Na znakomity pomysł wpadli urzędnicy Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Fakt zniknięcia na chwilę – po chuligańskim wybryku – jednego z małych niedźwiadków na fontannie w Rynku wykorzystali do stworzenia... bajki zatytułowanej „Gdzie się podział niedźwiadek z fontanny?”.
Fontanna z niedźwiadkami (niedźwiedzica i dwa małe) ufundowana została przez przemyskich rzemieślników w 1964 r. Powstała w ramach czynu społecznego i była unikalna w skali kraju w czasach PRL-u. Powstała bowiem z inicjatywy mieszkańców, a nie z polecenia ówczesnych władz. Wszelkie prace związane z jej budową wykonane zostały bez żadnego wynagrodzenia. Niedźwiadki zostały odlane w Ludwisarni Jana Felczyńskiego[paywall].
Na początku lutego br. jeden z mieszkańców zauważył, że na rzeźbie brakuje jednego małego niedźwiadka! Informacja ta rozeszła się lotem błyskawicy. Nie można było się dziwić, niemal wszyscy przemyślanie darzą ogromną estymą ten symbol miasta. Niemal, bo – niestety – znalazł się ktoś, komu mały miś przeszkadzał. Zwykły chuligan. Zniszczył metalową rzeźbę. Mimo monitoringu nie udało się go zidentyfikować. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że „poturbowany” mały miś był do uratowania. Został przewieziony do Zakładu Usług Komunalnych sp. z o.o. Tam przeszedł remont i konserwację i wrócił na swoje miejsce.
Tymczasem ten fakt stał się asumptem do stworzenia... bajki! Na pomysł, który jest także ciekawym produktem reklamowym, wpadli urzędnicy Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
Książeczkę zatytułowaną „Gdzie się podział niedźwiadek z fontanny?” napisał Jarosław Siek, a przepięknymi ilustracjami ozdobiła Agnieszka Hacia. Tam, w rymowanej wersji, znajdziecie odpowiedź na pytanie, co robił mały niedźwiadek, gdy nie było go na rzeźbie w fontannie. Bajka dostępna jest już w Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Grodzkiej 1 oraz w najlepszych lokalnych księgarniach. Zapraszamy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niech wreszcie ta "wadza" zacznie traktować nas mieszkańców poważnie , podobnie Życie a nie zajmować się pierdołami typu bocian na dachu , pijawki czy żółwie zatrzymane na granicy , paw na kominie , kolejny piesek w lecznicy ADA , sprawdzanie czy krasnal Szwejk zrobił kupę , a jego kundelek ma wodę w upały , czy obecnie poszukiwanie niedźwiadka z fontanny zresztą komunisty bo fontannę wybudowano w roku 1967 , byłem na otwarciu i "poświęceniu". Naprawdę czytam te tytuły z dezaprobata gdyż w tym czasie ucieka nam miasto stając się podrzędną , zaściankową mieściną . zdegradowana niemal w 40%, inne miasteczka podkarpacia dawno nam odjechały pod każdym niemal względem a my w Przemyślu zamiast odnawiać ruiny domów i kamienic mamy szukać niedźwiadka czy misia z fontanny. Naprawdę żenada i wstyd , ile to kosztowało wysiłku intelektualnego , i to ma być promocja Przemyśla. Ale jacy wyborcy taka " wadza , jaki pan taki kram" i ten nieustanny hejnał wieszczący upadek ładnie położonej mieściny. A mnie wstyd od lat, nieustanny wstyd.
Masz rację, tematy które są nagłaśnianie i to często na głównych strona gazety, w przedwojennych tygodnikach były traktowane jako podrzędne ciekawostki i widniały w odpowiedniej rubryce, na końcu publikacji. Nie mówię już, że reklamy też miały swoje miejsce, i pomiędzy poważnymi artykułami nagle nie wyskakiwały reklamy maści na hemoroidy jakieś inne głupawe ogłoszenia, które z poważnego artykułu robią przygłupawy tekst. No i pytam, dlaczego pomiędzy opisywanymi wydarzeniami, które zamieszcza się na stronie głównej, nagle pojawia się choćby dziś artykuł o materacach sprężynowych? I jak tu poważnie traktować taką gazetę?
Oj chłopaki, rzućcie na luz, są wakacje ! Po tych wyborach itd. należy się chwila relaksu. A przed wojną też nie było wszystko cacy i na pewno gorzej niż teraz.
Oj, misiu, misiu. Jaki ty głupiutki jestes, tak jak ten Puchatek. Wejdź sobie misiu na inne internetowe portale prasowych tytulow. Wejdź i zobacz. Oczopląsu dostaniesz, Puchatku.
Oj tygrysku, tygrysku, to że ktoś robi to samo, nie oznacza, że mają robić to wszyscy. Naśladownictwo nie zawsze jest wskazane tygrysku, ale wiem, dziś trzeba iść za tłumem i się nie wychylać, nie wyróżniać, bo tłumy tego nie lubią, czują się niekomfortowo, uznając to za przejaw krytyki ich postawy. Nieprawdą jest, że wszystkie portale przeładowane są reklamami, bo szanują czytelnika, który czytając jakiś artykuł, nie musi nagle przerywać czytania z powodu maści na hemoroidy czy przysłowiowej gołej baby z Pudelka. Skupia się na tym co czyta.
Płytko patrzysz przemyski obserwatorze...najważniejsza jest godna praca dla mieszkańców, powstające nowe zakłady pracy, problemem Przemyśla jest to że nikt tutaj nie inwestuje... wszystkie inwestycje idą do Rzeszowa, Mielca i Krosna, remontowanie fasad kamienic niewiele tu pomoże a turystyka nie zapewni utrzymania mieszkańcom. Bakun z obecnym budżetem może co najwyżej karuzelę w parku zamontować a nie myśleć o dużych inwestycjach...
Nie tędy droga, dziwaczna ksywa. Ale nie w tym problem, jeśli chcesz ze mną starym i stałym przemyskim obserwatorem polemizować to należy czytać moje stare i niemal dyżurne wpisy przynajmniej te od 20 lat gdzie nieustannie, przy każdej okazji starałem się dostrzegać błędy własnie braku jakichkolwiek inwestycji w naszej obecnie już niestety mieścinie. Poruszam też inne ważne sprawy jak upadek demograficzny czy koniecznośc odnowy nie tylko obiektów sakralnych ale również setek brudnych, zaniedbanych i totalnie odrapanych z tynku domów i kamienic , innych zabytków jak dawne koszary na Czarnieckiego, ruin 2 synagog itd. Nieustannie boleję nad upadkiem Przemyśla pod względem kulturowym, nauki na poziomie wyższym czy pustyni sportowej. Poruszam to nieustannie od powtarzam wielu, wielu lat a że tzw władza miała i ma to daleko w tyle to inna sprawa. Za to widać efekty tych rządów, wystarczy niedzlelny spacer po Przemyślu i wszystko jasne. Dlatego nie wypisuj bzdur że na coś płytko patrzę, patrzę bardzo głęboko od lat choć może wtedy byłeś lub byłaś w przedszkolu. W tym przypadku odnosiłem się w formie nieco żartobliwej do żałosnego artykułu o misiu z fontanny. No cóż na koniec stała nantra, jacy wyborcy, taka "wadza", jaki pan taki kram.
Niech wreszcie ta "wadza" zacznie traktować nas mieszkańców poważnie , podobnie Życie a nie zajmować się pierdołami typu bocian na dachu , pijawki czy żółwie zatrzymane na granicy , paw na kominie , kolejny piesek w lecznicy ADA , sprawdzanie czy krasnal Szwejk zrobił kupę , a jego kundelek ma wodę w upały , czy obecnie poszukiwanie niedźwiadka z fontanny zresztą komunisty bo fontannę wybudowano w roku 1967 , byłem na otwarciu i "poświęceniu". Naprawdę czytam te tytuły z dezaprobata gdyż w tym czasie ucieka nam miasto stając się podrzędną , zaściankową mieściną . zdegradowana niemal w 40%, inne miasteczka podkarpacia dawno nam odjechały pod każdym niemal względem a my w Przemyślu zamiast odnawiać ruiny domów i kamienic mamy szukać niedźwiadka czy misia z fontanny. Naprawdę żenada i wstyd , ile to kosztowało wysiłku intelektualnego , i to ma być promocja Przemyśla. Ale jacy wyborcy taka " wadza , jaki pan taki kram" i ten nieustanny hejnał wieszczący upadek ładnie położonej mieściny. A mnie wstyd od lat, nieustanny wstyd.
Masz rację, tematy które są nagłaśnianie i to często na głównych strona gazety, w przedwojennych tygodnikach były traktowane jako podrzędne ciekawostki i widniały w odpowiedniej rubryce, na końcu publikacji. Nie mówię już, że reklamy też miały swoje miejsce, i pomiędzy poważnymi artykułami nagle nie wyskakiwały reklamy maści na hemoroidy jakieś inne głupawe ogłoszenia, które z poważnego artykułu robią przygłupawy tekst. No i pytam, dlaczego pomiędzy opisywanymi wydarzeniami, które zamieszcza się na stronie głównej, nagle pojawia się choćby dziś artykuł o materacach sprężynowych? I jak tu poważnie traktować taką gazetę?
Oj chłopaki, rzućcie na luz, są wakacje ! Po tych wyborach itd. należy się chwila relaksu. A przed wojną też nie było wszystko cacy i na pewno gorzej niż teraz.