Ten moment musiał kiedyś nastąpić. Po trzech znakomitych, zwycięskich bojach szczypiornistki Eurobud Grupa JKS Jarosław poznały gorycz porażki na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Uległy jednak nie byle komu, bo aktualnym (i trzykrotnym z rzędu) wicemistrzyniom Polski.
„Poskromić beniaminka” – takie hasło przyświecało podopiecznym byłej znakomitej reprezentantki Polski Bożeny Karkut, wychodzącym na parkiet w zaległym meczu przeciwko Eurobud Grupa JKS Jarosław. To był mecz z 1. kolejki, który został przełożony ze względu na występu Zagłębia Metraco Lubin w europejskich pucharach.
Gospodynie, wśród których nie brakuje ważnych postaci reprezentacji Polski, by wspomnieć tylko o Monice Maliczkiewicz, Kindze Grzyb, Klaudii Pielesz czy Adriannie Górnej, bardzo poważnie podeszły do tego pojedynku. Z pełną mobilizacją i koncentracją. A że były faworytkami wspomniane przymioty przeważyły szalę. Ekipa Vita Teleky’ego nie ma się jednak czego wstydzić. Być może gdyby jarosławianki lepiej, skuteczniej, bardziej na luzie rozegrały drugi kwadrans I połowy, wynik tego pojedynku byłby inny.
Początek był bardzo wyrównany, rozgrywany – podobnie jak dalsze jego fragmenty – w szybkim tempie. Po 70 sekundach gry padły już trzy bramki. Inauguracyjna była dziełem Katarzyny Kozimur. Przed upływem sześciu minut aż osiem. Wówczas tablica świetlna pokazywała remis 4:4. Wśród gospodyń prym wiodły Emilia Galińska i Adrianna Górna, które momentami były nie do zatrzymania dla zbyt miękko grających w defensywie jarosławianek. Jeszcze w 13. min było 8:7, ale potem na parkiecie rządziły już lubinianki. W 15. min odjechały na cztery trafienia – 11:7 i przewagę bramkową budowały już do końca I odsłony. Na przerwę zeszły prowadząc różnicą 7 trafień.
Passę kontynuowały na początku drugich 30 minut. Rzuciły z rzędu pięć bramek, czym w zasadzie rozstrzygnęły losy pojedynku. W 39. min było 25:13. Tę serię przełamała dopiero w 40. min Natalya Trukalo. To nie zmieniło obrazu gry. Ton wydarzeniom na parkiecie nadawały wicemistrzynie Polski, które grały i efektywnie, i efektownie. Najwyżej prowadziły w 45. min – 30:17. W końcówce pozwoliły sobie na momenty zapomnienia, dzięki czemu beniaminek nieco zniwelował straty.
Pierwsza porażka już za jarosławiankami. To był znakomity mecz poglądowy, nad czym trzeba jeszcze bardzo solidnie pracować. Bo że trener Vit Teleky i jego podopieczne wyciągną z tej lekcji odpowiednie wnioski jest więcej niż pewne.
Metraco Zagłębie Lubin – Eurobud JKS Jarosław 33:26 (20:13)
Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Hurychova 0, Stanisławczyk 0, Grzyb 1, Trawczyńska 0, Buklarewicz 3, Górna 11, Miłek 0, Ważna 3, Galińska 7, Zawistowska 4, Machado Matieli 3, Belmas 0, Pielesz 1, Milojević 0.
Eurobud JKS: Szczurek, Kulpa, Backiel – Bancilion Novais 2, Balsam 4, Donets 0, Luberecka 1, Strzębała 0, Turkalo 7, Pietras 1, Strózik 1, Żukowska 7, Amanda Szymborska 0, Aleksandra Szymborska 0, Kozimur 3.
Sędziowali: Bartosz Kowalak i Wojciech Marciniak (obaj z Poznania). Kary: Zagłębie Metraco – 4 min; Eurobud Grupa JKS – 4 min. Widzów: 1011.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze