Funkcjonariusz Powiatowej Komendy Policji w Jarosławiu pobił 9-letnią córkę pasem. Była to kara za złą ocenę ze sprawdzianu. Tak mówi dziewczynka. Potwierdza to jej matka, która w ubiegłym tygodniu zgłosiła się z dzieckiem do szpitala w Jarosławiu. Sprawą zajęły się prokuratura i Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Służący 15 lat w policji mężczyzna może usłyszeć nawet zarzut znęcania się nad dzieckiem.
Jarosławska prokuratura odstąpiła od postępowania ze względu na powiązania służbowe z miejscową policją. W piątek, 20 czerwca, sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Przemyślu. – Wszczęto śledztwo w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad córką i żoną – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska.
Do zdarzenia doszło w ubiegły wtorek po południu, w podjarosławskiej miejscowości. Poobijana dziewczynka trafiła do szpitala[paywall] w Jarosławiu. Jej matka stwierdziła, że obrażenia spowodował ojciec dziewczynki. Miał ją zlać pasem za to, że za szkolny test dostała tylko czwórkę. Potwierdzało to również dziecko. Lekarze zajmujący się obrażeniami Dominiki poinformowali o zdarzeniu policję, a funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia zajęli się jego wyjaśnianiem. Z relacji 28-letniej matki wynika, że wracając do domu, trafiła na awanturę. Mąż rozliczał córkę. Na jej ciele widać było ślady po uderzeniach. – Zaczerwienienia miała na plecach, pod kolanami i na rękach – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska. – Badający dziewczynkę lekarz potwierdził liczne powierzchowne urazy brzucha, dolnej części grzbietu i miednicy. Skierował ją na prześwietlenie kręgosłupa, by stwierdzić, czy nie doszło do wewnętrznych obrażeń – dodaje prokurator. Z wyjaśnień matki wynika, że pomiędzy nią a mężem dochodziło do nieporozumień. Ojciec miał się nie dogadywać z 9-letnią Dominiką. Jego stosunki z 3-letnim synem były dobre. Nieporozumienia doprowadziły do tego, że feralnego dnia posiniaczone dziecko wymagało pomocy lekarza. – Kobieta złożyła obszerne wyjaśnienia. Wynika z nich, że problem narastał w rodzinie od dawna. Podejrzewany jeszcze nie był przesłuchiwany – wyjaśnia prokurator.
Podejrzewany o pobicie córki policjant jest funkcjonariuszem jarosławskiej komendy. Ma 15 -letni staż pracy. Dzień po zdarzeniu stawił się do służby. O sprawie rozmawiał z nim bezpośredni przełożony. Prewencyjnie zdecydowano o zatrzymaniu broni podejrzewanego w depozycie, a o zajściu poinformowano Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie, czyli jednostkę pełniącą zadania policji w policji. Jeśli zarzuty się potwierdzą i mężczyzna usłyszy prokuratorskie zarzuty, zostanie zawieszony w służbie. Gdy postępowanie zakończy się wyrokiem, czeka go wydalenie z policji.
Z naszych informacji wynika, że w rodzinie były już wcześniej problemy. Matka próbowała je łagodzić. Ojciec bagatelizował. W końcu doszło, jak zeznaje kobieta, do dramatu i sprawa trafiła do prokuratury oraz została nagłośniona w całym kraju.
– Trudno powiedzieć, czy mężczyźnie zostaną postawione zarzuty. Wykaże to wszczęte śledztwo – podsumowuje prokurator M. Pętkowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - JANUSZ REICHEL - RATUNKU POLICJA
A niech się przekona policmajster , jak to" smakuje" , kiedy się zakłada w czasie interwencji sprawę i zgłasza fakt prokuraturze. To , co jeszcze kilka lat temu było normą / mam na myśli przysłowiowe klapsy na dupsko/ , teraz jest powodem do odebrania rodzicom praw rodzicielskich. A wszystko to , dzięki tzw. przeklętej " poprawności politycznej" zaimportowanej ze zgniłej , konającej liberalno - masońskiej UE , zwanej inaczej Eurokołchozem . Przecież każdy kiedyś w życiu dostał od swych rodziców pasem po dupsku lub otrzymał przysłowiowego klapsa. I co , nie żyje z tego powodu? Żyje i poznał choćby z grubsza system wartości . Nie mylić klapsa ze znęcaniem się, bo to jest jasne , niedopuszczalne .W "Umowie programowej" zawartej z "Solidarnością" Andrzej Duda zadeklarował m.in., że będzie prowadził politykę zmierzającą do obniżenia wieku emerytalnego i powiązania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy, a także zapewnienia rodzinom wychowującym dzieci dodatkowego wsparcia. Zobowiązał się również do "przywrócenia odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli i reformy szkolnictwa", skutecznej walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym, w tym zwiększenia wysokości progów dochodowych uprawniających do świadczeń socjalnych, oraz do wprowadzenia sprawiedliwego systemu podatkowego. Umowa mówi również o zapewnieniu wzrostu minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, wycofaniu antypracowniczych zmian w Kodeksie pracy (szczególnie dot. czasu pracy i okresu rozliczeniowego), wyeliminowaniu stosowania śmieciowych umów o pracę oraz "patologicznego samozatrudnienia"Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-andrzej-duda-w-sierpniu-projekt-w-sprawie-wieku-emerytalnego,nId,1840879#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox zakłąda w czasie interwencji
Durna matka wycofała oskarżenie. Natomiast pytanie do dyrekcji szkoły do której chodzi dziewczynka, czy nauczyciel wf-u nie widział siniaków u tej dziewczynki ? to szkoła powinna zgłosić pobicie do prokuratury i wtedy postępowanie toczy się z urzędu i niema możliwosci jego wycofania.
YOUTUBE.COM - JANUSZ REICHEL - RATUNKU POLICJA
A niech się przekona policmajster , jak to" smakuje" , kiedy się zakłada w czasie interwencji sprawę i zgłasza fakt prokuraturze. To , co jeszcze kilka lat temu było normą / mam na myśli przysłowiowe klapsy na dupsko/ , teraz jest powodem do odebrania rodzicom praw rodzicielskich. A wszystko to , dzięki tzw. przeklętej " poprawności politycznej" zaimportowanej ze zgniłej , konającej liberalno - masońskiej UE , zwanej inaczej Eurokołchozem . Przecież każdy kiedyś w życiu dostał od swych rodziców pasem po dupsku lub otrzymał przysłowiowego klapsa. I co , nie żyje z tego powodu? Żyje i poznał choćby z grubsza system wartości . Nie mylić klapsa ze znęcaniem się, bo to jest jasne , niedopuszczalne .W "Umowie programowej" zawartej z "Solidarnością" Andrzej Duda zadeklarował m.in., że będzie prowadził politykę zmierzającą do obniżenia wieku emerytalnego i powiązania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy, a także zapewnienia rodzinom wychowującym dzieci dodatkowego wsparcia. Zobowiązał się również do "przywrócenia odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli i reformy szkolnictwa", skutecznej walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym, w tym zwiększenia wysokości progów dochodowych uprawniających do świadczeń socjalnych, oraz do wprowadzenia sprawiedliwego systemu podatkowego. Umowa mówi również o zapewnieniu wzrostu minimalnego wynagrodzenia do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, wycofaniu antypracowniczych zmian w Kodeksie pracy (szczególnie dot. czasu pracy i okresu rozliczeniowego), wyeliminowaniu stosowania śmieciowych umów o pracę oraz "patologicznego samozatrudnienia"Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-andrzej-duda-w-sierpniu-projekt-w-sprawie-wieku-emerytalnego,nId,1840879#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox zakłąda w czasie interwencji
Patologia w policji i w Pawłosiowie.