W przedostatnim tygodniu września wspólnie z doradcami EURES z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie oraz funkcjonariuszami policji na terenie wybranych podkarpackich miast organizowane były konsultacje i spotkania informacyjne w ramach kampanii Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) pod nazwą „Prawa przez cały rok”. Jedno z nich miało miejsce w Przemyślu.
Tymczasowy charakter pracy sezonowej sprzyja większemu narażeniu pracowników na oszustwa czy nadużycia ze strony pracodawców.
O tym, że mobilni pracownicy sezonowi mają takie samo prawo do uczciwych warunków pracy oraz takie same uprawnienia pracownicze i socjalne, jak[paywall] pracownicy lokalni, przekonywali w ostatnim czasie w Przemyślu przedstawiciele Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie, Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu i tutejszej komendy policji. 21 września przed magistratem udzielali oni porad i konsultacji w ramach trwającej kampanii Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) pod hasłem „Rights for all seasons” (Prawa przez cały rok).
Celem przedsięwzięcia jest podniesienie świadomości wśród osób poszukujących zatrudnienia i pracodawców na temat ich praw, obowiązków i możliwości. Wśród zainteresowanych poradami dominowała młodzież maturalna, która podejmuje pracę sezonową w okresie wakacyjnym.
Sporo pytań dotyczyło m.in. tego, w jaki sposób zabezpieczyć się przed zagrożeniami wynikającymi z braku prawnej ochrony pracownika.
Jak pokazują dane statystyczne unijnych instytucji, różnego rodzaju nieprawidłowości związane z zatrudnieniem w ramach prac sezonowych podejmowanych w krajach UE dotyczą sektora rolniczego.
– Szacuje się, że około 60 procent zatrudnionych w nim sezonowo wykonuje tak zwaną pracę nierejestrowaną – bez umowy i zgłoszenia do ubezpieczenia. Dochodzi też do nieprawidłowości związanych z brakiem wypłaty wynagrodzenia czy zaniżaniem świadczeń. Tego samego rodzaju zagrożenia odnotowywane są w branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej – mówi nadinspektor pracy Tomasz Jakubowski z
Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie.
– Tu tego typu przypadków jest jednak mniej – dotyczą od 12 do 14 procent zatrudnionych – i wiążą się głównie ze świadczeniem pracy bez umowy. A fakt ten pociąga za sobą brak ochrony w zakresie prawa do wynagrodzenia, urlopu i świadczeń zdrowotnych. Dane te mają również przełożenie na nasz rynek krajowy – dodaje.
Jeśli chodzi o budownictwo, w branży tej zatrudnionych jest wielu pracowników transgranicznych z krajów niebędących członkami Unii Europejskiej. Jak wskazują dane, tu skala zatrudnienia nierejestrowanego również nie jest mała.
– Z naszych doświadczeń jako inspekcji wynika, że często dochodzi do nieprawidłowości w zakresie niezapewnienia takim pracownikom odpowiednich świadczeń. Niejednokrotnie rozpatrujemy skargi cudzoziemców w tym zakresie – informuje T. Jakubowski.
W czasie pandemii sytuacja pracowników sezonowych w pewnym momencie trochę się skomplikowała. Ograniczenie ruchu na granicach państw spowodowało problemy z rekrutacją pracowników sezonowych – także w Polsce.
Szalejący COVID-19 z pewnością dotknął wiele branż, ale wydaje się, że nie odcisnął negatywnego piętna na sektorze budownictwa.
– W momencie, gdy ogłoszono stan epidemii w Polsce, początkowo pracownicy transgraniczni mieli problemy z przekraczaniem granicy i uzyskiwaniem dokumentów pozwalających na pobyt i pracę w Polsce, ale były odpowiednie przepisy, pozwalające na kontynuowanie tej pracy pod pewnymi warunkami, na podstawie dokumentów, które straciły swoją ważność po ogłoszeniu stanu epidemii – uściśla T. Jakubowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze