębiem Lubin. To imponujący i przerażający zarazem dla kolejnych rywalek bilans ekipy prowadzonej przez byłego reprezentanta Polski Roberta Lisa mógł zwalić z nóg beniaminka.
Ale Eurobud Grupa JKS Jarosław to w tym sezonie zespół z ogromnym charakterem. Wolą walki, wielką ambicją i chęcią zostawienia litrów potu na parkiecie. Podopieczne Vita Teleky’ego absolutnie nie przestraszyły się osiągnięć środowych przeciwniczek. Absolutnie nie zamierzały paść na kolana i prosić o jak najmniejszy wymiar kary. Było wręcz przeciwnie: z animuszem i rezonem podjęły rzuconą przez lublinianki rękawicę.
Początek drugich 30 minut był dla bardzo zmobilizowanych i skoncentrowanych jarosławianek wymarzony. Szybkie kombinacje kończyły celnymi trafieniami. Osiem pierwszych minut wygrały 5:1 i w 38. min doprowadziły do równowagi 19:19, kiedy celnie z 7 m trafiła Magda Balsam. Miejscowe ani na moment nie zamierzały odpuścić. W 42. min po bramce Nataly Turkalo, a za moment kontrze M. Balsam wygrywały 23:21. Było jasne, że to spotkanie do samego finału będzie niezwykle emocjonujące i dramatyczne. Piłkę meczową miała Magda Balsam. Tyle, że na kilka sekund przed finałem przegrała pojedynek z Weroniką Gawlik i do rozstrzygnięcia potrzebna była seria rzutów karnych.
Po stronie jarosławianek z linii 7 metrów nie pomyliły się: M. Bancilon Novais, Martyna Żukowska i M. Balsam, po stronie lublinianek: Szarawaga, Nosek, Matuszczyk i Królikowska. Nie trafiła najskuteczniejsza z nich Karolina Kochaniak. Tyle, że wśród miejscowych podobnie uczyniły Julia Pietras i N. Turkalo. Jej decydujący rzut obroniła W. Gawlik i to Perła mogła cieszyć się z dwóch punktów.
Eurobud Grupa JKS Jarosław – Perła Lublin 29:29 (14:18), karne: 3:4
Eurobud Grupa JKS: Szczurek, Musakova, Backiel – Bancilon Novais 5, Balsam 8, Donets 1, Luberecka 0, Turkalo 5, Pietras 0, Strózik 1, Żukowska 3, Strzębała 0, Bieńkowska 0, Amanda Szymborska 0, Aleksandra Szymborska 2, Kozimur 4.
Perła: Gawlik, Besen – Matuszczyk 0, Kochaniak 7, Nosek 4, Więckowska 4, Nocuń 3, Królikowska 2, Gadzina 2, Olek 0, Szarawaga 7.
Sędziowały: Urszula Lesiak i Aleksandra Lidacka (obie z Krakowa). Kary: Eurobud JKS – 14 min; Perła – 8 min. Widzów: 800.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Powinno być napisane że osłabiony Montex Prawdziwą zmorą przyprawiająca o ból głowy sztab szkoleniowy oraz kibiców MKS Perła są kontuzje. W środowym meczu z JKS Jarosław do gry w polu zdolnych było tylko dziewięć zawodniczek. O przyczynach takiego stanu rzeczy i obecnej sytuacji zdrowotnej porozmawialiśmy z klubowym fizjoterapeutą Tomaszem Pietrasem, który przedstawił raport medyczny na temat każdej z kontuzjowanych piłkarek. Niestety, ale dopadła nas prawdziwa plaga bardzo rożnych urazów. Sztab medyczny pracuje w pocie czoła, żeby poszczególne dziewczyny były gotowe do gry jak najszybciej, ale nie możemy tego procesu przyspieszać. Musimy uzbroić się w cierpliwość, bo pośpiech może być opłakany w skutkach.Aleksandra Rosiak - Ola doznała kontuzji chrząstki w kolanie podczas zgrupowania kadry narodowej. Sztab medyczny reprezentacji zdecydował o zabiegu w w klinice Rehasport. Ola w tej chwili może delikatnie wchodzić w trening. Oczywiście w swoim zakresie cały czas wykonuje różne ćwiczenia indywidualnie. Jeżeli wszystko będzie ok. za około 5, 6 tygodni powinna zacząć trenować z drużyną. Małgorzata Stasiak - Małgosia Stasiak przeszła poważną operację usunięcia narośli nad ścięgnem Achillesa. 20 stycznia czekamy na wizytę kontrolną, po której będziemy wiedzieli w jakim stanie jest ścięgno i jak planować dalsza rehabilitację. Małgosia oczywiście cały czas ćwiczy indywidualnie i poddaje się licznym zabiegom wzmacniającym.Valentina Blażević - Vala naderwała przyczep w rozcięgnie podeszwowym. W tej chwili jest w trakcie kuracji zastrzykami, która zakończy się w przyszłym tygodniu. Już w tej chwili czuje znaczną poprawę. Musimy jednak powoli zaczynać wprowadzenie jej do treningu, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Realnie powrót do pełnego treningu i gry to koniec miesiąca.Marta Gęga - Marta miała identyczny uraz jak Vala. Jednak już w piątek wszystko było w porządku, dlatego wystąpiła w meczu ligowym, po którym czuła się dobrze. Niestety w niedzielę podejrzewamy, że puścił jakiś zrost - ból jest w trochę innym miejscu, ale cały czas jest to problem ze stopą.Mia Moldrup - Mia ma za sobą dwie operacje więzadeł krzyżowych (jeszcze w poprzednich klubach) i niestety jej kolano nie jest w najlepszym stanie. Przy dużym wysiłku pojawia się opuchlizna. W tej chwili przyjmuje zastrzyki, a w piątek czeka ją badanie rezonansem, po którym będziemy wiedzieli więcej.Aneta Łabuda - "Mała" ma naderwany przyczep mięśnia dwugłowego uda. Miała z tym problem już w sierpniu, później po naszych zabiegach wszystko było w porządku, niestety na kadrze uraz się odnowił. Aneta w tej chwili nie trenuje, w czwartek będzie miała badanie USG i zobaczymy co dalej.Kinga Achruk - Kinga po meczu pucharowym zgłosiła problemy z Achillesem. Niestety, ale zapaleniu uległo ścięgno. Jest w tej chwili poddawana zabiegom i mamy nadzieję, że wróci do gry w ciągu dwóch tygodni.
Powinno być napisane że osłabiony Montex Prawdziwą zmorą przyprawiająca o ból głowy sztab szkoleniowy oraz kibiców MKS Perła są kontuzje. W środowym meczu z JKS Jarosław do gry w polu zdolnych było tylko dziewięć zawodniczek. O przyczynach takiego stanu rzeczy i obecnej sytuacji zdrowotnej porozmawialiśmy z klubowym fizjoterapeutą Tomaszem Pietrasem, który przedstawił raport medyczny na temat każdej z kontuzjowanych piłkarek. Niestety, ale dopadła nas prawdziwa plaga bardzo rożnych urazów. Sztab medyczny pracuje w pocie czoła, żeby poszczególne dziewczyny były gotowe do gry jak najszybciej, ale nie możemy tego procesu przyspieszać. Musimy uzbroić się w cierpliwość, bo pośpiech może być opłakany w skutkach.Aleksandra Rosiak - Ola doznała kontuzji chrząstki w kolanie podczas zgrupowania kadry narodowej. Sztab medyczny reprezentacji zdecydował o zabiegu w w klinice Rehasport. Ola w tej chwili może delikatnie wchodzić w trening. Oczywiście w swoim zakresie cały czas wykonuje różne ćwiczenia indywidualnie. Jeżeli wszystko będzie ok. za około 5, 6 tygodni powinna zacząć trenować z drużyną. Małgorzata Stasiak - Małgosia Stasiak przeszła poważną operację usunięcia narośli nad ścięgnem Achillesa. 20 stycznia czekamy na wizytę kontrolną, po której będziemy wiedzieli w jakim stanie jest ścięgno i jak planować dalsza rehabilitację. Małgosia oczywiście cały czas ćwiczy indywidualnie i poddaje się licznym zabiegom wzmacniającym.Valentina Blażević - Vala naderwała przyczep w rozcięgnie podeszwowym. W tej chwili jest w trakcie kuracji zastrzykami, która zakończy się w przyszłym tygodniu. Już w tej chwili czuje znaczną poprawę. Musimy jednak powoli zaczynać wprowadzenie jej do treningu, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Realnie powrót do pełnego treningu i gry to koniec miesiąca.Marta Gęga - Marta miała identyczny uraz jak Vala. Jednak już w piątek wszystko było w porządku, dlatego wystąpiła w meczu ligowym, po którym czuła się dobrze. Niestety w niedzielę podejrzewamy, że puścił jakiś zrost - ból jest w trochę innym miejscu, ale cały czas jest to problem ze stopą.Mia Moldrup - Mia ma za sobą dwie operacje więzadeł krzyżowych (jeszcze w poprzednich klubach) i niestety jej kolano nie jest w najlepszym stanie. Przy dużym wysiłku pojawia się opuchlizna. W tej chwili przyjmuje zastrzyki, a w piątek czeka ją badanie rezonansem, po którym będziemy wiedzieli więcej.Aneta Łabuda - "Mała" ma naderwany przyczep mięśnia dwugłowego uda. Miała z tym problem już w sierpniu, później po naszych zabiegach wszystko było w porządku, niestety na kadrze uraz się odnowił. Aneta w tej chwili nie trenuje, w czwartek będzie miała badanie USG i zobaczymy co dalej.Kinga Achruk - Kinga po meczu pucharowym zgłosiła problemy z Achillesem. Niestety, ale zapaleniu uległo ścięgno. Jest w tej chwili poddawana zabiegom i mamy nadzieję, że wróci do gry w ciągu dwóch tygodni.