Reklama

Pogrzeb po 76 latach [ZDJĘCIA]

11/11/2015 16:00

Trzy długie rowy, a w każdym trzydzieści parę trumien, na kilku leżą przerdzewiałe hełmy. Obok czekają brzozowe krzyże. Na starym, prawie nieużywanym już cmentarzu rzymskokatolickim w Mościskach trwają uroczystości pogrzebowe żołnierzy Wojska Polskiego, którzy w 1939 roku pod wodzą generała Kazimierza Sosnkowskiego walczyli w obronie Lwowa i polegli w tamtych okolicach.

Pogrzeb wrześniowach bohaterów, który odbył się 4 listopada, jest częścią projektu „Strażnicy Narodowej Pamięci”, realizowanego od 2013 roku przez Fundację Wolność i Demokracja, we współpracy z Konsulatem RP we Lwowie oraz polskimi środowiskami z Ukrainy. Projekt zakłada odszukanie miejsc, gdzie w 1939 roku pochowani zostali żołnierze WP, weryfikację archeologiczną, a następnie ekshumację szczątków na kwatery wojskowe na cmentarzu rzymskokatolickim w Mościskach, na którym w przyszłości ma powstać[paywall] największa na Ukrainie kwatera wojskowa żołnierzy września 1939 roku. Jest to ważne, gdyż tak naprawdę rejon Lwowa to ostatnie duże pobojowisko wrześniowe, które do tej pory nie jest uporządkowane. Mogiły tych żołnierzy do dziś są rozsiane po polach, lasach i wiejskich cmentarzykach.


fot.Jacek Szwic
Trzy długie rowy, a w każdym trzydzieści parę trumien, na kilku leżą przerdzewiałe hełmy.

Reklama

Cześć i pamięć


W środę uroczystości rozpoczęły się mszą w miejscowym kościele katolickim, którą koncelebrował metropolita lwowski, arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Podczas uroczystości hołd poległym oddali: wiceminister obrony narodowej Maciej Jankowski, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert, Konsul Generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd, delegacja Starostwa Powiatowego z Przemyśla, przedstawiciele lwowskich władz obwodowych, delegacje organizacji kresowych z Polski, organizacji polskich z Ukrainy, członkowie grup rekonstrukcyjnych, pododdział kompanii reprezentacyjnej Wojska Polskiego oraz rodziny dwóch żołnierzy, których szczątki udało się zidentyfikować dzięki tak zwanym nieśmiertelnikom, czyli blaszanym znaczkom z imieniem i nazwiskiem oraz wyznaniem, które żołnierze nosili na szyi.

 

To mój stryj

Jego córka, Halina, brała udział w powstaniu warszawskim i jej dowódca, który był kolegą Bernarda, opowiedział jej, że ojciec poległ, walcząc pod Lwowem i został pochowany w Hłasku, gdzieś koło Lwowa. Przez tyle lat tylko to wiadomo było o moim stryju. Dopiero w lutym tego roku od rzeszowskiego historyka dowiedziałem się, że odnaleziono jego szczątki. Przyznam, że trudno słowami wyrazić, co dzisiaj czuję. Na pewno dla mnie i mojej rodziny to wielka ulga, że major Korabiowski już na zawsze spocznie w poświęconej ziemi razem z innymi żołnierzami.

Reklama

Pogrzeb


Po mszy kilkaset osób przeszło w żałobnym kondukcie prowadzonym przez orkiestrę wojskową przez całe Mościska, aż na cmentarz. Miejscowi przystawali, pytali, czyj to pogrzeb, zdejmowali czapki i żegnali się. Uroczystości pogrzebowe na cmentarzu rozpoczęły hymny Ukrainy i Polski. Nad zbiorowymi grobami arcybiskup Mieczysław Mokrzycki oraz duchowny greckokatolicki odmówili modlitwę za zmarłych i poświęcili ziemię. Trzykrotna salwa pożegnała wrześniowych bohaterów, na których mogiłach wyrósł las brzozowych krzyży. Na zakończenie uroczystości prezes Fundacji „Wolność i Demokracja” Michał Dworczyk zapewnił, że projekt zostanie doprowadzony do końca i na cmentarzu w Mościskach zostaną pochowani inni żołnierze, których na tym terenie w kampanii wrześniowej według szacunków zginęło około półtora tysiąca.

 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości