Były burmistrz Jarosławia Andrzej Wyczawski i inicjator stworzenia podziemnej trasy oraz jego następca Waldemar Paluch przecięli w sobotę wstęgę w podziemiach pod kamienicą Gruszewiczów, otwierając tym samym liczące prawie 190 metrów Podziemne Przejście Turystyczne, biegnące pod kamienicami Orsettich, Attavantich i Gruszewiczów.
Wielkie Otwarcie Podziemnego Przejścia Turystycznego składało się z dwóch części. Pierwsza, bardziej oficjalna, odbyła się w samych podziemiach. Tam dwaj burmistrzowie, rozpoczynający inwestycję i kończący ją, dokonali uroczystego otwarcia. W tym samym czasie rozpoczął się festyn w hali sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nawiązujący do epok, z których pochodzą eksponaty zgromadzone w podziemiach. W hali odbywały się[paywall] warsztaty garncarskie i archeologiczne, prezentacje średniowiecznego handlu, kuchni mieszczańskiej XVII w., historii ratowania podziemi Jarosławia, zaaranżowano tam też pracownię myśliwską. Uczestnicy mogli obejrzeć zmagania łuczników, pokazy żonglerów, występy obwoźnego teatru „Rzecz o św. Michale Archaniele”, wybuchowe science show oraz wejść w rolę średniowiecznych mieszczan. Można było spróbować wyrobów miejscowej kuchni.Zwiedzający mają okazję poznać bogatą historię miasta i jego dawną specyfikę. Podróż uatrakcyjnią efekty świetlne, dźwiękowe i zapachowe. Frajdę najmłodszym sprawi malownicza wyprawa szlakiem handlowym w dół Sanu i Wisły czy wirtualna przymierzalnia. Multimedialne ekrany pozwalają przeistoczyć się w prawdziwych odkrywców. Trasa jest wypełniona ciekawymi ekspozycjami, scenografowie, archeolodzy i specjaliści zadbali o najdrobniejsze szczegóły w odtworzeniu np. kuchni mieszczańskiej z zapleczem kuchennym (XVI – XVII w.) czy sali przypominającej o słynnych jarmarkach jarosławskich. – Czerpaliśmy ze źródeł z XVI do XVIII wieku, opisujących życie codzienne mieszczan– mówi Joanna Kociuba, archeolog z Muzeum-Kamienicy Orsettich, odpowiedzialna za nadzór merytoryczny wystroju trasy. O wszystkich ciekawostkach ukrytych w podziemnych salach będą opowiadać zwiedzającym przewodnicy, o części dowiemy się sami, obsługując multimedialne ekrany.
Podziemna trasa powstała dzięki wykorzystaniu nieużywanych piwnic pod kamienicami Rynek 4, 5, 6 w Jarosławiu. Podzielono je na dwie części. Pierwsza to jedenaście sal wystawowych. Druga to kawiarnia i sklep z pamiątkami.– Zgromadzone eksponaty pochodzą z zasobów Muzeum-Kamienica Orsettich, aranżacje scenograficzne i dioramiczne przybliżają życie codzienne mieszkańców Jarosławia sprzed wieków. Podziemne korytarze to uczta dla zmysłów. W sali poświęconej ceramice poznamy tajniki wykonywania naczyń ceramicznych, w kuchni mieszczańskiej możemy obejrzeć wyposażenie kuchni i zaplecza kuchennego bogatego domu mieszczańskiego z XVI i XVII wieku oraz poczuć zapach ziół i wypiekanego chleba.Odwiedzając Podziemne Przejście Turystyczne, przeniesiemy się w czasy jarmarku sierpniowego zwanego ,,jarosławskim” lub ,,wielkim”W trakcie zwiedzania będą nam towarzyszyć odgłosy gwaru handlujących kupców – opisuje Małgorzata Młynarska z Kancelarii Burmistrza Jarosławia. Podziemne Przejście Turystyczne jest częścią projektu pod nazwą „Jarosław – Użgorod: wspólna inicjatywa na rzecz podniesienia atrakcyjności turystycznej historycznych miast partnerskich”, dofinansowanego z unijnego Programu Polska-Białoruś-Ukraina 2007 – 2013. Jego całkowita wartość to ponad 2 mln 62 tys. EUR, z czego aż 90 proc. – 1 mln 856 tys. EUR – stanowi dofinansowanie z Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa. W Jarosławiu przy minimalnym wkładzie z budżetu miasta powstała trasa podziemna o długości 187 m, z najniższym poziomem sięgającym 5,60 m głębokości. W Użgorodzie na Muzeum Wina i Piwa adaptowany jest budynek Ambar – Winne Piwnice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.o andrej jakiś smutnymyśli mogłem to ja szpanowaćw gabinecie i tygrysiego futra szkoda
koleś, w artykule na innej stronie tej gazety napisałeś, że tygrysie futro było" podobno", a więc nie wiesz do końca , czy było, czy nie. Myślę ze masz na celu, tak jak napisałem wcześniej ośmieszanie poprzednika Palucha, aby bidulek Paluch tak tragicznie nie wypadł w porównaniu ze wszystkimi swoimi poprzednikami. Ale się nie wysilaj, poprzedni burmistrz z futrem na podłodze, czy bez niego, ze smutną miną czy też inną i tak wygląda o niebo lepiej niż Paluch . Tej "pięknej gęby i tego inteligentnego, szlachetnego wyglądu" nie da się poprawić w żaden sposób. Chyba że skalpelem. Ale na to trzeba kasy, a on niestety ma same długi więc go na to nie stać !!!
o andrej jakiś smutnymyśli mogłem to ja szpanowaćw gabinecie i tygrysiego futra szkoda
koleś, w artykule na innej stronie tej gazety napisałeś, że tygrysie futro było" podobno", a więc nie wiesz do końca , czy było, czy nie. Myślę ze masz na celu, tak jak napisałem wcześniej ośmieszanie poprzednika Palucha, aby bidulek Paluch tak tragicznie nie wypadł w porównaniu ze wszystkimi swoimi poprzednikami. Ale się nie wysilaj, poprzedni burmistrz z futrem na podłodze, czy bez niego, ze smutną miną czy też inną i tak wygląda o niebo lepiej niż Paluch . Tej "pięknej gęby i tego inteligentnego, szlachetnego wyglądu" nie da się poprawić w żaden sposób. Chyba że skalpelem. Ale na to trzeba kasy, a on niestety ma same długi więc go na to nie stać !!!