W sobotę, 4 czerwca, na terenie Wioski Fantasy w Kuńkowcach odbył się piknik dla rodzin zastępczych z terenu powiatu przemyskiego. Dla dzieciaków przewidziane były gry i zabawy, pokazy i pogadanki, a dla rodziców i opiekunów była to okazja do wzajemnej wymiany doświadczeń.
Atrakcji było wiele, najpierw dzieciaki wzięły udział w pogadance z policjantką na temat bezpiecznego wypoczynku wakacyjnego. Później odbył się pokaz udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu ratowników medycznych. Niewątpliwie jednak największą atrakcją była przygotowana przez załogę Wioski Fantasy gra terenowa (LARP). Dzieciaki podzielone na grupy miały za zadanie odnaleźć ukryte znaki/klucze, ułożyć odpowiednie zaklęcie i odczarować grasującą po okolicy wiedźmę. Udało się..., a entuzjazm i zaangażowanie dzieci w zabawę przeszły oczekiwania samych organizatorów. Po tej najbardziej fantastycznej części dzieci brały udział w zabawie z chustą, a także przeciąganiu liny i wyścigach w workach. Wszystko to z okazji Światowego Dnia Rodzicielstwa Zastępczego[paywall].
Na terenie powiatu przemyskiego funkcjonuje obecnie 50 rodzin zastępczych, ich rola w systemie opieki społecznej trudna jest do przecenienia. W praktyce przychodzą z pomocą dzieciom, które nie z własnej winy znalazły się „na zakręcie”. W takich rodzinach dziecko odnajduje przyjazny kąt na czas, kiedy jego rodzice (z różnych przyczyn) nie mogą się nim zająć. Istnieje kilka typów rodzin zastępczych: spokrewniona, niezawodowa, zawodowa, a także zawodowa pełniąca funkcję pogotowia rodzinnego i zawodowa specjalistyczna. Wszystkie one są dotowane ze środków publicznych w zakresie niezbędnym do pokrycia kosztów utrzymania dziecka i zapewnienia mu odpowiedniego rozwoju. Rodziny zastępcze pozwalają dzieciom w cieple normalnego domu przechodzić przez przełomowe i niekiedy dramatyczne okresy swojego życia. Sieć rodzin zastępczych ma za zadanie odciążyć placówki wychowawcze i instytucjonalne ośrodki i oszczędzić dzieciom traumy towarzyszącej sytuacji trafienia do takiego miejsca. Niestety chętnych do pełnienia tej ważnej społecznie roli wciąż brakuje. – Na pewno trzeba mieć ogromne serce dla dzieci, potężną dozę wyrozumiałości i miłości w sobie – mówi Jolanta Jabłońska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Przemyślu. – Trzeba jednak przy tym umieć zachować pewien niezbędny dystans, aby poradzić sobie z późniejszym rozstaniem. Dzieci po ustaniu sytuacji, która spowodowała konieczność ich odebrania, wracają bowiem do swojego domu. Owszem, nie zawsze tak się dzieje, często pozostają w zastępczych rodzinach do pełnoletniości. Ogromnie cieszymy się każdą obecną tu rodziną i w ogóle każdą, która podejmuje się wyzwania i daje sobie radę... Roześmiane, rozbawione buzie dzieci, jak te tutaj wokół, mówią nam o tym, że to ma sens i dają motywację do tego, by propagować tę ideę nadal – dodaje Jolanta Jabłońska, .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze